MAZOWIECKIE NIEPROWICJONALNE

O TYM, ZE PROWINCJA MOŻE BYĆ W GŁOWIE, 
A NIE NA MAPIE
Zadanie publiczne dofinansowane ze środków Samorządu Województwa Mazowieckiego

Potrzebujesz wsparcia w odczytywaniu treści lub grafik? Polecamy aplikację, bezpłatną do użytku osobistego.

W prawym górnym rogu strony, znajduje się też  ikona dostępności,.
Po jej kliknięciu zobaczysz różne opcje, które pozwolą Ci zwiększyć dostępność treści zamieszczonych w zakładce.

O IDEI

Projekt ma za zadanie pokazanie i promocję twórców i dziedzictwo kulturowego południowej części województwa mazowieckiego. Sam tytuł zadania ma na celu  zbudowanie pozytywnego wizerunku subregionu jako miejsca kulturotwórczego
i inspirującego. Projekt w pewnym zakresie wpisuje się w dążenie do  cyfrowej decentralizacji dostępu do kultury. Istotne było dla nas zebranie w jednym miejscu wybitnych osobowości, w tych trzech zakresach tematycznych.
Nie wyczerpujemy tematu, nie ma tu z pewnością wszystkich wyjątkowych osobowości. Katalog będzie uzupełniany.

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Your content goes here. Edit or remove this text inline or in the module Content settings. You can also style every aspect of this content in the module Design settings and even apply custom CSS to this text in the module Advanced settings.

Zobacz mapę nieprowincjonalnego mazowieckiego w południowej jego części. To mapa osób, ale i inspiracji.

Sztuka słowa

ADRIAN SZARY

1983

Adrian Szary urodził się  w Radomiu. Jest poetą, polonistą, wykładowcą akademickim i dziennikarzem, od ponad dwudziestu lat związanym z radomskim środowiskiem literackim.

Ukończył II Liceum Ogólnokształcące im. Marii Konopnickiej w Radomiu, a następnie studia polonistyczne na UMCS w Lublinie (magisterium – 2007). W 2014 roku uzyskał na tej samej uczelni tytuł doktora nauk humanistycznych w zakresie językoznawstwa na podstawie rozprawy Aksjologia dla dużych i małych, czyli świat wartości w bajkach Leszka Kołakowskiego.
W jednym z wywiadów podkreślił, że początki jego drogi literackiej, związane były z nauczycielem języka polskiego, Wiesławem Cieślikiem, który wspierał go w rozwijaniu swoich umiejętności.

Zawodowo związany jest z edukacją i mediami: pracuje jako nauczyciel języka polskiego w VI Liceum Ogólnokształcącym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu oraz jako adiunkt dydaktyczny na Uniwersytecie Radomskim im. Kazimierza Pułaskiego, w Katedrze Komunikacji Społecznej. Na uczelni prowadzi zajęcia m.in. z kultury i stylistyki języka polskiego, historii teatru i filmu, sztuki dyskusji i debaty, emisji głosu, pragmatyki i etykiety językowej w zawodzie dziennikarza oraz seminarium dyplomowe. Opiekuje się Kołem Naukowym Dziennikarzy i zasiada w Wydziałowym Systemie Zapewnienia Jakości Kształcenia na kierunku dziennikarstwo. Jego zainteresowania badawcze obejmują językoznawstwo kognitywne, onomastykę i aksjolingwistykę.

Od lat prowadzi też warsztaty literackie dla młodzieży w Stowarzyszeniu Centrum Młodzieży „Arka” w Radomiu, gdzie opiekuje się grupami poetyckimi „Tygiel” i „Erato” (ta ostatnia wywodzi się z działającego od 1998 roku Kozienickiego Klubu Twórców Kultury).

Debiutował w 2007 roku tomikiem poetyckim Wianek z myśli. Od tego czasu opublikował ponad dwadzieścia książek autorskich – tomy poezji, zbiory bajek, powieści dla dzieci, zbiór opowiadań oraz monodram – a jako redaktor przygotował kilkanaście antologii współczesnej literatury młodzieżowej. Jest członkiem redakcji „Zeszytów Poetyckich”, a jego teksty ukazywały się m.in. na łamach kwartalnika „Guliwer”, poświęconego literaturze dziecięcej.

W 2013 roku nakładem Zeszytów Poetyckich, w serii „Biblioteka Współczesnej Poezji Polskiej”, ukazał się tom Heureza – wybór wierszy z lat 1998–2013, z posłowiem Dawida Junga. W tym samym roku Teatr Powszechny im. Jana Kochanowskiego w Radomiu wystawił jego monodram Bal, w którym zagrała Karolina Skrzek.

Twórczość Szarego funkcjonuje też poza formą książkową – kilka jego zbiorów wierszy i bajek ukazało się na audiobookach wyprodukowanych przez Radomską Szkołę Rocka. Pisze również teksty piosenek, m.in. dla Rafała Błędowskiego, lidera radomskiej grupy szantowej „Kliper”, w ramach wspólnego projektu muzyczno-literackiego „Męski rejs”.

Wybrane publikacje książkowe

  • Wianek z myśli (2007) – debiutancki tomik poezji
  • Szarówki, czyli bajki do czytania o zmierzchu (2009)
  • Pierwodruki i przedruki. Opowiadania o wierze, nadziei, miłości i rodzinie (2010)
  • CV (2011)
  • Abecedarium. Wiersze z lat 1997–2012 (2012)
  • Sylwa (2013)
  • Heureza (Zeszyty Poetyckie, Gniezno 2013)
  • Horoskopy (2015)
  • Bal (2015) – monodram
  • Świat to bajka (2015)
  • Majka i zagubiony Antek (2016) – powieść dla dzieci
  • Dekontaminacja (2017)
  • Majka, Franek ekolog i Krzyś podróżnik (2017)
  • Majka, rozśpiewana Cecylka i pracowita Basia (2018)
  • Fraktale (2020)
  • Szary człowiek (2021)
  • Hipnagogik (Wydawnictwo Mamiko)Adrian Szary został doceniony za swoją działalność, otrzymując m.in. następujące nagrody i wyrówznienia:
  • Brązowy Krzyż Zasługi (2021)
  • Medal Komisji Edukacji Narodowej (2022)
  • Nagroda Prezydenta Miasta Radomia (2022)
  • Nagroda Talent Mediów (2023)

    ŹRÓDŁA

  • Uniwersytet Radomski im. Kazimierza Pułaskiego, Katedra Komunikacji Społecznej, Adrian Szary – biogram,
  • Adrian Szary, O autorze, Kozirynek.
  • Adrian Szary, Szarówki, blog autorsk
  • Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.

KLEMENS OLEKSIK

1918–1992

Urodził się w Zwoleniu, w rodzinie robotniczej, jako syn Wojciecha Oleksika i Marianny z Kwiatkowskich. Po ukończeniu w 1932 roku szkoły podstawowej w rodzinnym mieście przez krótki czas pracował dorywczo — na poczcie, jako posłaniec w kancelarii adwokackiej, w charakterze pomocy biurowej oraz w szpitalu we Włodawie. W tym okresie, wspólnie z kolegą Klemensem Kowalskim, prowadził namiastkę pisma lokalnego: „Dzwon Zwolenia”, w którym ogłaszał swoje pierwsze wiersze, felietony oraz opublikował niedokończoną powieść pt. „Czarna ręka”.

W latach 1935–1937 odbywał nowicjat w klasztorze Księży Misjonarzy Świętej Rodziny w Górce Klasztornej, publikując wiersze i opowiadania na łamach wydawanego tam miesięcznika „Posłaniec Świętej Rodziny”.  W 1937 roku przeniósł się do Warszawy, gdzie utrzymywał się z dorywczych zajęć (korepetytora, gońca, sprzedawcy gazet), jednocześnie uczęszczając na kursy maturalne i zdobywając tzw. małą maturę; publikował wówczas utwory dla dzieci w „Małym Kurierze”. Wybuch wojny zastał go z powrotem w rodzinnym Zwoleniu, gdzie kontynuował naukę na tajnych kompletach, sam ucząc się równocześnie i pracując w spółdzielni rolniczej. Włączył się w działalność konspiracyjną jako żołnierz Batalionów Chłopskich, a od 1945 roku Armii Krajowej (przez pół roku walczył w oddziale partyzanckim „Huragan”, dla którego samodzielnie redagował i pisał gazetkę „Podchorążak”).

Po wojnie  uzupełnił wykształcenie, zdobywając średnie, i podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Poznańskim (według źródeł: w latach 1946–1952, bez uzyskania tytułu magistra). Wiersze i opowiadania drukował wtedy m.in. w „Ilustrowanym Kurierze Polskim”, „Wsi”, „Głosie Wielkopolskim”, „Płomyku” i „Płomyczku”, posługując się także pseudonimami (Daniel Olszyna, Klemens Dąbrowa, Promyk, Jacek Zwoleń). Za oficjalny debiut poetycki uznaje się rok 1945, kiedy w „Posłańcu Świętej Rodziny” opublikował pierwszy wiersz. Jego książkowym debiutem był natomiast tomik „Wiersze” (Warszawa 1948), związany tematycznie z przeżyciami wojennymi i wspomnieniami z rodzinnych stron. Od 1948 roku należał do Związku Zawodowego Literatów Polskich, a od 1949 — do Związku Literatów Polskich, którego pozostał członkiem aż do lat osiemdziesiątych.

W latach 1952–1954 mieszkał w Warszawie, skąd przeniósł się do Wiartla na Mazurach. Pracował tam między innymi jako drwal. W 1957 roku osiadł na stałe w Olsztynie, poświęcając się już wyłącznie pracy literackiej i działalności w środowisku pisarskim. Do 1960 roku współpracował z redakcją literacką Polskiego Radia jako autor słuchowisk, felietonów i reportaży. W tym samym roku redagował kolumny poetyckie w „Słowie na Warmii”, pisząc pod pseudonimem Jacek Zwoleń artykuły o młodych poetach olsztyńskich. W latach 1956–1977 publikował wiersze, artykuły i opowiadania w dwutygodniku „Warmia i Mazury”. W 1959 roku otrzymał za swoją twórczość nagrodę literacką Wojewódzkiej Rady Narodowej w Olsztynie.

Osiedlenie się na Warmii i Mazurach poszerzyło tematykę jego twórczości o sprawy regionu — zarówno w twórczości dla dzieci, jak i dla dorosłych. Do jego najważniejszych książek należą powieść „Powołanie Daniela” (1953), oparta częściowo na własnych przeżyciach z okresu nowicjatu, zbiór baśni „Czarownica znad Bełdan” (pierwsze wydanie 1959, kolejne — rozszerzone i wielokrotnie wznawiane, m.in. w 1968, 1984 i 1989), a także mazurskie powieści „Cmentarz w lesie” (1964) i „Krzak jałowca” (1977), w których podejmował temat mazurskiej tożsamości narodowej i kulturowej. Do przeżyć okupacyjnych wracał w książkach „Spalony”, „Krewni mojej matki” i „Wywołaj mnie z lasu”. Nie porzucił też poezji — wydał m.in. tomiki „Drzewo życia”, „Pięć poematów” i „Pył tamtych dróg”, poświęcone głównie problematyce egzystencjalnej. Jego wiersze, opowiadania i bajki trafiały do wielu antologii, w tym do „Bursztynowego szlaku” (1963, oprac. Władysław Ogrodziński) i „Warmii i Mazur w oczach poetów 1940–1970″ (1972, oprac. Edward Zbigniew Martuszewski). Współtworzył też utwór sceniczny „Gdy wieczorem nad jeziorem gra warmiński wiatr” (1994, wspólnie z Ireną Kwinto).

Klemens Oleksik jest także autorem słów szkolnego hymnu Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Kochanowskiego w Zwoleniu — swojej dawnej szkoły średniej. Hymn, złożony z kilku zwrotek, powstał już w pierwszych tygodniach powojennego funkcjonowania placówki i został po raz pierwszy odśpiewany na zakończenie roku szkolnego w czerwcu 1945 roku. Muzykę skomponował Marian Sztomberek, uczeń tamtejszego gimnazjum. Z czasem hymn zapomniano, nie był tez wykonywany, ale dwie jego zwrotki, najprawdopodobniej pierwszą i ostatnią, udało się później odtworzyć dzięki Lucynie Pyszczak, a melodię zapisał nutami Witold Pluta.

Klemens Oleksik zmarł 28 sierpnia 1992 roku w Olsztynie i został pochowany na tamtejszym cmentarzu komunalnym.

ŹRÓDŁA

  • Klemens Oleksik,  Instytut Badań Literackich PAN,
  • Polscy pisarze i badacze literatury XX i XXI wieku. Cyfrowy słownik biobibliograficzny
  • Hymn szkoły, Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kochanowskiego w Zwoleniu; Klemens Oleksik, Wikipedia
  • Klemens Oleksik, Leksykon Kultury Warmii i Mazur.

ZIEMOWIT SZCZEREK
GRZEGORZ RAK

Ur. 1960

Urodził się w Rzeczniowie, w powiecie lipskim, gdzie spędził dzieciństwo i wczesną młodość. To właśnie tam, jak sam wspominał, ukształtowała się jego wyobraźnia pisarska. Czytał wtedy mnóstwo książek, opowiadał sąsiadom historie na wpół prawdziwe i chłonął bajkowe opowieści sąsiadek oraz własnej matki, podsłuchując przy okazji rozmowy dorosłych na tematy, których wówczas jeszcze nie rozumiał. Rzeczniów pozostał dla niego przez całe życie punktem odniesienia. Jak sam podkreśla, nie pisze o sprawach, których nie zna z własnego doświadczenia, ale do własnej biografii i historii podchodzi kreacyjnie i buduje z nich literackie legendy.

Studiował na kierunku kulturalno-oświatowym. Już w czasach studenckich w Kielcach był aktywny kulturalnie i politycznie. Działał w opozycyjnym Niezależnym Zrzeszeniu Studentów. Równolegle prowadził w kultowych kieleckich klubach studenckich „Wspak” i „Pod krechą” nieformalny kabaret. Każdy program grany był tylko raz, a po premierze występy kończyły się, zanim mogły się pojawić problemy ze Służbą Bezpieczeństwa. Pretekstem do występów były zajęcia praktyczne na K-O, czy też juwenalia. Jeszcze jako student wymyślił i wprowadził w życie w Teatrze im. Stefana Żeromskiego w Kielcach inicjatywę „Premiery studenckie”. Cykl, zapoczątkowany przez niego w sezonie teatralnym 1983/84, z kilkuletnimi przerwami trwa do dziś. Zawodowo związał się później z instytucjami kultury regionu. Pracował m.in. w Wojewódzkim Domu Kultury w Kielcach oraz w Centrum Kultury i Sportu w Chęcinach. Dorosłe życie związał ze Skarżyskiem-Kamienną, gdzie mieszka do dziś, mając jednak nadal relacje z Kielcami, w których od lat aktywnie uczestniczy w życiu kulturalnym.

Do literatury powrócił po latach przerwy, już jako dojrzały twórca. Jego książkowy debiut, powieść „Miłość w Rzeczniowie”, ukazał się w 2018 roku, gdy autor miał 58 lat, dzięki staraniom władz gminy Rzeczniów. Rok później wydał „Fotografię”, drugą część zamierzonej trylogii. Powracającą postacią łączącą kolejne tomy jest Mateusz, a akcja rozgrywa się m.in. w Kielcach, Skarżysku-Kamiennej i Małogoszczu, z którym pisarz jest związany rodzinnie. Do powieści dołączono dwie jednoaktówki, „Oni i misja” oraz „Wolność”. Pierwsza z nich znalazła się w finale konkursu dramaturgicznego organizowanego przez warszawskie teatry Montownia i Och-Teatr. Trzecim ogniwem cyklu miały być pierwotnie zapowiadane „Opowiadania mazurskie”. Ostatecznie ukazały się w 2021 roku w rozszerzonej formie jako zbiór „Opowiadania nie tylko mazurskie”. Obok cyklu mazurskiego i cyklu „Święta” znalazły się w nim także luźne opowiadania. Wśród nich jest „Nareszcie w domu”, zwycięzca pierwszej edycji ogólnopolskiego konkursu literackiego o Złote Pióro Wojewody Świętokrzyskiego, ogłoszonego przez wojewodę Zbigniewa Koniusza. Na konkurs napłynęło ponad trzysta prac z całego kraju, a wysoka nagroda przyciągnęła również autorów o uznanym dorobku. W kolejnej edycji wyróżnienie otrzymało opowiadanie „Bolero”, także włączone do zbioru.

W 2023 roku Grzegorz Rak wydał dwuczęściową powieść „Puzzle Polskie” (części zatytułowane „Dworek” i „Chata”). Prowadzi w niej czytelnika przez pokolenia Polaków, od czasów współczesnych, przez drugą wojnę światową, aż po powstanie styczniowe. Pokazuje, jak wydarzenia sprzed pokoleń kształtują dzisiejsze postawy i wybory. Jak wszystkie książki Raka, „Puzzle Polskie” miały premierę w Rzeczniowie. Następnie autor promuje swoją prozę w całym kraju: od Skarżyska-Kamiennej i Kielc po Warszawę, Kraków, Łódź i inne miejscowości. Część spotkań ma formę muzycznych minispektakli, w których występują muzycy rockowo-bluesowi Maciej Jóźwik i Marek „Babcia” Dubeltowicz. Fragmenty prozy czytane przez autora i aktorów składają się wtedy na zwarty program z udziałem wspomnianych muzyków. Tak była promowana m.in. najnowsza powieść „Wyprawa do Radości” (2025) podczas spotkania w Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej, w którym wystąpił również aktor Marcin Brykczyński.

W dorobku dramaturgicznym Grzegorza Raka znajdują się też: „Nasze święto” (2004), dramat na motywach „Puzzli Polskich” zatytułowany „Szlachectwo Zobowiązuje – Noblesse Oblige” oraz monodramy. Jeden z nich, „Wielkanoc” w reżyserii i wykonaniu Dawida Żłobińskiego, był prezentowany wielokrotnie, również w Rzeczniowie podczas festiwalu „Muzy nad Krępianką”.

Grzegorz Rak jest wiceprezesem Oddziału Świętokrzyskiego Związku Literatów Polskich – organizacji, która od ponad stu lat skupia ludzi pióra, a przyjęcie do niej wymaga weryfikacji dorobku literackiego. Regularnie bierze udział w spotkaniach autorskich i wydarzeniach promujących literaturę w regionie świętokrzyskim i mazowieckim, często w towarzystwie zaprzyjaźnionych artystów, m.in. poetów i performerów Barbary i Szczęsnego Wrońskich oraz muzyków, z którymi łączy prozę z muzyką na żywo.

ŹRÓDŁA

  • Wyprawa do radości z Grzegorzem Rakiem, TSK24.pl
  • Pisarz Grzegorz Rak w Małogoszczu, Radio z QLTURĄ
  • Grzegorz Rak, LubimyCzytać.pl
  • Nie tylko o miłości w książce Grzegorza Raka, Radio Kielce (09.01.2019)
  • „Fotografia” – nowa powieść Grzegorza Raka, Radio Kielce (2019)
  • Spotkanie autorskie z Grzegorzem Rakiem, oficjalna strona Miasta Kielce
  • Grzegorz Rak i jego „Opowiadania nie tylko mazurskie” na spotkaniu autorskim oraz „Puzzle Polskie” ułożone, napisane, wydane
  • ProSkarżysko; Zbliżenia – Grzegorz Rak, RadioRadom.pl.
WALDEMAR BALCEROWSKI

Ur. 1967

Urodził się w Rzeczniowie, wsi leżącej w południowo-wschodniej części województwa mazowieckiego — miejscu, do którego jako poeta będzie wracał przez całą swoją twórczość. Zawodowo związał się z oświatą i kulturą regionu: pracuje jako nauczyciel i wychowawca w Zespole Szkół Ogólnokształcących i Technicznych im. Jana Pawła II w Lipsku, a poza pracą dydaktyczną zajmuje się bibliotekarstwem i animacją kultury.

Jako poeta zadebiutował już w 1988 roku na łamach czasopisma „Radostowa”, publikując tam kilka wierszy. Do tego samego pisma powrócił jedenaście lat później, w 1999 roku, kiedy ukazały się kolejne jego utwory, opatrzone krótkim komentarzem Antoniego Dąbrowskiego. Debiutancki tomik wierszy pod tytułem „Miejsce” wydał w 2000 roku w ramach „Serii Staffowskiej”; niektóre z zawartych w nim wierszy spotkały się z przychylną oceną Romana Śliwonika oraz Zdzisława Antolskiego, poety i prozaika cenionego nie tylko w środowisku kieleckim. Swoje liryki czytał publicznie już w 2001 roku podczas Radomskiej Wiosny Literackiej. Jego wiersze i opowiadania publikowane były również w czasopismach „ORBI. Oświata Radomska” i „Życie Powiśla”, trafiały do publikacji pokonkursowych, a także do zbiorowej pracy naukowej „Biografia w literaturze i sztuce” (Lublin, 2014); prezentowano je też na antenie Radia Kielce i Radia Plus Radom.

Pod koniec grudnia 2021 roku ukazał się jego drugi zbiór wierszy — „Rzeczniowskie notacje”, poetycka opowieść osnuta wokół topografii, historii i współczesności rodzinnego Rzeczniowa oraz okolic. Tomik ten dobrze przyjęto w środowisku Grupy Literackiej „Łuczywo”, do której autor należy od 2022 roku, obok m.in. Piotra Szewca — cenionego poety, prozaika i eseisty. W kwietniu 2024 roku promował ten tomik podczas 35. Radomskich Spotkań z Poezją, organizowanych przez Stowarzyszenie Grupa Literacka „Łuczywo” i Radomski Ośrodek Kultury.

Trzeci tom jego poezji, „Dni stare, dni nowe”, ukazał się w 2026 roku dzięki współpracy z Gminną i Powiatową Biblioteką Publiczną w Rzeczniowie, a nad kształtem wydania czuwała dyrektor tej placówki, Krystyna Wójtowicz. Publikacja stanowi swoisty most między przeszłością a teraźniejszością — W. Balcerowski zestawia w niej świat dawnych wartości i wspomnień z pytaniami o kondycję współczesnego człowieka, a wierszom towarzyszą archiwalne fotografie nadające całości historyczny wymiar.   

Źródła:

  • Słowo, muzyka i powrót do przeszłości. Wyjątkowy wieczór z poezją Waldemara Balcerowskiego w Lipsku, MojeLipsko.info.
  • Spotkanie autorskie z Waldemarem Balcerowskim, Biblioteka Pedagogiczna w Radomiu, Filia,
  • Notka biograficzna zbiorku poezji W. Balcerowskiego, Dni stare, dni nowe, Rzeczniów 2025. Egzemplarz w posiadaniu członków FNP.
STANISŁAWA DOMAGALSKA

1946-2007
Urodziła się w Radomiu. Studiowała filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, którą ukończyła w 1969 roku. W pierwszej połowie lat 70. pracowała w Wytwórni Filmów Dokumentalnych w Warszawie. który to zawodowy epizod, do którego, po latach, miała jeszcze powrócić.

Zadebiutowała jako pisarka książką „Szkoda, że nie zamarza morze” (1974), a rok później wydała „Przyszywanego dziadka” — ciepłą opowieść dla dzieci o przypadkowym sąsiedzie, który staje się dla samotnego chłopca prawdziwym prezentem na urodziny. Kolejne książki dla najmłodszych — „Coś” (1977), „Jeszcze nie teraz” (1979), „Kapeć” i „Trzy piętra zwyczajnych przygód” — ugruntowały jej pozycję jako cenionej autorki literatury dziecięcej, tłumaczonej także na języki obce. W 1976 roku, po podpisaniu listu protestacyjnego przeciwko zmianom w konstytucji PRL, została objęta zakazem druku, który przez wiele lat ograniczał możliwość oficjalnego publikowania jej twórczości

W tamtym czasie, (lata 1975–1978) S. Domagalska pracowała jako wychowawczyni i terapeutka w Stołecznym Zespole Neuropsychiatrycznej Opieki Zdrowotnej dla Dzieci i Młodzieży (z placówką w Garwolinie).  W latach 1976–1980 kolportowała prasę niezależną, w tym „Biuletyn Informacyjny” KOR, a od 1978 do 1980 roku uczyła języka polskiego w wiejskiej szkole podstawowej w Stradunach koło Ełku.

Wraz z powstaniem „Solidarności” wróciła do dziennikarstwa — w 1981 roku dołączyła do zespołu „Tygodnika Solidarność”, prowadząc dział listów i publikując reportaże. Po wprowadzeniu stanu wojennego zaangażowała się w działalność podziemną. Współpracowała z „Tygodnikiem Wojennym”, a w ramach jednej z redakcji zastępczych, wraz z Janem Doktórem, redagowała numery 90–100 pisma, wydawane od lipca do grudnia 1984 roku. Oficjalnie w tym czasie pracowała i publikowała w miesięczniku „Powściągliwość i Praca” (1983–1989). Po przełomie 1989 roku na krótko wróciła do „Tygodnika Solidarność”, by ostatecznie, w 1991 roku, związać się ze Studiem Filmowym Kronika w Warszawie — najpierw jako realizatorka współpracująca przy Polskiej Kronice Filmowej, później jako samodzielna autorka i reżyserka dokumentów. W tej roli pozostała aż do śmierci, tworząc m.in. filmy „Łódź podwodna”, „Rozbitek”, „Pomnik z wnętrzem” i „Dar wolności” oraz współpracując przy innych, w tym przy „Świadkach” (1986), z Marcelem Łozińskim, Pawłem Kędzierskim i Michałem Bukojemskim.

W kolejnych latach kontynuowała działalność literacką: należała do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, a jej wcześniejsze książki dla dzieci były wznawiane i tłumaczone na inne języki. W 2009 roku, już po jej śmierci, ukazał się wybór jej reportaży publikowanych w latach 1978–2002 na łamach „Tygodnika Solidarność”, „Powściągliwości i Pracy”, „Polityki” i „Gazety Wyborczej”, zatytułowany „Intensywny zapach ruty” (w wyborze Elżbiety Petrajtis-O’Neill i Jana Doktora), a rok później — „Przegląd Wiadomości Agencyjnych 1984–1990. Przerwana historia ilustrowanej bibuły”, dokumentujący jej własną pracę w podziemnym wydawnictwie.

Stanisława Domagalska zmarła 2 czerwca 2007 roku w Warszawie.

ŹRÓDŁA

  • Stanisława Domagalska (1946–2007), Leksykon Teatru NN (Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie)
  • Domagalska Stanisława, Encyklopedia Solidarności (Instytut Pamięci Narodowej), aut. Jan Olaszek;
  • Stanisława Domagalska, LubimyCzytać.pl; Stanisława Domagalska – autor, Poczytaj.pl.
MARIUSZ PARLICKI

1974-2026
Urodził się w Radomiu. Pisać zaczął jako dwunastolatek, we wrześniu 1986 roku — jak sam wspominał, do poezji trafił „dzięki” plastykowi prowadzącemu plener malarski, który miał surowo ocenić jego zdolności rysunkowe i poradził mu, żeby raczej spróbował pisać wiersze. Rada okazała się trafna: w 1990 roku zadebiutował w dwutygodniku „Gazeta Radomska”, a w latach 1989–1993 uczęszczał do klasy humanistycznej III Liceum Ogólnokształcącego im. płk. Dionizego Czachowskiego w Radomiu, które ukończył maturą z wyróżnieniem.

Jeszcze w okresie radomskim był aktywnym uczestnikiem lokalnego środowiska literackiego — należał do Grupy Literackiej „Łuczywo” działającej przy Klubie Środowisk Twórczych „Łaźnia” oraz do Stowarzyszenia Artystycznego „Deszcz Wrogich Automatów” przy Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu, w latach 1991–1993 redagował Radomski Kwartalnik Społeczno-Kulturalny „Na Luzie”, a w latach 1992–1993 współpracował z „Dziennikiem Radomskim”. W 1993 roku, nakładem „Łuczywa”, wydał swój debiutancki tomik „Kasyno życia” — w tym samym roku wyjechał na studia do Krakowa, z którym związał resztę życia.

Studiował filologię polską (teatrologię) na Uniwersytecie Jagiellońskim, którą ukończył w 1999 roku, a w 2005 roku obronił tam doktorat z nauk o zarządzaniu, poświęcony działalności warsztatów terapii zajęciowej w Małopolsce. W latach 1994–2005 należał do krakowskiego oddziału Związku Literatów Polskich, gdzie pod koniec lat 90. opiekował się Kołem Młodych Literatów, a w 1996 roku otrzymał roczne Stypendium Twórcze Miasta Krakowa. Później związał się akademicko z Krakowską Akademią im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, gdzie w latach 2007–2014 pracował jako adiunkt i kierownik Zakładu Zdrowia Rodziny.

Jako poeta i satyryk wydał kilkanaście tomików, od poważniejszego wczesnego „Hamleta współczesnego” (1996) po późniejszą, obszerną twórczość humorystyczną — limeryki, fraszki, epitafia i żartobliwą formę, którą sam określał mianem „onamudajów”, publikowane głównie nakładem krakowskiego wydawnictwa Ridero IT Publishing. Od 2003 do 2015 roku współtworzył teksty piosenek i wierszy do kolejnych edycji satyrycznej „Reality Shopka Szoł” w Teatrze Groteska w Krakowie, reżyserowanych przez Adolfa Weltschka. W kolejnych latach redagował również antologie współczesnej poezji, m.in. „Seks w pewnym mieście” i „Jowialną twórczość funeralną”, ilustrowane przez karykaturzystę Szczepana Sadurskiego. Jego wiersze tłumaczono na kilka języków.

Za działalność literacką otrzymał m.in. odznaczenie „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2015) i Srebrną Odznakę Honorową Województwa Małopolskiego – Krzyż Małopolski (2016). W ostatnich latach eksperymentował z nowymi formami popularyzacji poezji, publikując na własnym kanale YouTube recytacje, a od 2024 roku także piosenki do swoich tekstów, tworzone przy użyciu AI.

Mariusz Parlicki zmarł w maju 2026 roku.

ŹRÓDŁA

  • Biografia, parlicki.pl 
  • Jak zostałem poetą…, parlicki.pl
  • Mariusz Parlicki, Wikipedia;
  • Mariusz Parlicki, LubimyCzytać.pl
  • kanał YouTube Mariusza Parlickiego
ZBIGNIEW KRUSZYŃSKI

Ur. 1957

Pisarz i tłumacz, autor powieści oraz opowiadań, związany również z działalnością dydaktyczną i translatorską.

Dorastał w Radomiu,  w którym ukończył liceum im. Tytusa Chałubińskiego. Po maturze rozpoczął studia polonistyczne i romanistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim. W latach 1980–1981 kontynuował naukę w Lozannie dzięki stypendium im. Adama Mickiewicza. Po powrocie do kraju jesienią 1981 roku został asystentem w katedrze romanistyki Uniwersytetu Wrocławskiego.

W okresie stanu wojennego związał się z działalnością podziemną. Udostępniał swoje mieszkanie osobom poszukiwanym przez władze, wśród nich działaczom opozycji. W 1982 roku został zatrzymany i skazany na karę trzech i pół roku pozbawienia wolności oraz trzy lata pozbawienia praw publicznych. W konsekwencji stracił także stanowisko na uczelni. Rok później otrzymał przerwę w odbywaniu kary, a następnie paszport uprawniający do wyjazdu bez możliwości powrotu do kraju. Wyjechał wtedy z rodziną do Szwecji.

Szwedzki okres jego życia obejmował pobyt m.in. w Uppsali, Lund i Sztokholmie. Zajmował się nauczaniem języka francuskiego, pracą akademicką oraz prowadzeniem zajęć z polonistyki. W tym czasie coraz mocniej rozwijał działalność literacką. Jako autor prozy pojawił się w 1987 roku na łamach „Zeszytów Literackich”, gdzie opublikowano jego opowiadanie „Fragment powierzchni”. Wcześniej, w 1980 roku, jego nazwisko pojawiło się w „Odrze” przy tekście poświęconym sesji o Witoldzie Gombrowiczu.

Debiutancka książka Z. Kruszyńskiego, „Schwedenkräuter”, ukazała się w 1995 roku. Otrzymał za nią nagrodę „bruLionu” i Fundacji Kultury. Rok później opublikował „Szkice historyczne”, które w 1997 roku znalazły się wśród nominowanych do Nagrody Literackiej Nike. Następny etap jego dorobku stanowił tom „Na lądach i morzach” z 1999 roku, wyróżniony w konkursie organizowanym przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek i Bibliotekę im. Raczyńskich oraz nominowany do Nike.

W 2000 roku Z. Kruszyński wrócił do Polski. Rok później rozpoczął prowadzenie warsztatów translatorskich dla osób przekładających literaturę szwedzką w Södertörns högskola w Sztokholmie. Zajmował się także przekładem szwedzkiej poezji; na język polski przełożył m.in. wiersze Larsa Gustafssona i Marie Lundquist. Prowadził ponadto zajęcia na Studium Literacko-Artystycznym Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Kolejne książki ukazywały się już po jego powrocie. „Powrót Aleksandra” z 2006 roku jest zbiorem opowiadań; rok później autor otrzymał za niego Nagrodę im. Andrzeja Kijowskiego, a książka została również nominowana do Nike. W 2009 roku opublikował powieść „Ostatni raport”, która w 2010 roku znalazła się w finale Literackiej Nagrody Europy Środkowej Angelus. Jego kolejną powieścią był wydany w 2014 roku „Kurator”.

W jego twórczości ważne miejsce zajmują doświadczenia związane z życiem poza Polską, poczuciem obcości, pamięcią oraz funkcjonowaniem języka. Krytycy literaccy wielokrotnie zwracali uwagę na jego świadome wykorzystywanie możliwości języka i na nietypowe rozwiązania formalne. Jego twórczość była również omawiana w kontekście polskiej literatury powstałej po doświadczeniu emigracji lat osiemdziesiątych.

W 2015 roku otrzymał Poznańską Nagrodę Literacką im. Adama Mickiewicza; był jej pierwszym laureatem. Od 2009 roku należał także do kapituły Nagrody Literackiej Gdynia. Mieszka w Laskach w Kotlinie Kłodzkiej.

ŹRÓDŁA

  • Ewa Nawój, Zbigniew Kruszyński, Culture.pl, grudzień 2010 (aktualizacja: październik 2016)
  • Barbara Marzęcka, Zbigniew Kruszyński, Nowa Panorama Literatury Polskiej (Instytut Badań Literackich PAN)
  • Zbigniew Kruszyński, Dziennik Literacki (Instytut Książki)
  • Zbigniew Kruszyński, Podyplomowe Studia Literacko-Artystyczne (Szkoła Pisarzy) Uniwersytetu Jagiellońskiego.
ANDRZEJ WÓJCIK

Ur. 1952

Urodził się w Radomiu. Studiował filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim, a następnie kontynuował studia doktoranckie na tamtejszym wydziale polonistyki oraz studia z zakresu zarządzania kulturą.

Jeszcze jako student, w latach 1971–1982, aktywnie działał w studenckim ruchu kulturalnym — kierował klubem studenckim „UBAB” w Warszawie, zasiadał w komisji kultury Rady Okręgowej i Rady Naczelnej Zrzeszenia Studentów Polskich, a za tę działalność otrzymał w 1980 roku srebrną odznakę SZSP oraz, znacznie później, w 2011 roku, honorowy medal za zasługi dla ruchu studenckiego. Był też czterokrotnym laureatem nagrody „Czerwonej Róży” i laureatem V Festiwalu Kultury Studentów.

W 1975 roku, razem  z Markiem Englenderem, Otomarem Karwowskim, Andrzejem Pruszyńskim i Markiem S. Nowowiejskim, założył Ogólnopolski Klub Miłośników Fantastyki i Science Fiction (OKMFiSF) — w latach 70. i na początku 80. największą organizację tego typu w Europie Wschodniej. Był jej wiceprezesem (1976–1980), a następnie prezesem (1980–1981). Klub organizował pierwsze w Polsce konwenty miłośników fantastyki oraz międzynarodowe zjazdy pisarzy i fanów SF, współpracując z licznymi czasopismami i z Krajową Agencją Wydawniczą. W latach 1982–1986 Andrzej Wójcik działał już na forum międzynarodowym — był Sekretarzem Generalnym Europejskiego Stowarzyszenia SF, członkiem World SF Association oraz jednym z trzech Polaków, obok Stanisława Lema i Konrada Fiałkowskiego, należących do Science Fiction Writers of America. Za działalność edytorską czterokrotnie nagradzano go na europejskich konwentach SF — w Stresie (1981), Mönchengladbach (1982) i Lublanie (1984, dwukrotnie: za serię wydawniczą KAW i za miesięcznik „Fantastyka”).

Zawodowo związał się z wydawnictwami, pracując jako redaktor, a potem kierownik redakcji SF w Krajowej Agencji Wydawniczej. W 1982 roku, wspólnie z Jackiem Rodkiem, Tadeuszem Markowskim i Andrzejem Krzepkowskim, współtworzył miesięcznik „Fantastyka” (od 1990 roku „Nowa Fantastyka”) — najstarsze i wiodące polskie czasopismo poświęcone fantastyce, powstałe pod kierunkiem Adama Holanka (do 1984 roku pełnił funkcję zastępcy redaktora naczelnego). W kolejnych dekadach jego kariera wydawnicza znacznie się rozszerzyła — prowadził zajęcia na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW (1986–1987), pracował w Presspolu, kierował działem w tygodniku „Kultura”, przez osiem lat (1989–1997) był dyrektorem i redaktorem naczelnym Agencji Praw Autorskich i Wydawnictwa Interart (w tym okresie, w latach 1991–1992, także prezesem Interart International w Chicago), koordynował program PHARE dla Wydawnictwa Samorządowego Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, kierował Instytutem Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, był zastępcą, a potem redaktorem naczelnym Domu Wydawniczego Bellona (2000–2003), prezesem i redaktorem naczelnym Ludowej Spółdzielni Wydawniczej (2004–2006) oraz redaktorem naczelnym Wydawnictwa Verbinum (2007–2011). W swoim dorobku edytorskim, liczącym ponad półtora tysiąca tytułów, ma m.in. wydania dzieł zebranych Hansa Hellmuta Kirsta (72 tomy), Siegfrieda Lenza, Maxa Frischa, Stanisława Lema i Joanny Chmielewskiej oraz dwa tomy Wielkiej Encyklopedii Powstania Warszawskiego. W 1991 roku, wspólnie z Andrzejem Frukaczem, zorganizował I Targi Polskiej Książki w Chicago i Nowym Jorku — największą powojenną prezentację polskiego ruchu wydawniczego w Stanach Zjednoczonych. W 2007 roku otrzymał odznaczenie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego za zasługi dla rozwoju kultury.

Jako pisarz i krytyk literacki jest autorem kilkuset artykułów oraz książek krytycznoliterackich „Okno kosmosu”, „Budowniczowie gwiazd” i „Wizjonerzy i szarlatani”, a w latach 80. tłumaczył z niemieckiego i angielskiego twórczość m.in. Ericha Simona, Carlosa Rascha i George’a R.R. Martina. Wspólnie z Andrzejem Krzepkowskim napisał powieść „Obszar nieciągłości”, przetłumaczoną na kilka języków — jej fabuła, osadzona w fikcyjnym, podzielonym na Nadmózgowców i Przeciętnych systemie społecznym, wpisuje się w nurt polskiej fantastyki socjologiczno-politycznej lat 70., obok twórczości Edmunda Wnuka-Lipińskiego, Marka Parowskiego i Marka Oramusa. Historycy gatunku wymieniają zresztą Andrzeja Wójcika, obok Parowskiego, Oramusa i Krzepkowskiego, jako jednego z pisarskich następców tego nurtu, zapoczątkowanego przez Janusza A. Zajdla. Wójcik zredagował też kilka antologii science fiction (m.in. cykl „Spotkanie w przestworzach”) oraz napisał słuchowiska, scenariusze filmowe, widowiska telewizyjne i przedmowy do wznowień klasycznych pozycji polskiej fantastyki.

Źródła:

  • Andrzej Wójcik, encyklopediafantastyki.pl
  • Fantastyka w PRL, Państwowe Muzeum Etnograficzne w Warszawie (ethnomuseum.pl).
KOCHANOWSCY

Dzieje Kochanowskich, tych z których wywodzi się najwybitniejszy z nich – Jan,  są silnie związane z Sycyną, Czarnolasem i Zwoleniem. W XVI wieku rodzina należała do miejscowej szlachty ziemiańskiej, a jej znaczenie rosło wraz z powiększaniem majątku (m.in. dzięki pragmatycznym małżeństwom) i obejmowaniem kolejnych urzędów. To niezwykle ciekawa rodzina, z której w ciągu zaledwie kilku pokoleń wyszli poeci, tłumacze i pisarze, których twórczość przetrwała w mniejszym, większym lub ponadczasowym, jak w przypadku Jana, zakresie. 

Jednym z ważniejszych przedstawicieli wcześniejszego pokolenia był Piotr Kochanowski (1485–1547). Pierwsza żona Piotra, Zofia Zasadowa, posiadała część Sycyny i poprzez to właśnie małżeństwo majątek przeszedł w ręce Kochanowskiego. W 1525 roku Piotr dokupił kolejną część wsi. Poślubił następnie Annę z Białaczowskich herbu Odrowąż i swoją rodzinę osiedlił właśnie w Sycynie.  Wśród jego dóbr znajdowały się także m.in. Czarnolas, Policzna i Barycz. Piotr i Anna mieli jedenaścioro dzieci. Wśród ich potomków znaleźli się twórcy, którzy odegrali ważną rolę w kulturze polskiej. Z tego pokolenia pochodzili Jan Kochanowski, Mikołaj Kochanowski i Andrzej Kochanowski, a należący do następnego pokolenia Piotr Kochanowski, syn Mikołaja, zasłynął jako tłumacz europejskiej literatury epickiej.

Jan Kochanowski (ok. 1530–1584)

Jan Kochanowski urodził się w Sycynie około 1530 roku jako syn Piotra i Anny Kochanowskich. Dokładny dzień jego narodzin nie jest znany. Pierwszą pewną wiadomość o jego edukacji przynosi wpis do metryki Akademii Krakowskiej z 1544 roku. Później studiował także w Padwie, gdzie przebywał przez kilka lat i miał styczność z kulturą włoskiego renesansu. Po podziale rodzinnego majątku, Jan otrzymał część Czarnolasu, w którym osiadł na stałe, rezygnując z kariery u boku króla i życia dworskiego. To tu miał możliwość rozwijania swojej pasji literackiej i docenionego już talentu. Byt zapewniał mu majątek ziemski i stanowisko (m.in.)  wojskiego sandomierskiego. Czarnolas stał się miejscem powstania znacznej części jego najważniejszych utworów. Do najbardziej znanych dzieł Kochanowskiego należą m.in. Pieśni, Fraszki, Psałterz Dawidów, Odprawa posłów greckich oraz Treny, związane ze śmiercią jego córki Urszuli.
Jan Kochanowski jest jednym z najważniejszych poetów polskiego renesansu.
Zmarł 22 sierpnia 1584 roku w Lublinie. Pochowano go w Zwoleniu, w kościele związanym z jego rodziną.

Mikołaj Kochanowski (ok. 1533–1582)

Mikołaj Kochanowski, młodszy od Jana syn Piotra i Anny, był właścicielem części rodzinnych dóbr w Sycynie. Po podziale majątku przypadła mu część tej miejscowości. Poza własnością ziemską, pełnił również urząd podstarościego radomskiego. Jego żoną była Katarzyna z Jasieńca, a synem -późniejszy tłumacz Piotr Kochanowski.

Mikołaj należał do grona poetów pozostających pod wpływem renesansowej literatury moralistycznej. Przekładał fragmenty dzieł Plutarcha, a własne utwory zebrał przede wszystkim w „Rotułach do synów swych”. Książka ukazała się już po jego śmierci, w Krakowie w 1585 roku, nakładem żony Katarzyny. Zachowany egzemplarz pierwszego wydania znajduje się w zbiorach Biblioteki Książąt Czartoryskich.

Zmarł w 1582 roku.

Piotr Kochanowski (1566–1620)

Piotr Kochanowski, syn Mikołaja i bratanek Jana, urodził się w 1566 roku w Sycynie. Należał już do następnego pokolenia rodziny. Studiował w Królewcu, a później w Padwie. W kolejnych latach podróżował po Włoszech, kraju, którego kultura i literatura miały znaczący wpływ na jego późniejszą twórczość.

W dorosłym życiu związał się z dworem królewskim i  pełnił funkcję sekretarza królewskiego. Około 1611 roku przeniósł się na stałe do Krakowa, gdzie poświęcił się przede wszystkim pracy literackiej.

Największą sławę przyniosły mu przekłady włoskiej epiki. W 1618 roku ukazało się jego tłumaczenie poematu Torquata Tassa Goffred abo Jerozolima wyzwolona. Drugim wielkim przedsięwzięciem był przekład Orlanda Szalonego Ludovica Ariosta. Kochanowski pracował nad nim przez wiele lat, lecz całość została wydana dopiero w 1905 roku, już po jego śmierci.

Piotr zmarł w 1620 roku w Krakowie. Spoczął w kościele franciszkanów. Pamięć o nim zachowała się również w rodzinnej kaplicy Kochanowskich w Zwoleniu (marmurowe epitafium, podobnie jak innych członków rodziny).

Andrzej Kochanowski (1542–1596)

Andrzej Kochanowski, młodszy brat Jana, urodził się w 1542 roku. Podobnie jak inni członkowie rodziny zdobył wykształcenie uniwersyteckie – od 1554 roku studiował w Królewcu. Po podziale majątku rodzinnego przypadły mu dobra związane z Baryczą. W późniejszych latach pełnił urząd burgrabiego sandomierskiego.

W historii literatury zapisał się przede wszystkim jako tłumacz „Eneidy” Wergiliusza. Pracę nad polską wersją poematu rozpoczął w 1574 roku, zachęcony do tego przez Jana Zamoyskiego. Efektem wieloletniej pracy było wydanie krakowskie z 1590 roku, zatytułowane Aeneida to jest o Aeneaszu trojańskim ksiąg dwanaście. Było to pierwsze pełne polskie tłumaczenie rzymskiego eposu Wergiliusza.

 Zmarł w 1596 roku.

źródła:
H. Floryńska-Lalewicz, Jan Kochanowski, Culture.pl,
Jan Kochanowski, Leksykon, Teatr NN,
D. Kurpisz, M. Kozdrach, Kochanowscy w XV – XVIII wieku, Warszawa/Radom 2018

ADOLF DYGASIŃSKI

1839–1902

powieściopisarz, nowelista, publicysta, pedagog i tłumacz, jeden z przedstawicieli polskiego naturalizmu. Szczególnie często przedstawiał życie mieszkańców wsi i małych miejscowości, interesował się światem przyrody oraz kulturą ludową. W publikacjach posługiwał się m.in. pseudonimami A. Dyg., A. Dygas, Dygas i Quisdam.

Urodził się w 1839 roku w Niegosławicach koło Pińczowa. Był synem Jana Dygasińskiego, oficjalisty dworskiego, i Katarzyny z Janiszewskich. Nauki pobierał u ks. Augustyna Bieleckiego w Zielenicach, następnie uczęszczał do szkoły w Pińczowie i Szkoły Wyższej Realnej w Kielcach. Już w młodości musiał częściowo sam zarabiać na utrzymanie.

W 1862 roku rozpoczął naukę w warszawskiej Szkole Głównej. W tamtym okresie interesował się m.in.  językoznawstwem, naukami przyrodniczymi i geografią. Rok po rozpoczęciu nauki, wziął udział w Powstaniu Styczniowym. Po aresztowaniu spędził około pół roku w więzieniu w Olkuszu. Zwolniony, wrócił na studia, ale ich nie skończył.  W 1868 roku wyjechał do Pragi z zamiarem dalszego kształcenia na Uniwersytecie Karola. Problemy finansowe sprawiły, że także te studia przerwał.

A. Dygasiński utrzymywał się następnie głównie z pracy nauczyciela i guwernera w domach ziemiańskich. Wśród jego wychowanków byli m.in. przyszły pisarz Wacław Karczewski oraz jego kuzyn Jacek Malczewski, doskonale znany nie tylko w regionie – malarz. Doświadczenia zdobyte podczas pracy w różnych środowiskach dały mu dobrą znajomość życia ziemiańskiego i wiejskiego, które później często wracało w jego utworach.

W 1871 roku przeniósł się do Krakowa. Założył tam zakład wychowawczy dla chłopców, a rok później poślubił Natalię Wyszkowską. W tym samym okresie przejął księgarnię Franciszka Trzecieskiego i rozpoczął działalność wydawniczą. Podejmował przedsięwzięcia mające popularyzować zarówno literaturę, jak i wiedzę przyrodniczą. Inicjował serie wydawnicze, współtworzył „Szkice Społeczne i Literackie” i publikował książki współczesnych autorów. Przedsięwzięcia te okazały się jednak nierentowne i w 1877 roku Dygasiński opuścił Kraków, przenosząc się do Warszawy.

W Warszawie coraz częściej utrzymywał się z publicystyki i pracy translatorskiej. Współpracował m.in. z „Ateneum”, „Niwą”, „Nowinami”, „Wędrowcem” oraz „Przeglądem Tygodniowym”. Tłumaczył książki dotyczące filozofii, nauki i pedagogiki, m.in. „Logikę” Johna Stuarta Milla, prace George’a Henry’ego Lewesa, publikacje Charles’a Seignobosa oraz książki Samuela Smilesa. Interesowały go również zagadnienia wychowania. W latach 1882–1886 uczestniczył w działalności „Przeglądu Pedagogicznego”, propagując idee Pestalozziego, Fröbla i Spencera. Jako nauczyciel pracował także w warszawskich szkołach prywatnych. Szczególnie ważny był dla niego okres związany ze szkołą Hermana Benniego. Po jej zamknięciu przez władze rosyjskie w 1885 roku Dygasiński stracił patent uprawniający do wykonywania zawodu nauczyciela. Nie oznaczało to jednak końca jego pracy pedagogicznej – nadal zarabiał jako nauczyciel domowy i korepetytor.

Dopiero w wieku 44 lat rozpoczął właściwą karierę literacką. W 1883 roku w „Przeglądzie Tygodniowym” ukazała się jego „Za krowę”, uznawana za debiut prozatorski. W kolejnych latach szybko powiększał dorobek. Pisał zarówno nowele i opowiadania, jak i powieści; do najbardziej znanych należą „Beldonek”, „Pan Jędrzej Piszczalski”, „As”, „Zając” oraz „Gody życia”. Charakterystyczną częścią jego pisarstwa stały się także utwory, w których centralną rolę odgrywają zwierzęta.

Dygasiński należał do grona pisarzy związanych z naturalizmem. W jego prozie kluczowa jest obserwacja świata pozbawiona idealizacji, zwłaszcza przedstawienie zależności między człowiekiem, środowiskiem i naturą. Szczególne miejsce zajmuje wieś – nie jako obraz idylliczny, lecz jako przestrzeń codziennej pracy, konfliktów, biedy, zależności społecznych i walki o przetrwanie. Jednocześnie pisarz interesował się językiem mieszkańców wsi. W artykule „Język ludowy w utworach beletrystycznych” z 1888 roku bronił możliwości wykorzystywania gwary w literaturze, a wcześniej problematykę kultury i życia ludu podejmował w „Chłopskiej zagrodzie”. Nie ograniczał się do literatury. W publicystyce zabierał głos w sprawach społecznych, naukowych, pedagogicznych i kulturalnych. W artykule „My i nasze sztandary” z 1882 roku opowiadał się za postępem i krytycznie oceniał niedomagania ówczesnego życia publicznego. W późniejszych tekstach podejmował również kwestie funkcjonowania prasy i sporów ideowych. Jego stosunek do nowych prądów filozoficznych i artystycznych był przy tym bardziej złożony niż proste utożsamienie z programem wczesnego pozytywizmu.

W 1890 roku wyruszył do Brazylii jako korespondent „Kuriera Warszawskiego”. Podróż była związana z dużą falą emigracji zarobkowej Polaków. Dygasiński obserwował warunki życia emigrantów i przesyłał do kraju kolejne relacje. Zostały one następnie wydane w 1891 roku w formie książkowej jako „Listy z Brazylii”.

Pomimo rosnącej pozycji literackiej, do końca życia miał problemy finansowe. Wciąż podejmował pracę nauczyciela domowego i guwernera, m.in. na Mazowszu, Grodzieńszczyźnie oraz w Petersburgu. 

Adolf Dygasiński zmarł w 1902 roku w Grodzisku Mazowieckim. Został pochowany na warszawskich Powązkach. 

Do najważniejszych osiągnięć Dygasińskiego należy połączenie zainteresowania literaturą, pedagogiką, przyrodoznawstwem i kulturą ludową. 

ŹRÓDŁA

  • Nowa Panorama Literatury Polskiej / IBL PAN, „Adolf Dygasiński” 
  • Gabriel Korbut, Literatura polska od początków do wojny światowej , Tom 4, Warszawa 1931
  • Wikipedia
  • „Przegląd Pedagogiczny” 

BOLESŁAW LEŚMIAN

1877-1937

właściwie Bolesław Lesman. Urodził się w1877 roku w Warszawie. Poeta, prozaik, dramaturg, eseista i tłumacz, uznawany dzisiaj za jednego najwybitniejszych twórców polskiej literatury XX wieku. Z  Iłżą, łączyła go nie tylko późniejsza pamięć o jego twórczości. Miasto było związane z rodziną jego matki, z jego krewnymi, przyjaciółmi i ważnymi wydarzeniami osobistymi. W Iłży poeta wielokrotnie przebywał, a pobyt tu odegrał istotną rolę w historii jego życia i poezji.

Matką Leśmiana była Emma Sunderland, córka Seweryna Sunderlanda. Rodzina Sunderlandów była związana z iłżeckim fajansem. To w Iłży, w 1823 roku Lewi Zelig Sunderland uruchomił wytwórnię fajansu. Przedsiębiorstwo rozwijało się przez kolejne dziesięciolecia, a rodzina należała do najbardziej znanych i zamożnych rodzin w mieście. Po pożarze fabryki w 1903 roku dawny budynek został przebudowany na kamienicę, która zachowała się przy dzisiejszej ulicy Podzamcze.  To właśnie miejsce miało być miejscem rodzinnych spotkań i jednym z tych, do których Leśmian chętnie powracał. W Iłży mieszkała również Celina Sunderland, córka Seweryna i Gustawy, malarka i kuzynka poety. Ich więź miała charakter zarówno rodzinny, jak i uczuciowy. Według opracowań IBL PAN właśnie w Iłży w 1902 roku relacja między Bolesławem a Celiną nabrała szczególnego znaczenia. Ich znajomość przetrwała przez wiele lat i pozostała ważnym elementem biografii Leśmiana, mając odniesienia także w jego twórczości.

Leśmian wychował się poza Iłżą. Studiował prawo na Uniwersytecie św. Włodzimierza. Już jako młody człowiek uczestniczył w życiu literackim i artystycznym, a w 1895 roku opublikował w „Wędrowcu” wiersz „Sekstyny”, podpisując go nazwiskiem Lesman. Dwa lata później po raz pierwszy pojawiło się nazwisko Leśmian, pod którym miał stać się znany. 

Po studiach zamieszkał w Warszawie. Zajmował się pracą prawniczą, ale coraz bardziej interesował się literaturą. W Paryżu (jednym z miast jego zagranicznych podróży) poznał malarkę Zofię Chylińską, którą poślubił w 1905 roku. Po ślubie i powrocie do kraju Leśmian nie zerwał kontaktu z Iłżą. Przeciwnie – miasto pozostawało miejscem jego licznych odwiedzin. W czasie pierwszej wojny światowej związki te jeszcze się umocniły. Poeta przebywał wówczas naprzemiennie w różnych miejscach, a Iłża stała się jednym z najważniejszych punktów jego życia osobistego. Do domu Sunderlandów przyjeżdżał przede wszystkim sam, podczas gdy jego żona Zofia i córki pozostawały często w Warszawie. 

To właśnie w Iłży, w 1917 roku Leśmian spotkał Teodorę Lebenthal, lekarkę i przyjaciółkę Celiny Sunderland. Ich znajomość przerodziła się w uczucie, które trwało aż do śmierci poety. IBL PAN wskazuje Iłżę jako miejsce spotkania Leśmiana z Dorą, a związany z tym pobyt wiąże z cyklem „W malinowym chruśniaku”. 

Dom Sunderlandów znajdował się (i znajduje) w pobliżu wzgórza zamkowego. W jego sąsiedztwie istniał ogród z malinami – miejsce zachowane dziś w pamięci jako Malinowy Chruśniak. Według lokalnych materiałów właśnie tam Leśmian spotykał się z Dorą podczas pobytu w Iłży w 1917 roku. Z tym miejscem łączy się powstanie erotyku „W malinowym chruśniaku”.

Bolesław Leśmian zmarł w 1937 roku. Został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. 

Iłża zachowała  pamięć o Leśmianie poprzez miejsca związane z jego rodziną i pobytami. Do najważniejszych należą: dom Sunderlandów pod zamkiem, teren dawnego ogrodu określany jako Malinowy Chruśniak oraz Izba Pamięci Bolesława Leśmiana. Miasto organizuje również wydarzenia poświęcone poecie, a jego obecność stała się częścią lokalnej tożsamości kulturalnej. 

ŹRÓDŁA

  • Bartłomiej Szleszyński, Bolesław Leśmian, Culture.pl, Wydział Polonistyki Uniwersytetu Warszawskiego, kwiecień 2003;
  • Bolesław Leśmian, Encyklopedia Teatru Polskiego (Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego);
  • Agnieszka Kluba, „Wiecznie siebie nowego głodnym, jak żuraw z szyją w przyszłość wyciągniętą” – Bolesław Leśmian 1877–1937,
  • Bolesław Leśmian (1877–1937) – magia słów, Jagiellońska Biblioteka Cyfrowa, Uniwersytet Jagielloński.
MARIA KOMORNICKA/PIOTR WŁAST

1876-1949

Maria Komornicka była jedną z najbardziej oryginalnych postaci polskiego modernizmu. Zajmowała się poezją, prozą, przekładem i krytyką literacką. Jej biografia i twórczość są nierozerwalnie związane z przyjęciem przez nią męskiej tożsamości Piotra Odmieńca Własta. Wcześniej publikowała przede wszystkim jako Maria Komornicka, korzystała także z innych pseudonimów, między innymi J. Nałęcz i Tredecim.

Przyszła na świat 25 lipca 1876 roku w Grabowie nad Pilicą, w rodzinie o ziemiańskich korzeniach. W młodości otrzymała staranne wykształcenie. Uczyła się w Warszawie, a w 1894 roku wyjechała do Cambridge. Jej pobyt w Anglii trwał około pół roku. Nie ma jednak podstaw, aby bez zastrzeżeń przedstawiać go jako regularne studia uniwersyteckie.

Pierwsze utwory zaczęła publikować bardzo wcześnie. W 1892 roku w „Gazecie Warszawskiej” ukazały się jej opowiadania, między innymi „Z życia nędzarza”. Rok później wydała „Szkice”, które zwróciły uwagę krytyków na młodą autorkę. W następnych latach pojawiały się kolejne jej książki i utwory, wśród nich „Baśnie. Psalmodie”, „Skrzywdzeni”, „Halszka”, „Czarne płomienie” i „Biesy”. Interesowała ją również literatura obca, dlatego zajmowała się przekładami z języka niemieckiego, angielskiego i francuskiego.

Ważnym etapem jej działalności stała się współpraca z Wacławem Nałkowskim i Cezarym Jellentą. W 1895 roku wspólnie opublikowali „Forpoczty”, tekst programowy młodego pokolenia literackiego. Komornicka przedstawiała w nim szczególną rolę jednostek obdarzonych ponadprzeciętną wrażliwością. Interesowały ją osoby, które nie mieściły się łatwo w obowiązujących schematach społecznych i obyczajowych. Zainteresowanie tym problemem powracało później w jej twórczości krytycznej.

W 1898 roku wyszła za mąż za poetę Jana Lemańskiego. Małżeństwo nie trwało długo i w 1900 roku doszło do formalnej separacji. W tym samym okresie Komornicka coraz intensywniej zajmowała się krytyką literacką. Pisała o najważniejszych zjawiskach ówczesnej literatury, a jej teksty często miały bardzo osobisty charakter. Nie ograniczała się do opisywania książek. Próbowała docierać do źródeł postaw twórców i oceniała literaturę z perspektywy jej wpływu na sposób myślenia człowieka.

Szczególne miejsce w jej działalności zajmuje „Chimera”. W pierwszych latach XX wieku publikowała tam recenzje pod nazwiskiem Piotra Własta. Jej uwaga skupiała się między innymi na twórczości Wacława Berenta, Josepha Conrada, Stefana Żeromskiego, Władysława Reymonta i Karola Irzykowskiego. Nie stosowała jednego, sztywnego sposobu oceniania książek. Potrafiła z dużym entuzjazmem pisać o utworze, który uważała za ważny, ale równie stanowczo wskazywała jego słabości.

Interesowali ją również twórcy związani z modernizmem. Jej stosunek do Stanisława Przybyszewskiego był niejednoznaczny — niektóre jego utwory oceniała bardzo krytycznie, inne wzbudzały jej uznanie. Osobne miejsce w jej dorobku krytycznym zajmuje tekst poświęcony Oscarowi Wilde’owi. Komornicka dostrzegała w jego twórczości sprzeciw wobec narzuconych norm obyczajowych i zainteresowanie człowiekiem pozostającym poza społecznym konwenansem.

W 1907 roku nastąpił przełom w jej życiu. Komornicka zaczęła konsekwentnie przedstawiać się jako mężczyzna i przyjęła imię Piotr Odmieniec Włast. Zmiana ta była związana nie tylko z przyjęciem nowego imienia, lecz także z głęboką przemianą jej sposobu funkcjonowania. Kolejne lata przyniosły pogorszenie sytuacji osobistej i zdrowotnej. Komornicka przebywała między innymi w zakładach leczniczych, a jej kontakty ze środowiskiem literackim stopniowo słabły.

Nie oznaczało to jednak całkowitego porzucenia pisania. W późniejszych latach nadal tworzyła, choć jej utwory w znacznej mierze pozostawały w rękopisach. Wśród zachowanych prac znajdują się teksty, które powstawały długo po okresie jej największej aktywności literackiej. Część tego dorobku została udostępniona czytelnikom dopiero wiele lat po śmierci autorki. Przykładem jest „Xięga poezji idyllicznej”, wydana w 2023 roku na podstawie zachowanych rękopisów.

Komornicka pozostawiła także późne szkice literackie, w których wracała do własnych zainteresowań krytycznych. Powstawały one w latach 1914–1949 i zostały pośmiertnie zebrane w tomie „Notaty”, opublikowanym w 1964 roku. W tych zapiskach pojawiają się między innymi uwagi dotyczące twórczości Tadeusza Różewicza, Jarosława Iwaszkiewicza i Czesława Miłosza. Pokazują one, że nawet po wycofaniu się z aktywnego życia literackiego Komornicka nadal obserwowała współczesną kulturę i reagowała na pojawiające się w niej zjawiska.

Jednym z najważniejszych pojęć związanych z jej krytyką literacką była wrażliwość. Komornicka interesowała się sposobem, w jaki osobowość twórcy wpływa na jego dzieło, a literaturę traktowała nie tylko jako zbiór tekstów, lecz również jako świadectwo przeżyć i doświadczeń człowieka. Jej sposób czytania można zestawić z koncepcją empatycznego rozumienia dzieła, obecną w europejskiej refleksji nad sztuką przełomu XIX i XX wieku.

Jej twórczość nie doczekała się pełnego uznania za życia. Po 1907 roku coraz mniej publikowała, a znaczna część późniejszych tekstów pozostała niedostępna dla szerszego grona odbiorców. Z perspektywy współczesnej jej dorobek jest jednak ważnym świadectwem przemian zachodzących w literaturze i kulturze Młodej Polski.

Maria Komornicka zmarła 8 lutego 1949 roku w Izabelinie. Pozostawiła po sobie twórczość trudną do jednoznacznego sklasyfikowania, łączącą poezję, prozę, krytykę literacką i refleksję nad własną tożsamością. Jej biografia, podobnie jak jej pisarstwo, do dziś budzi zainteresowanie badaczy literatury i kultury przełomu XIX i XX wieku.

ŹRÓDŁA

  • Polski Słownik Biograficzny, hasło „Maria Jakubina Komornicka (1876–1949), prozatorka, poetka, krytyk” 
  • Nowa Panorama Literatury Polskiej / IBL PAN, „Maria Komornicka” 
  • Wiktoria Krawczyk, Odmieniona. Wizerunek Marii Komornickiej z perspektywy (auto)biografikcji, 
  • Joanna Marszalec, Maria Komornicka – smutna historia życia poetki, Historia.org, 2015.

WANDA CHODOROWSKA

1921-2019

Wanda Chodorowska, z domu Świostek, urodziła się 1921 roku we wsi Borsuki (dziś Borcuchy) w gminie Rzeczniów — miejscowości, którą wydana pośmiertnie książka opisuje jako leżącą około 150 kilometrów od Warszawy, w realiach bliższych literackiej „Konopielce” niż współczesności: bez sieci elektrycznej, z jednym jedynym zegarkiem we wsi, należącym do sołtysa, i z powszechnym analfabetyzmem wśród mieszkańców. Prosta toaleta ograniczała się do opłukania twarzy, a potrzeby fizjologiczne załatwiano za stodołą aż do lat 30. XX wieku, gdy ówczesny premier zarządził budowę tzw. sławojek. Dieta była równie skromna — głównie pieczywo, ziemniaki, kapusta, barszcz i kasza ze skwarkami, a mięso, ser czy jajko trafiały na stół tylko od święta; niedobory żywieniowe odbijały się na zdrowiu dzieci (częste wady kolan, gruźlica), a pierwsze pomidory pojawiły się we wsi dopiero w latach 30. Butów nie miała większość dzieci, a do najbliższej szkoły — oddalonej o dziesięć kilometrów — szło się zwykle pieszo, bo na całą okolicę przypadały tylko dwa rowery.

Mimo tych warunków Chodorowska zdobywała wykształcenie krok po kroku i wbrew przeciwnościom: naukę początkową odebrała w szkole w Grabowcu jeszcze przed wojną, później uczyła się w liceum — według relacji rodzinnej przekazanej przez Bibliotekę Publiczną w Pasztowej Woli był to Iłża, natomiast opis wydawcy książki „Ja, Wanda z chłopów” (powielany identycznie na kilku stronach sprzedażowych) podaje Radom — mieszkając w tym czasie na stancji, a w wieku osiemnastu lat zdała małą maturę z wyróżnieniem. Wybuch wojny nie przerwał jej edukacji — kontynuowała ją na tajnych kompletach, a książka wspomnieniowa opisuje też jej udział w konspiracji tamtych lat. Dyplom magistra polonistyki uzyskała już jako kobieta trzydziestopięcioletnia. Przez całe dorosłe życie łączyła wiele ról naraz — pracowała jako nauczycielka, korepetytorka i pielęgniarka, była partyzantką, matką, pilotką wycieczek turystycznych i twórczynią telewizyjnych programów edukacyjnych. Nie traciła ciekawości świata na starość — obsługi komputera nauczyła się w wieku siedemdziesięciu lat, a tabletu — w wieku dziewięćdziesięciu; poza tym pisała, robiła patchworkowe obrazy, szydełkowała i uprawiała ogród.

Od 2000 roku związana była z warszawską dzielnicą Białołęka, nie zrywając jednak więzi z rodzinną wsią, do której wracała pamięcią do końca życia. Jej przywiązanie do stron rodzinnych znalazło ujście literackie w dwuczęściowych wspomnieniach „Zostało w pamięci” (2008) i „Zostało w pamięci część II” (2011) — barwnych i pełnych humoru opowieściach o wsi swojego dzieciństwa, w których na przykładzie własnej rodziny utrwaliła zapomniane dziś zwyczaje (zwłaszcza obrzędy weselne) oraz lokalną gwarę, a w drugiej części opisała też wybuch wojny, tajne nauczanie i konspirację. Już jako seniorka wydała dwa tomiki „z potrzeby ducha” — „Myśli rymowane” (2012) i „Myśli rymowane II” (2015) — wiersze pisane z myślą o najbliższych: dzieciach, wnukach, prawnuczce, przyjaciołach i sąsiadach, upamiętniające ważne dla nich daty; część z nich trafiła też na internetowy blog. W 2025 roku, już po jej śmierci, nakładem wydawnictwa BookPlan.pl ukazała się licząca 368 stron książka „Ja, Wanda z chłopów. Polska wieś II Rzeczpospolitej i czasów wojny” — etnograficzny zapis wiejskiego życia jej rodzinnych stron w dwudziestoleciu międzywojennym i podczas wojny, łączący opis lokalnych obyczajów z osobistą historią jej edukacji i przeżyć wojennych.

Bibliografia

  1. Chodorowska, Wanda. Zostało w pamięci. [b.m.w.]: [b.w.], 2008.
  2. Chodorowska, Wanda. Zostało w pamięci, część II. [b.m.w.]: [b.w.], 2011.
  3. Chodorowska, Wanda. Myśli rymowane. [b.m.w.]: [b.w.], 2012.
  4. Chodorowska, Wanda. Myśli rymowane II. [b.m.w.]: [b.w.], 2015.
  5. Chodorowska, Wanda. Ja, Wanda z chłopów. Polska wieś II Rzeczpospolitej i czasów wojny. Wodzisław Śląski: BookPlan.pl, 2025. ISBN 978-83-974776-0-5.

ŹRÓDŁA

  • 100. rocznica urodzin Wandy Chodorowskiej!, MojeLipsko.info (na podstawie materiału Biblioteki Publicznej w Pasztowej Woli)
  • Ja, Wanda z chłopów. Polska wieś II Rzeczpospolitej i czasów wojny, opis wydawcy, Księgarnia Internetowa PWN / BookPlan.pl

JERZY WASOWSKI

.Urodził się w Warszawie, w rodzinie o żydowskich korzeniach — jego ojciec, Józef Wasowski, był znanym przed wojną dziennikarzem i wykładowcą, zasymilowanym na tyle, że przybrał brzmiące bardziej polsko nazwisko zamiast pierwotnego Wasserzug (co, jak wspominała Anna Bikont, wypominali mu później „tropiciele obcości”). Z wykształcenia Jerzy Wasowski był inżynierem — ukończył wydział elektromechaniki (według innego źródła: mechaniczny) na Politechnice Warszawskiej i w 1938 roku rozpoczął praktykę w Polskim Radiu, pracując w amplifikatorni, dziale nagrań i transmisji. To właśnie tam, tuż przed wybuchem wojny, poznał Jeremiego Przyborę, pracującego wówczas jako spiker.

We wrześniu 1939 roku to właśnie Wasowski przywrócił do działania uszkodzony sprzęt nadawczy Warszawy II (źródła różnią się w szczegółach technicznych — mowa jest zarówno o naprawie nadajnika, jak i amplifikatorni), dzięki czemu 7 września warszawska rozgłośnia mogła znów zabrzmieć sygnałem „Warszawianki” po chwilowym milczeniu; jego inżynierski talent umożliwił też później transmisję przemówień prezydenta Stefana Starzyńskiego. Jak sam wspominał, żadne późniejsze osiągnięcie nie dało mu równie silnego poczucia społecznej przydatności.

W czasie okupacji Wasowski ukrywał się w majątku hrabiostwa Zamoyskich w Trzebieniu koło Magnuszewa — i, jak zapamiętała jedna ze świadkiń tamtych lat, Ewa Pleszczyńska, robił to niemal jawnie, występując oficjalnie jako nauczyciel muzyki dzieci właścicieli majątku. Jego ojciec w tym samym czasie ukrywał się osobno, w innej posiadłości rodu Zamoyskich — w Klemensowie, należącym do Ordynacji Zamojskiej. W Trzebieniu Jerzy Wasowski, wraz z właścicielami majątku, prowadził tajne nauczanie na poziomie szkoły średniej, doprowadzając kilkoro uczniów do matury; wykładał przedmioty ścisłe, uczył też muzyki i rysunku, wykorzystując przy tym swój talent kreślarski i graficzny, widoczny później w jego charakterystycznych zapisach nutowych (inny przekaz — zanotowany przez Annę Bikont — mówi z kolei o Wasowskim jako korepetytorze języka polskiego w majątku rodziny babci jej przyjaciela, Grzegorza Przewłockiego; nie jest wykluczone, że obie relacje dotyczą tego samego okresu i tych samych obowiązków, ujętych po prostu z różnej perspektywy). Ewa Pleszczyńska, która jako dziewczynka spędzała w Trzebieniu wakacje (jej matka należała razem z hrabiną Zamoyską do koła tzw. pań wiejskich, sodalicji skupionej wokół znanego rekolekcjonisty, działającej w pobliskim Magnuszewie), zapamiętała też wspólne zabawy z dziećmi z majątku i urządzane tam potańcówki, którym Wasowski akompaniował, grając między innymi piosenki układane przez Nika Rostworowskiego, osobno dla każdego z uczestników.

Losy samego majątku w tym czasie były burzliwe: hrabia Zamoyski zginął w 1939 roku w katastrofie własnej awionetki, a jego żonę Niemcy aresztowali w pierwszych dniach wojny i wywieźli do obozu w Ravensbrück, skąd wydostała ją spokrewniona z rodziną włoska księżna. Majątek prowadzony był odtąd przez zarządcę, a z czasem zaczęli tam napływać uchodźcy — między innymi rodzina Rostworowskich (z których jeden objął zarządzanie majątkiem) oraz wysiedleni z Poznańskiego Czartoryscy, w tym siostra hrabiego Zamoyskiego z ośmiorgiem dzieci, podczas gdy jej mąż przebywał w niemieckim obozie jenieckim w Murnau.

Po wojnie Wasowski wrócił do pracy w radiu (1945–1946), a następnie trafił do zespołu Miejskich Teatrów Dramatycznych w Warszawie (1946–1948), gdzie był kolejno taperem, aktorem i wreszcie kompozytorem. W Polskim Radiu kierował działem reżyserii muzycznej i nagrań (1948–1950), został głównym reżyserem akustycznym i autorem skryptu zasad reżyserii dźwięku dla mikserów, a następnie pełnił funkcje zastępcy kierownika działu emisji (1950–1954), reżysera (1954–1962) oraz reżysera i starszego redaktora Teatru Humoru i Satyry (1962–1973), by w latach 1977–1979 zostać doradcą przewodniczącego Radiokomitetu do spraw muzyki rozrywkowej. Do komponowania namówił go w 1949 roku właśnie Jeremi Przybora, zapraszając go do współpracy przy radiowym teatrzyku Eterek — Wasowski, który grał na fortepianie i potrafił zapisać nutami wymyśloną melodię, nie miał wówczas pojęcia o pisaniu partytury, kupił więc podręcznik harmonizacji i, jak sam mówił, po prostu spróbował; efekt okazał się, według słów samego Przybory, zaskakująco biegły warsztatowo.

Z tej współpracy narodził się w 1958 roku Kabaret Starszych Panów — jeden z najważniejszych fenomenów polskiej kultury popularnej XX wieku, dla którego Wasowski skomponował dziesiątki piosenek, w tym takie przeboje jak „Nie odchodź”, „Wesołe jest życie staruszka” czy „Przeklnę cię”. Sam kompozytor ze skromnością podkreślał, że kabaret jest „dzieckiem” Przybory, a siebie określał raczej jako współreżysera i konsultanta muzycznego niż współtwórcę na równych prawach. Duet kontynuował współpracę w kolejnych cyklach — Divertimento, Opowieści Starszego Pana, Kabaret Jeszcze Starszych Panów — a także przy tzw. muzykałach, m.in. „Pannie Zuzannie”, „Balladynie 68″ czy „Gołoledzi”. Poza Przyborą Wasowski współtworzył piosenki również z Wojciechem Młynarskim (dla kabaretu Dudek), Romanem Sadowskim i Bronisławem Brokiem, komponując w sumie — według różnych szacunków — od około 700 do ponad 1000 piosenek, a ponadto około 150 ilustracji muzycznych do słuchowisk, widowisk telewizyjnych, filmów i sztuk teatralnych oraz około 100 piosenek dla dzieci, które sam cenił najbardziej.

Wasowski był w muzyce samoukiem, komponował w systemie tonalnym, w fakturach kameralnych, jazzowych i symfonicznych, a jego kompozytorska sprawność doceniana była nawet przez muzyków jazzowych, którzy sięgali po jego melodie jako standardy. Był też uzdolnionym majsterkowiczem — w domu rodzinnym zachowały się wykonane przez niego meble — oraz aktorem, występującym m.in. jako Starszy Pan A, Autor w „Dwóch teatrach” Szaniawskiego, pułkownik Pickering w „Pigmalionie” Shawa, a także w filmach „Miasto nieujarzmione”, „Upał” i „Ja gorę!”; za rolę w słuchowisku „Niech żyje człowiek” (1957), w którym wcielił się w dziesięć postaci, otrzymał wyróżnienie na festiwalu Prix Italia. Z aktorstwa na zawodowej scenie wycofał się świadomie i we właściwym, jego zdaniem, momencie — mówił, że lepiej odejść trochę za wcześnie niż za późno.

Jerzy Wasowski zmarł 29 września 1984 roku w Warszawie i został pochowany na Cmentarzu Powązkowskim. Jego żoną była aktorka Maria Wasowska (pseudonim sceniczny Maria Janecka), a synem — Grzegorz Wasowski, dziennikarz muzyczny, satyryk i aktor. W przeprowadzonej w 1999 roku przez tygodnik „Polityka” ankiecie na najważniejsze osobowości telewizyjne mijającego wieku Wasowski zajął, razem z Jeremim Przyborą, drugie miejsce. W 2016 roku, z inicjatywy Fundacji Wasowskich, Polskie Radio nadało jego imię jednemu ze swoich studiów nagraniowych.

ŹRÓDŁA

  • Jerzy Wasowski, Culture.pl (Instytut Adama Mickiewicza).
  • Ewa Pleszczyńska, Majątek Zamoyskich w Trzebieniu, fragment relacji z 16 września 2014, Historia Mówiona, Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN.
  • Jerzy Wasowski, Fundacja Wasowskich (wasowscy.com).
ANTONI GUSTAW BEM

1848–1902

Antoni Gustaw Bem należał do pokolenia polskich nauczycieli i krytyków literackich, dla których literatura była nie tylko przedmiotem badań, lecz także narzędziem kształtowania człowieka. Pracował jako pedagog, zajmował się historią literatury, pisał recenzje i artykuły publicystyczne, tłumaczył oraz przygotowywał podręczniki poświęcone językowi polskiemu i teorii literatury. Ważną część jego życia stanowiły Kielce, ale przez wiele lat związany był również z Warszawą.

Urodził się w 1848 roku w Lipsku w powiecie iłżeckim. Ojciec Bema zginął podczas powstania węgierskiego w 1849 roku, dlatego chłopiec wychowywał się przede wszystkim pod opieką matki i dziadka. Edukację rozpoczął w Sandomierzu, a następnie kontynuował ją w Radomiu. Później studiował na warszawskiej Szkole Głównej, gdzie zajmował się filologią i historią.

Pierwsze lata jego działalności zawodowej przypadły na okres, w którym pozytywizm coraz silniej wpływał na polskie życie intelektualne. Bem szybko połączył pracę nauczyciela z działalnością piśmienniczą. Publikował między innymi w „Przeglądzie Tygodniowym”, „Niwie”, „Opiekunie Domowym”, „Prawdzie”, „Kraju” i „Ateneum”. Zajmował się krytyką literacką, ale nie ograniczał się do recenzowania nowości wydawniczych. Interesowała go także literatura wcześniejszych epok, język polski i problemy związane z teorią literatury.

W 1873 roku przeniósł się do Kielc, gdzie podjął pracę nauczyciela języków klasycznych i języka polskiego. Później uczył również w miejscowym gimnazjum rządowym. To właśnie z kieleckim okresem jego życia wiąże się jedna z najważniejszych relacji w jego biografii — znajomość ze Stefanem Żeromskim.

Bem był dla młodego Żeromskiego kimś więcej niż szkolnym nauczycielem. Czytał jego pierwsze próby literackie, poprawiał język i zachęcał do dalszego pisania. Żeromski po latach wspominał go jako swojego „mistrza młodych lat” i duchowego dobroczyńcę. Podkreślał przy tym niezwykłą dbałość Bema o język polski. Wspomnienia Żeromskiego pokazują także, że nauczyciel nie oszczędzał ucznia w krytyce i potrafił bardzo stanowczo wskazywać jego błędy.

Relacja obu pisarzy i nauczyciela nie była jednak przez cały czas jednakowa. Żeromski, dojrzewając i poznając nowe środowiska intelektualne, zaczął patrzeć na część poglądów Bema bardziej krytycznie. Nie zmieniło to jednak jego przekonania o znaczeniu nauczyciela dla własnego rozwoju. Późniejsze świadectwa Żeromskiego pokazują, że Bem pozostał dla niego jedną z najważniejszych postaci okresu młodości.

Działalność krytyczna Bema była mocno związana z jego przekonaniami pozytywistycznymi. W początkowym okresie szczególnie interesowały go społeczne funkcje literatury. Cenił utwory, które — jego zdaniem — mogły wpływać na rozwój społeczeństwa, popularyzować wiedzę, krytykować zacofanie i pobudzać samodzielne myślenie. Z tego punktu widzenia oceniał twórczość między innymi Elizy Orzeszkowej, Józefa Ignacego Kraszewskiego czy Henryka Sienkiewicza.

Jego krytyka nie była jednak wyłącznie pochwałą literatury zaangażowanej. Bem zwracał uwagę również na konstrukcję utworu, sposób prowadzenia narracji, język i kompozycję. Charakterystyczne było dla niego łączenie oceny ideowej z próbą analizy warsztatu pisarskiego. W efekcie nawet pozytywna recenzja mogła zawierać szczegółową listę zastrzeżeń dotyczących formy dzieła.

Interesował się także literaturą dawną. Szczególne miejsce w jego zainteresowaniach zajmowała literatura staropolska, zwłaszcza utwory o charakterze satyrycznym i krytycznym wobec istniejących obyczajów. W jego interpretacjach literatury wcześniejszych epok widoczne były przekonania właściwe dla pozytywistycznego sposobu myślenia: zainteresowanie postępem społecznym, racjonalizmem i krytyką skostniałych instytucji.

Podobnie oceniał romantyzm. Dostrzegał znaczenie romantycznego zainteresowania ludem i niektórych idei demokratycznych, ale nie akceptował bez zastrzeżeń mesjanistycznego sposobu myślenia. W jego krytyce literatura była przede wszystkim przestrzenią rozwoju intelektualnego i społecznego, dlatego niechętnie odnosił się do tych jej odmian, które uważał za oderwane od rzeczywistości.

Z czasem jego poglądy zaczęły się zmieniać. Pod koniec XIX wieku Bem coraz większą wagę przywiązywał do indywidualności twórcy, psychologicznego wymiaru literatury oraz wartości artystycznej dzieła. Nie oznaczało to całkowitego odejścia od pozytywizmu, lecz raczej poszerzenie wcześniejszej perspektywy. W jego późniejszych tekstach można znaleźć więcej miejsca na zagadnienia związane z wyobraźnią, pięknem i osobistym doświadczeniem artysty.

Ważnym elementem jego dorobku były prace o języku polskim i literaturze. W 1883 roku ukazał się „Zarys wykładu mowy polskiej według wskazówek językoznawstwa porównawczego”. Bem przygotowywał także popularne opracowania dotyczące poprawnego posługiwania się polszczyzną. Jego zainteresowanie językiem miało bardzo praktyczny wymiar — chciał nie tylko opisywać polszczyznę, ale również uczyć świadomego i poprawnego posługiwania się nią. Biblioteka Narodowa odnotowuje również jego „Teorię poezji polskiej z przykładami w zarysie popularnym analityczno-dziejowym”, wydaną w 1899 roku.

„Teoria poezji polskiej” była próbą uporządkowania wiedzy o literaturze w sposób dostępny dla szerszego grona odbiorców. Książka łączyła rozważania teoretyczne z przykładami zaczerpniętymi z historii literatury. Pokazuje to charakterystyczną dla Bema potrzebę systematyzowania wiedzy i przekazywania jej w formie pedagogicznej.

Równolegle Bem nadal publikował teksty krytyczne i angażował się w działalność społeczną. W 1888 roku powrócił na stałe do Warszawy. Pracował w prywatnych szkołach żeńskich, prowadził zajęcia na Uniwersytecie Latającym i współpracował z prasą. Był związany między innymi z „Ateneum”, „Prawdą”, „Przeglądem Pedagogicznym” i „Przeglądem Tygodniowym”.

Warszawski okres jego życia przyniósł również wyraźniejszy zwrot ku działalności patriotycznej. Bem związał się z tajnym Towarzystwem Literackim. Pod pseudonimem Tadeusz Racławicki publikował w „Dzienniku Poznańskim” korespondencje dotyczące sytuacji pod zaborem rosyjskim. Działalność ta pokazuje, że jego późniejsze poglądy polityczne nie ograniczały się już do wcześniejszego pozytywistycznego programu pracy organicznej.

Życie prywatne Bema nie układało się równie spokojnie jak jego działalność zawodowa. W 1875 roku poślubił Walentynę z Dobrowolskich, którą poznał w Kielcach. Ich córką była Janina, późniejsza nauczycielka i sekretarz Towarzystwa Kultury Polskiej związanego z Aleksandrem Świętochowskim. Z zachowanych świadectw, w tym z dzienników Żeromskiego, wynika, że małżeństwo Bema przechodziło poważne kryzysy.

Bem pozostał aktywny zarówno jako nauczyciel, jak i autor aż do ostatnich lat życia. Jego działalność nie ograniczała się do jednej dziedziny: łączył zainteresowanie językiem, literaturą, edukacją i publicystyką. Właśnie ta wielokierunkowość sprawia, że trudno sprowadzić jego dorobek wyłącznie do roli krytyka literackiego.

Jego znaczenie można szczególnie dobrze zobaczyć poprzez późniejszą karierę Stefana Żeromskiego. Bem nie był twórcą o porównywalnej pozycji literackiej, ale jako nauczyciel odegrał istotną rolę w kształtowaniu młodego pisarza. Sam Żeromski wielokrotnie wracał do postaci swojego profesora i podkreślał jego wpływ na własny rozwój literacki.

Antoni Gustaw Bem zmarł 15 kwietnia 1902 roku w Warszawie. Pozostawił po sobie dorobek obejmujący krytykę literacką, prace historycznoliterackie, publikacje pedagogiczne, opracowania dotyczące języka polskiego oraz podręczniki teorii literatury. Jego postać zajmuje dziś miejsce przede wszystkim w historii polskiej krytyki pozytywistycznej i dziejach XIX-wiecznej edukacji, ale pamięć o nim zachowała się również dzięki jednemu z jego najwybitniejszych uczniów — Stefanowi Żeromskiemu.

ŹRÓDŁA

  • Nowa Panorama Literatury Polskiej / IBL PAN, „Antoni Gustaw Bem” 
  • Gabriel Korbut, Literatura polska od początków do wojny światowej , Tom 4, Warszawa 1931
  • Publiczna Szkoła Podstawowa im. Antoniego Gustawa Bema w Lipsku

WACŁAW KARCZEWSKI

1855–1911

Dramaturg, powieściopisarz, publicysta, tłumacz i bibliotekarz, związany z literaturą polską przełomu XIX i XX wieku. Publikował przede wszystkim pod pseudonimem Marian Jasieńczyk, nawiązującym do herbu Jasieńczyk.

Wacław Karczewski urodził się w 1855 roku w Woli Siennieńskiej. Pochodził z rodziny ziemiańskiej. Jego rodzicami byli Feliks Franciszek Karczewski i Justyna z domu Heydel. Matkę stracił w dzieciństwie, a dalsze lata młodości spędził w rodzinnym majątku Wielgie. To właśnie ten świat — dom, okolica, miejscowa społeczność i życie ziemiańskie — powróci później w jego twórczości literackiej.

W otoczeniu rodzinnym Karczewski zetknął się z osobami, które odegrały znaczącą rolę w polskiej kulturze drugiej połowy XIX wieku. Wśród jego bliskich znajomych i krewnych znajdowali się między innymi Jacek Malczewski oraz historyk Karol Potkański. W procesie jego kształcenia ważną rolę odegrał również Adolf Dygasiński, który był związany z jego edukacją i środowiskiem młodzieńczym.

Karczewski kształcił się w Krakowie. Po zakończeniu nauki przez kilka lat zajmował się gospodarowaniem w majątku Kuczki w powiecie radomskim. Był to okres, w którym nie traktował jeszcze literatury jako jedynego zajęcia. Zainteresowanie życiem ziemiańskim i obserwacja stosunków panujących na prowincji znalazły jednak później wyraźne odbicie w jego prozie.

Pierwsze próby literackie Karczewskiego obejmowały korespondencje prasowe, krótkie utwory prozatorskie, poezję i dramaty. Zajmował się również przekładem literatury francuskiej. Właśnie w początkowym okresie działalności zaczął posługiwać się pseudonimem Marian Jasieńczyk, który z czasem stał się jego najbardziej rozpoznawalnym nazwiskiem literackim.

Pisanie łączył z pracą dziennikarską. Współpracował z kilkoma czasopismami, a szczególnie ważne miejsce w jego działalności zajmował „Kurier Warszawski”. Jego teksty miały charakter zarówno literacki, jak i publicystyczny. Praca prasowa pozwalała mu pozostawać w kontakcie z bieżącym życiem kulturalnym i teatralnym Warszawy.

Największy sukces Karczewskiego w pierwszym okresie jego twórczości przyniosła sztuka „Lena”. Dramat został wyróżniony w konkursie imienia Wojciecha Bogusławskiego, ogłoszonym przez „Gazetę Polską”. Utwór trafił następnie na sceny kilku miast, między innymi Warszawy, Łodzi, Krakowa i Lwowa, a także był wystawiany poza ziemiami polskimi.

W przedstawieniach uczestniczyli znani aktorzy epoki. Wśród nich znalazła się Maria Wisnowska, jedna z najbardziej popularnych aktorek warszawskiej sceny końca XIX wieku. Sukces teatralny sprawił, że nazwisko Karczewskiego stało się szerzej znane również poza kręgiem czytelników jego publikacji prasowych.

Dramat pozostaje istotnym elementem jego dorobku, choć późniejsza twórczość autora przesunęła się w stronę prozy oraz obserwacji życia społecznego.

Najważniejszym dokonaniem prozatorskim Karczewskiego jest powieść „W Wielgiem”. Utwór był najpierw publikowany w czasopiśmie, a następnie ukazał się w wydaniu książkowym w 1898 roku.

Powieść wyróżnia się szczegółowym przedstawieniem środowiska wiejskiego i ziemiańskiego. Karczewski wykorzystał w niej znajomość miejsc, ludzi i obyczajów, które poznał w młodości. Wielgie nie jest jednak jedynie literacką kopią rodzinnego majątku. Rzeczywistość przedstawiona w powieści została przetworzona na potrzeby narracji i wykorzystana do pokazania relacji społecznych, codziennych przyzwyczajeń oraz przemian zachodzących na prowincji.

Ważną cechą utworu jest dbałość o szczegół. Autor zwraca uwagę na wygląd otoczenia, zachowania bohaterów i lokalny sposób mówienia. Elementy języka potocznego i regionalnego nadają opowieści bardziej bezpośredni charakter.

Karczewski interesował się przede wszystkim konkretnym człowiekiem uwikłanym w swoje środowisko. Z tego względu jego prozę można łączyć z naturalistycznym sposobem obserwowania rzeczywistości, choć nie ogranicza się ona do jednego programu literackiego.

W twórczości Karczewskiego widoczne jest zainteresowanie życiem poza wielkimi ośrodkami miejskimi. Prowincja nie została przez niego przedstawiona jako sielankowa przestrzeń oderwana od problemów społecznych. Przeciwnie — jest miejscem konfliktów, zależności, ambicji i codziennych kompromisów.

Takie spojrzenie wiąże się z jego doświadczeniem osobistym. Karczewski znał środowisko ziemiańskie nie tylko z literatury. Sam przez kilka lat prowadził gospodarstwo, dzięki czemu miał bezpośredni kontakt z realiami życia majątkowego.

W jego pisarstwie pojawia się również zainteresowanie językiem. Dialogi bohaterów służą nie tylko prowadzeniu fabuły, ale pozwalają zaznaczyć ich pochodzenie, charakter i przynależność środowiskową. Szczegółowość obserwacji stanowi jeden z elementów zbliżających jego prozę do naturalizmu.

Do późniejszych prac Karczewskiego należy „Mieczek Wieliski”, powieść o charakterze wspomnieniowym, która ukazała się w 1910 roku na łamach „Słowa Polskiego”. Utwór pozostaje związany z tematyką znaną z wcześniejszej twórczości autora: pamięcią o środowisku, z którego się wywodził, oraz obserwacją ludzi i obyczajów prowincji.

W dorobku Karczewskiego znalazły się również utwory poetyckie. Jednym z nich jest wiersz „Serca jak słońca”. Jego twórczość obejmowała zatem różne gatunki, choć największe znaczenie dla jego późniejszej pozycji literackiej miały dramaty i proza.

Odrębnym rozdziałem życia Karczewskiego była działalność w Muzeum Narodowym Polskim w Rapperswilu. W 1900 roku objął tam stanowisko bibliotekarza i pozostał na nim do 1910 roku.

Praca ta wymagała zajmowania się zbiorami bibliotecznymi oraz sprawami związanymi z funkcjonowaniem placówki. Karczewski próbował wprowadzać zmiany organizacyjne i porządkować kwestie dotyczące działalności muzeum. Jego koncepcje spotykały się jednak z oporem części osób związanych z instytucją. Ostatecznie zrezygnował ze stanowiska.

Okres rapperswilski pokazuje inną stronę jego aktywności. Nie był wyłącznie autorem literackim — interesowało go także gromadzenie, porządkowanie i udostępnianie dziedzictwa kultury polskiej

Karczewski nie należy dziś do najbardziej znanych autorów swojej epoki, jednak jego dorobek jest interesujący jako świadectwo przemian zachodzących w polskiej literaturze pod koniec XIX wieku. Łączył doświadczenie człowieka wychowanego w środowisku ziemiańskim z zainteresowaniem nowymi sposobami przedstawiania rzeczywistości.

Szczególnie wyraźnie widać to w „W Wielgiem”, gdzie znajomość życia prowincji spotyka się z dążeniem do możliwie dokładnej obserwacji społecznej i obyczajowej. Jego działalność teatralna, publicystyczna i bibliotekarska pokazuje natomiast szerokość zainteresowań autora.

Wacław Karczewski zmarł w 1911 roku. Pozostawił po sobie dorobek obejmujący dramaty, powieści, opowiadania, utwory poetyckie, przekłady oraz teksty publicystyczne. W historii literatury przełomu XIX i XX wieku zapisał się przede wszystkim jako autor związany z naturalistycznym nurtem prozy oraz jako uważny obserwator życia społecznego i obyczajowego.

ŹRÓDŁA

  • DESA Unicum, „W rodzinnym kręgu Jacka Malczewskiego”
  • Wikipedia
  • Katalog leksykalny BLISKO POLSKI

KS. JAN WIŚNIEWSKI

1876–1943

Historyk regionalista, kolekcjoner, duchowny katolicki i działacz społeczny, wieloletni proboszcz parafii w Borkowicach.

Jan Wiśniewski urodził się 3 maja 1876 roku w Krępie koło Lipska nad Wisłą. Pochodził z rodziny ziemiańskiej. Po śmierci rodziców wychowywał się w Radomiu pod opieką babki Scholastyki Maleckiej. Uczył się w prywatnej szkole Piotra Biernackiego, a następnie w radomskim gimnazjum. W 1893 roku rozpoczął naukę w Seminarium Duchownym w Sandomierzu. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1899 roku z rąk biskupa Antoniego Ksawerego Sotkiewicza.

Jako wikariusz pracował między innymi w Kozienicach, Cerekwi, Ćmielowie i Stromcu. W Ćmielowie angażował się w działalność społeczną. Przyczynił się do powstania straży pożarnej, sklepu spółdzielczego, ochronek i inicjatyw skierowanych do miejscowych robotników. Interesował się również historią i zabytkami regionu. W tym okresie rozpoczął pracę nad opracowaniami dziejów parafii i dekanatów.

Od początku XX wieku związany był także z Radomiem. Uczył religii w miejscowych szkołach i działał w organizacjach społecznych. Należał do grona osób zaangażowanych w utworzenie radomskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Krajoznawczego. W 1913 roku przekazał Towarzystwu znaczną część swoich zbiorów, z myślą o utworzeniu muzeum regionalnego. Placówka rozpoczęła działalność w 1923 roku. W latach 1936–1939 nosiła imię Jana Wiśniewskiego.

W 1913 roku został proboszczem w Borkowicach koło Przysuchy. Pozostał na tym stanowisku do końca życia. Organizował tam życie społeczne i oświatowe, wspierał powstawanie szkół, biblioteki parafialnej, ochronki, spółdzielni oraz straży pożarnej. Podejmował również działania związane z budową i wyposażeniem obiektów sakralnych. Wspierał upamiętnianie wydarzeń i postaci związanych z historią powstania styczniowego.

W 1917 roku otrzymał godność kanonika gremialnego kapituły katedralnej w Sandomierzu. W późniejszych latach został uhonorowany między innymi Złotym Krzyżem Zasługi, srebrnym Wawrzynem Literackim Polskiej Akademii Literatury oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Najważniejszą część jego dorobku stanowią opracowania historyczno-krajoznawcze poświęcone parafiom i dekanatom. Od 1907 roku publikował kolejne tomy opisujące kościoły, miejscowości, zabytki, dokumenty i pamiątki historyczne. Wśród nich znalazły się między innymi „Dekanat opatowski”, „Dekanat iłżecki”, „Dekanat radomski”, „Dekanat konecki”, „Dekanat kozienicki”, „Dekanat opoczyński” i „Dekanat sandomierski”. W późniejszych latach opracował również materiały dotyczące kolejnych terenów diecezji kieleckiej, częstochowskiej i warszawskiej. Uzupełnieniem części tych publikacji były przedruki dokumentów źródłowych.

Wiśniewski nie był historykiem akademickim i jego prace spotykały się z krytyką dotyczącą między innymi selekcji materiału, sposobu jego opracowania oraz braku dostatecznego krytycyzmu źródłowego. Jednocześnie jego publikacje zachowały dużą wartość dokumentacyjną. Część opisanych przez niego zabytków, dokumentów i lokalnych przekazów uległa później zniszczeniu, dlatego jego „Dekanaty” są wykorzystywane również przez współczesnych badaczy regionalnej historii.

Istotną, a zarazem kontrowersyjną częścią spuścizny Wiśniewskiego są jego wypowiedzi dotyczące ludności żydowskiej. W niektórych publikacjach powtarzał antysemickie stereotypy i oskarżenia obecne w publicystyce swojej epoki. Podejmował także działalność na rzecz konwersji osób pochodzenia żydowskiego. Ocena tego aspektu jego działalności pozostaje przedmiotem dyskusji badaczy; nie powinien być pomijany w przedstawianiu jego dorobku.

Wiśniewski pisał również wiersze, bajki, utwory sceniczne, kazania i wspomnienia z podróży. W 1907 roku ukazał się zbiór „Wiersze”, a rok później „Pamiętnik podróży po Ziemi Świętej”. Obie publikacje zostały skonfiskowane przez władze carskie.

W czasie II wojny światowej nadal mieszkał w Borkowicach. W 1941 roku doznał wylewu krwi do mózgu. Zmarł 7 czerwca 1943 roku i został pochowany w Borkowicach.

Znaczenie Jana Wiśniewskiego wiąże się przede wszystkim z dokumentowaniem historii lokalnej. Jego dorobek łączy działalność duszpasterską, społeczną, kolekcjonerską i krajoznawczą. Mimo niedostatków warsztatu historycznego pozostawił materiały, które w wielu przypadkach stanowią ważne świadectwo stanu zabytków i lokalnej pamięci historycznej z początku XX wieku.

ŹRÓDŁA

  • Olgierd Dziechciarz, „Ksiądz Jan Wiśniewski – historyk w sutannie”, „Przegląd Olkuski”, 2018 
  • Mieczysław Niwiński / Jan Wiśniewski, Katalog prałatów i kanoników sandomierskich 
  • Materiały Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu
  • Materiały Muzeum Muzeum Wsi Radomskiej

LESZEK KOŁAKOWSKI

1927-2009

Należał do grona najważniejszych polskich filozofów XX wieku. Zajmował się między innymi historią idei, filozofią religii, marksizmem i etyką, a jego dorobek obejmował zarówno prace naukowe i eseje, jak i utwory literackie. W kolejnych etapach życia przeszedł drogę od zaangażowania w marksizm do zdecydowanej krytyki systemu komunistycznego. Znaczną część życia spędził poza Polską, przede wszystkim w Wielkiej Brytanii, gdzie związał się z Uniwersytetem Oksfordzkim.

Urodził się 23 października 1927 roku w Radomiu. Jego ojcem był Jerzy Julian Kołakowski, pedagog i publicysta posługujący się pseudonimem Jerzy Karon. Matka była nauczycielką. W dzieciństwie Leszek Kołakowski mieszkał najpierw w Radomiu, a następnie w Łodzi. W okresie okupacji niemieckiej przebywał w Warszawie i uczył się na tajnych kompletach. Jego ojciec został aresztowany przez Niemców i w 1943 roku zginął na Pawiaku.

Po zakończeniu wojny rozpoczął studia filozoficzne na Uniwersytecie Łódzkim. W pierwszych latach powojennych angażował się w działalność komunistyczną i należał do organizacji młodzieżowych związanych z nowym systemem politycznym. Pod koniec 1945 roku wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej, a później został członkiem PZPR. W 1949 roku przeniósł się do Warszawy. Tam kontynuował studia i zetknął się z wybitnymi przedstawicielami polskiej filozofii i nauk społecznych, między innymi Tadeuszem Kotarbińskim, Kazimierzem Ajdukiewiczem i Marią Ossowską.

Kariera akademicka Kołakowskiego rozwijała się bardzo szybko. Po studiach pracował między innymi jako asystent Tadeusza Kotarbińskiego, a później Adama Schaffa. W 1953 roku uzyskał doktorat na Uniwersytecie Warszawskim, przygotowując rozprawę poświęconą filozofii Barucha Spinozy. W następnych latach zajmował się historią filozofii nowożytnej i prowadził działalność naukową również w Polskiej Akademii Nauk. W 1964 roku otrzymał stanowisko profesora nadzwyczajnego.

Poglądy Kołakowskiego z czasem zaczęły się wyraźnie zmieniać. Po okresie silnego zaangażowania w marksizm coraz bardziej krytycznie oceniał zarówno teorię, jak i praktykę systemu komunistycznego. Jednym z ważnych momentów tej ewolucji był rok 1956 i jego publiczne wystąpienia dotyczące charakteru socjalizmu. W kolejnych latach jego krytyka systemu stawała się coraz bardziej zdecydowana.

Istotnym wydarzeniem był wykład wygłoszony 21 października 1966 roku. Kołakowski wystąpił wówczas przeciwko polityce władz, a jednocześnie mówił o znaczeniu religii i chrześcijaństwa w europejskiej kulturze. Wkrótce został usunięty z PZPR, a następnie stracił stanowisko na Uniwersytecie Warszawskim. Po wydarzeniach Marca 1968 roku pozbawiono go możliwości dalszej pracy akademickiej w Polsce. W tej sytuacji zdecydował się na emigrację.

Po wyjeździe z kraju wykładał między innymi na McGill University w Montrealu oraz University of California w Berkeley. W 1970 roku rozpoczął pracę w Oksfordzie. Związał się tam z All Souls College, gdzie przez wiele lat prowadził działalność naukową. Oxford stał się jego najważniejszym miejscem pracy akademickiej poza Polską.

Na emigracji Kołakowski utrzymywał kontakty z polskim środowiskiem opozycyjnym. Szczególne znaczenie miał jego esej „Tezy o nadziei i beznadziejności”, opublikowany w paryskiej „Kulturze” w 1971 roku. Tekst ten był ważnym głosem w dyskusji nad możliwościami pokojowego przeciwstawienia się systemowi komunistycznemu i oddziaływał na środowiska późniejszej opozycji demokratycznej. Kołakowski wspierał również działaczy Komitetu Obrony Robotników i był jego przedstawicielem za granicą.

Jednym z najważniejszych osiągnięć filozofa są trzy tomy „Głównych nurtów marksizmu”. Kołakowski pracował nad tym dziełem w latach 1968–1976. Publikacja, która ukazała się w Bibliotece „Kultury” w latach 1976–1978, przedstawia rozwój myśli marksistowskiej od jej początków aż po późniejsze odmiany doktryny. Książka przyniosła autorowi międzynarodowe uznanie i do dziś pozostaje jednym z najważniejszych krytycznych opracowań historii marksizmu.

Drugim ważnym obszarem zainteresowań Kołakowskiego była religia. Podejmował pytania dotyczące wiary, mitu, dobra i zła, sensu ludzkiego istnienia oraz miejsca religii w kulturze. Do jego znaczących prac należą między innymi „Kapłan i błazen”, „Świadomość religijna i więź kościelna”, „Kultura i fetysze” oraz „Obecność mitu”. Nie ograniczał się przy tym do języka akademickiej filozofii. Pisał także opowiadania, baśnie i utwory o charakterze filozoficznym. Wśród najbardziej znanych znajdują się „13 bajek z Królestwa Lailonii” oraz „Rozmowy z diabłem”.

Kołakowski był również autorem książek popularyzujących filozofię. W 1996 roku przygotował dla Telewizji Polskiej serię krótkich wykładów, które później ukazały się w formie książki „Mini-wykłady o maxi-sprawach”. W następnych latach prowadził także cykl poświęcony pytaniom stawianym przez wielkich filozofów.

Po 1989 roku jego pozycja w Polsce uległa zasadniczej zmianie. Filozof, który wcześniej został zmuszony do opuszczenia kraju, był ponownie szeroko obecny w polskim życiu intelektualnym. W 1991 roku został członkiem rzeczywistym Polskiej Akademii Nauk. W 1997 roku otrzymał Order Orła Białego.

Dorobek Kołakowskiego jest bardzo obszerny. Napisał setki artykułów, esejów i innych prac oraz około trzydziestu książek, które tłumaczono na wiele języków. Jego pisarstwo łączyło zainteresowanie filozofią z historią, religią, polityką i kulturą.

Radom pozostał ważnym punktem odniesienia w jego biografii. Kołakowski odwiedzał rodzinne miasto i utrzymywał z nim związek również w późniejszych latach. Został honorowym obywatelem Radomia. W jednej ze swoich wypowiedzi określił rodzinną ziemię mianem „kartoflisk, na których żyły polska kultura i polski język”.

Leszek Kołakowski zmarł 17 lipca 2009 roku w Oksfordzie. Miał 82 lata. Został pochowany w Warszawie.

Wyróżnienia i odznaczenia:

  • Order Orła Białego – 1997

  • Nagroda Polskiego PEN Clubu im. Jana Parandowskiego

  • Nagroda Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych im. Johna W. Kluge’a – pierwszy laureat

  • Nagroda Jerozolimska

    ŹRÓDŁA

  • Polski Słownik Biograficzny / IBL PAN, hasło „Kołakowski Leszek” 
  • Biblioteka Narodowa, „Leszek Kołakowski”
  • Muzeum Uniwersytetu Wrocławskiego, biogram Leszka Kołakowskiego 

WITOLD GOMBROWICZ

1904-1964
Urodził się u w rodzinnym majątku Małoszyce, w okolicach Opatowa i Sandomierza. Ojciec, Jan Onufry Gombrowicz (1868–1933), pochodził z rodziny o litewskich korzeniach i poza prowadzeniem majątku w Małoszycach zarządzał też przedsiębiorstwami przemysłowymi należącymi do rodziny żony; matka, Antonina z domu Kotkowska (1872–1959), wywodziła się z ziemiaństwa osiadłego w centralnej Polsce. Witold miał troje starszego rodzeństwa: braci Janusza i Jerzego oraz siostrę Irenę, zwaną Reną. Latem 1905 roku rodzina przeniosła się do Bodzechowa pod Ostrowcem Świętokrzyskim — majątku dziadka Kotkowskiego — który później posłużył pisarzowi za tło powieści „Opętani” i „Pornografia”. Do Warszawy, gdzie zaczął chodzić do szkoły, Gombrowiczowie przenieśli się, gdy Witold miał siedem lat; studiował tam prawo na Uniwersytecie Warszawskim, kończąc je w 1927 roku, a przez rok studiował też filozofię i ekonomię w Paryżu.

To jednak z ziemią radomską — a konkretnie z podradomską Wsolą — związana jest jedna z najważniejszych nici jego biografii, bezpośrednio powiązana z narodzinami jego najsłynniejszej powieści. Majątek we Wsoli, którego historia sięga XV wieku i był w przeszłości związany z krewnymi rodu Kochanowskich, w 1924 roku trafił w ręce brata pisarza, Jerzego Gombrowicza, gdy ten poślubił Aleksandrę z Pruszaków — bratanicę ówczesnej właścicielki wybudowanego dekadę wcześniej pałacu. Majątek był już wtedy mocno podupadły i wielokrotnie licytowany; podczas jednej z licytacji Aleksandra i Jerzy Gombrowiczowie stali się jego pełnoprawnymi właścicielami. Witold przyjeżdżał do Wsoli regularnie w latach 1924–1939, traktując pałac niemal jak drugi dom — przygotowywał się tam do egzaminów, odpoczywał, pływał w pobliskiej Radomce i grał w tenisa, a przede wszystkim pisał, głównie nocami; służba wspominała później, że „panicz dużo spał i dużo palił”, a on sam na pytania o powód późnych pobudek odpowiadał, że w nocy pisze powieści. To właśnie we wsolskim pałacu powstał jego debiutancki „Pamiętnik z okresu dojrzewania” oraz — przynajmniej częściowo, choć nie wiadomo dokładnie, jak obszerne fragmenty — słynna „Ferdydurke”. We Wsoli przeżył też swoją pierwszą, nieszczęśliwą miłość do sąsiadki z pobliskich Bartodziei, Krystyny Janowskiej — znajomość, która nigdy nie przerodziła się w narzeczeństwo, ciągnęła się aż do połowy lat 30.

Sam pobliski Radom budził w Gombrowiczu zgoła inne uczucia — nie znosił go, między innymi dlatego, że tamtejsza palestra nie zechciała przyjąć go w swoje grono jako prawnika; to doświadczenie odrzucenia i lekceważenia ze strony radomskiego środowiska ziemiańsko-prawniczego bywa wskazywane jako jedno ze źródeł tematyki „Ferdydurke” — obsesji formy, „gęby” i społecznej niedojrzałości. Mimo to do Wsoli wracał chętnie, także we wspomnieniach spisywanych już na emigracji. Ostatni raz odwiedził rodzinny majątek w 1939 roku, tuż przed wybuchem wojny — sylwestra 1938 roku spędził jeszcze we Wsoli. Miesiąc przed wybuchem II wojny światowej wypłynął z Polski do Argentyny na pokładzie liniowca „Chrobry”; gdy trzy dni po jego przybyciu do Buenos Aires podpisano pakt Ribbentrop-Mołotow, a wojna stała się nieuchronna, postanowił zostać w Ameryce Południowej — decyzja ta zapoczątkowała dwudziestotrzyletnią emigrację. Jego brat Jerzy, oficer Wojska Polskiego, wziął udział w kampanii wrześniowej, po czym trafił do obozu internowania w Rumunii. Losy majątku we Wsoli zakończyły się w 1941 roku, gdy przejęli go niemieccy okupanci; po wojnie znacjonalizowany pałac służył kolejno jako komisariat milicji, a potem placówka opieki specjalnej i domy dziecka.

W Argentynie pierwsze dziesięć lat emigracji Gombrowicz spędził w niedostatku i zapomnieniu, dorabiając od końca 1947 do połowy 1955 roku w tamtejszej filii PKO, Banco Polaco. Przełom przyniosła współpraca z paryską „Kulturą” Jerzego Giedroycia, w której publikował od 1951 roku, oraz wydany w 1953 roku przez Instytut Literacki „Trans-Atlantyk”. Kolejne powieści, „Pornografia” i „Kosmos”, wydane w Paryżu w latach 60., przyniosły mu międzynarodowy rozgłos, podobnie jak publikowany od 1953 roku „Dziennik”, uznawany przez wielu znawców za jego najwybitniejsze dzieło. W 1963 roku przeniósł się do Europy — najpierw na roczne stypendium do Berlina Zachodniego, potem do Royaumont pod Paryżem, by w 1964 roku osiąść ostatecznie w Vence na południu Francji. Był dwukrotnie (1966 i 1968) nominowany do Literackiej Nagrody Nobla, otrzymał m.in. nagrodę Fundacji im. Alfreda Jurzykowskiego (1966) i Międzynarodową Nagrodę Wydawców Prix Formentor (1967). Zmarł 25 lipca 1969 roku w Vence.

Pamięć o związkach Gombrowicza z ziemią radomską jest dziś pielęgnowana instytucjonalnie na kilka sposobów. W zabytkowym pałacu we Wsoli, w 2005 roku wykupionym od starostwa radomskiego i odrestaurowanym, w październiku 2009 roku otwarto Muzeum Witolda Gombrowicza — oddział Muzeum Literatury im. Adama Mickiewicza w Warszawie — z ekspozycją stałą zatytułowaną „JA, Gombrowicz”. Od 2015 roku Rada Miejska w Radomiu ustanowiła Nagrodę Literacką im. Witolda Gombrowicza (Nagrodę Gombrowicza), przyznawaną co roku przez prezydenta Radomia za debiutancką lub drugą książkę prozatorską; jej pierwsza edycja odbyła się we wrześniu 2016 roku, honorowy patronat sprawuje wdowa po pisarzu, Rita Gombrowicz, a towarzyszy jej festiwal „Opętani Literaturą”, odbywający się na przemian w Radomiu i we Wsoli. Osobno w Radomiu, w Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego, organizowany jest Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski z własnymi nagrodami — to na tej scenie w 1997 roku Krzysztof Warlikowski wyreżyserował „Tancerza mecenasa Kraykowskiego”, a później wystawiano też m.in. „Wspomnienia polskie” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego i „Przenikanie” w reżyserii Waldemara Śmigasiewicza.

ŹRÓDŁA

  • Witold Gombrowicz, Culture.pl (Instytut Adama Mickiewicza)
  • Witold Gombrowicz, Polonika.pl (Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą)
  • witoldgombrowicz.com (oficjalna strona, sekcja „Dzieciństwo, Małoszyce i Bodzechów”)
  • Witold Gombrowicz, mbpradom.pl (Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu)
  • Witold Gombrowicz, KulturaParyska.com; Gombrowicz – od rozbitka życiowego do giganta polskiej literatury, dzieje.pl
  • ON: biografia, Muzeum Witolda Gombrowicza we Wsoli (muzeumgombrowicza.pl)
  • Pałac Wsola I – historia i właściciele, dipp.info.pl
  • Pałac, w którym Gombrowicz dojrzewał do „Ferdydurke” – czyli muzeum we Wsoli, podroze-rodzinne.pl
  • Nagroda Literacka im. Witolda Gombrowicza, Wikipedia i Culture.pl
  • Radom-Wsola. Festiwal Opętani Literaturą i Nagroda Literacka im. W. Gombrowicza, e-teatr.pl.

Malarstwo

KAZIMIERZ POMAGALSKI

1938-2024

Urodził się w Lipsku, z którym był związany do końca życia, mimo że większą część kariery spędził daleko od Polski. Do szkoły podstawowej i średniej uczęszczał już w Radomiu, gdzie w 1953 roku zdał maturę w Technikum Finansowym. Kolejny etap edukacji zaprowadził go do Wrocławia — w latach 1958–1964 studiował w tamtejszej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, a w 1965 roku obronił dyplom na Wydziale Szkła pod kierunkiem profesora Stanisława Dawskiego.

Zawodowo zaczynał od projektowania szkła oraz grafiki, jednak od 1976 roku poświęcił się już wyłącznie malarstwu, nie porzucając przy tym rysunku. W 1981 roku wyjechał z Polski i osiadł na stałe w Forcalquier, niewielkim miasteczku w Prowansji na południu Francji, gdzie mieszkał i tworzył aż do śmierci (niektóre źródła wspominają też o jego związkach z Warszawą jako drugim miejscem pobytu). Od 1976 roku Pomagalski miał na koncie ponad osiemdziesiąt pięć wystaw indywidualnych organizowanych na całym świecie — w Szwecji (1976), Hiszpanii (1980–1982), wielokrotnie w Paryżu (1983, 1984, 1991, 1999) i w Aix-en-Provence (1987–1992), a także w Brukseli, Hamburgu, Holandii, Londynie, Austrii, Florencji, Genewie i Berlinie, nie zapominając przy tym o Polsce — wystawiał m’,in. kilkukrotnie w Warszawie (1980, 1986, 2014) oraz w rodzinnym regionie: w Lipsku (2012, 2013) i w Radomiu (2013). Jego twórczość doczekała się też trzech dużych wystaw retrospektywnych: w 1990 roku w Aix-en-Provence, zorganizowanej przez Fundację Vasarely’ego, w 2007 roku w Forcalquier, przygotowanej przez tamtejsze Centrum Sztuki Współczesnej, oraz w 2013 roku w Radomiu, w Muzeum Sztuki Współczesnej im. Jacka Malczewskiego, gdzie ekspozycję zatytułowano „Źródła tożsamości”.

Więzi z rodzinnym regionem artysta podtrzymywał do końca — w 2012 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta Lipska, a rok później, w październiku 2013 roku, jego rysunki i grafiki pokazano w Lipskim Centrum Kultury, przy okazji inauguracji odnowionej i doposażonej sali wystawienniczej placówki (zakupione dzięki dofinansowaniu z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oświetlenie, system zawieszeń i sztalugi). Wystawie towarzyszyła fotograficzna relacja z innych wydarzeń w Lipsku, których bohaterem był sam artysta — między innymi z wcześniejszej wystawy jego obrazów, spektaklu, podczas którego malował na żywo, inspirując się graną na bieżąco muzyką, a także z samej uroczystości nadania mu honorowego obywatelstwa. Na wernisaż przybyli wówczas m.in. burmistrz Lipska Jerzy Pasek i przewodniczący Rady Miejskiej Marek Łata. Prace Pomagalskiego trafiły też do zbiorów instytucji muzealnych, w tym — według jednego z opracowań — Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Architektury we Wrocławiu, Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Sztuki Współczesnej w Radomiu.

Kazimierz Pomagalski zmarł 22 lipca 2024 roku. Nabożeństwo żałobne odprawiono 31 sierpnia 2024 roku w kościele Świętej Trójcy w Lipsku. Władze samorządowe miasta i gminy Lipsko pożegnały go jako artystę o międzynarodowej renomie, dla którego rodzinne miasto — mimo dziesięcioleci spędzonych we Francji — pozostawało nie tylko miejscem dzieciństwa, ale i źródłem twórczej inspiracji.

ŹRÓDŁA

  • Kazimierz Pomagalski, Wikipedia
  • Kazimierz Pomagalski, Artinfo.pl
  • Pomagalski Kazimierz, Blisko Polski (leksykon)
  • „Kazimierz Pomagalski. Źródła tożsamości” – wystawa w Muzeum Sztuki Współczesnej, CoZaDzień.pl
  • Rysunki i grafiki Kazimierza Pomagalskiego w Lipskim Centrum Kultury, Echo Dnia Radomskie (31.10.2013)
  • Zmarł Honorowy Obywatel Lipska Kazimierz Pomagalski, Echo Dnia Radomskie
  • Nie żyje Kazimierz Pomagalski – Honorowy Obywatel Lipska, Miasto i Gmina Lipsko (portal gov.pl)
JAN TOMASZ OKO

uR. 1959

Urodzony 27 lutego 1959 roku, na stałe mieszka w Zwoleniu. Maluje, pisze wiersze, projektuje scenografie i pracuje jako wychowawca, nie traktując żadnej z tych ról jako pobocznej wobec pozostałych. 

Drogę zawodową rozpoczął od studiów pedagogiczno-artystycznych w Instytucie Wychowania Artystycznego na UMCS w Lublinie, które ukończył w 1991 roku. Kilka lat później przeniósł się do Krakowa, gdzie w Studium Scenografii Teatralno-Widowiskowej oraz Filmowo-Telewizyjnej krakowskiej ASP kształcił się pod okiem Jerzego Skarżyńskiego i Krystiana Lupy — postaci ważnych dla polskiej scenografii teatralnej — a w 1996 roku obronił dyplom w pracowni Andrzeja Kreutz-Majewskiego. To właśnie ta krakowska ścieżka związała go trwale ze środowiskiem tamtejszego teatru: współpracował m.in. z teatrem Bukleina Janiny Garyckiej oraz z Kazimierzem Wiśniakiem, biorąc udział w wielu realizacjach scenicznych i filmowych, a przy ulicy Wielopole założył własną Galerię Joko.

Równolegle rozwijał się jako poeta — od 1981 roku należy do Grupy Literackiej „Łuczywo”, wydał arkusz poetycki „Poezje” (1984) oraz tomik „Rozsypane krajobrazy” (2008), a jego wiersze ukazały się także w trzech albumach z cyklu „Radomskie w poezji i fotografii”.

Jako malarz wystawiał swoje prace w wielu ośrodkach w kraju — od lubelskiego Muzeum na Majdanku, przez puławską Galerię Sztuki „JAG” i katowickie Centrum Scenografii Polskiej Muzeum Śląskiego, po kilka miejsc w samym Krakowie oraz radomski Klub Środowisk Twórczych „Łaźnia” i macierzysty Dom Kultury w Zwoleniu. Jego obrazy trafiały też wielokrotnie na aukcje charytatywne organizowane przez Fundację Ronalda McDonalda w Krakowie i Warszawie, a dziś znajdują się w kolekcjach prywatnych rozsianych po Europie i świecie — m.in. we Francji, Holandii, Wielkiej Brytanii, Włoszech, Niemczech i Kanadzie.

Prowadzi pracownię ceramiczną i zajmuje się arteterapią osób niepełnosprawnych w Warsztacie Terapii Zajęciowej w Wilczowoli. 
Jan Tomasz Oko nadal tworzy – maluje, pisze, wystawia swoje prace.

ŹRÓDŁA

  • Wernisaż wystawy Jana Tomasza Oko, Dom Kultury w Zwoleniu (dkzwolen.pl
  • Wystawa malarska Jana Tomasza Oko w Domu Kultury w Zwoleniu (aut. Patryk Samborski), Echo Dnia Radomskie.

    ALEKSANDER OLSZEWSKI

    ur. 1944

    Urodził się w Radomiu i z nim związał swoje życie prywatne i zawodowe. Studia — malarstwo i projektowanie — ukończył w łódzkiej PWSSP w 1974 roku, po czym rok później zaczął pracować na radomskiej uczelni, dziś znanej jako Uniwersytet Technologiczno-Humanistyczny (Uniwersytet Radomski). Przechodził tam kolejne stopnie kariery akademickiej — od adiunkta (1981) po tytuł profesora zwyczajnego (2001) — i to on zainicjował na tej uczelni kształcenie plastyczne, doprowadzając w 2008 roku do powstania Wydziału Sztuki, którego był pierwszym dziekanem (do 2016 roku) i na którym nadal kieruje Katedrą Mediów Cyfrowych i Struktur Przestrzennych.

    Za swoją działalność otrzymał Złoty Krzyż Zasługi (2000) i Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (2012), a wcześniej zdobywał nagrody na wystawach i triennale, m.in. w Szczecinie (1976), Lubaczowie (1999) i Częstochowie (2002).

    W swojej twórczości — malarstwie, grafice, wzornictwie i mediach cyfrowych — Olszewski wykorzystuje zaczerpniętą z nauki metodę porządkowania zbiorów, opracowaną w połowie XX wieku przez szwajcarskiego astrofizyka Fritza Zwicky’ego. Każdy obraz traktuje jako pole podzielone regularną siatką, wypełnione ograniczonym zestawem powtarzalnych form ułożonych w warianty tego samego motywu. Dla tej metody ukuł własne pojęcia — „morfoizm” i „kwadratarnia” — którym poświęcił m.in. cykl grafik cyfrowych „3x3x3…n” oraz noszące te tytuły wystawy, prezentowane między innymi w warszawskiej Galerii Test i Galerii Akademickiej Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego.

    Wystawiał kilkadziesiąt razy indywidualnie i kilkaset razy zbiorowo, w Polsce i za granicą — m.in. w założonej przez siebie Akademickiej Galerii Sztuki „Rogatka” w Radomiu, w krakowskich muzeach oraz w Mondriaanhuis w holenderskim Amersfoort. Jego prace trafiły do zbiorów m.in. Muzeum Sztuki w Radomiu, Muzeum Narodowego w Kielcach, Muzeum na Majdanku, a za granicą — do placówek w Niemczech i na Słowacji.

    Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków i kilku innych stowarzyszeń twórczych, współorganizował radomską Grupę M-5, założył galerie „Rogatka” i „Pentagon” (dziś prowadzi Galerię Laboratorium „System”) oraz redaguje Rocznik Wydziału Sztuki „Arteria”.

    Źródła:

    • Olszewski Aleksander, Artinfo.p
    • Aleksander Olszewski. Kwadratarnia, Galeria Test (Mazowiecki Instytut Kultury)
    • Morfoizm Kwadratarnia – Aleksander Olszewski, Galeria Akademicka Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego 
    • Aleksander Olszewski, Wirtualna Galeria Sztuki, Uniwersytet Radomski.

      STANISŁAW WESTWALEWICZ

      1906-1997
      Urodził się w Kozienicach — mieście leżącym w sercu ziemi radomskiej — jako drugie z czworga dzieci Antoniego i Anieli z Olkowskich Westwalewiczów. Mimo skromnych warunków rodzice, zwłaszcza artystycznie wrażliwa matka, dbali o jego rozwój duchowy i intelektualny; sam mówił, że już jako piętnastolatek wiedział, że zostanie malarzem.

      To region radomski ukształtował jego wczesną edukację. Po Szkole Powszechnej i części gimnazjum w Kozienicach przeniósł się do Radomia, gdzie ukończył Państwowe Gimnazjum Filologiczne i zdał maturę. Marzył o studiach malarskich, ale nie dostał się na architekturę Politechniki Warszawskiej, mimo dwukrotnych prób. Wyjechał wówczas do Krakowa i zdał egzamin na Wydział Malarstwa tamtejszej Akademii Sztuk Pięknych, gdzie studiował w latach 1928–1933 (część źródeł skraca ten okres do 1932) pod kierunkiem profesorów Włodzimierza Jarockiego, Ignacego Pieńkowskiego, Karola Frycza i Fryderyka Pautscha. Pierwszą indywidualną wystawę pokazał w 1937 roku w krakowskim Pałacu Sztuki, po czym wrócił do Kozienic.

      We wrześniu 1939 roku zgłosił się na ochotnika do wojska, dostał się do sowieckiej niewoli i trafił do obozu w Kozielsku. Nie porzucając twórczości nawet tam, wykonał około pięciuset portretów więzionych oficerów; zawiązała się wtedy jego przyjaźń z przyszłym księdzem Zdzisławem Peszkowskim — obaj cudem ocaleli z masakry katyńskiej, znajdując się w ostatnim, niewysłanym już transporcie. Po uwolnieniu w 1941 roku wstąpił do Polskich Sił Zbrojnych i jako żołnierz 2 Korpusu generała Andersa przeszedł szlak przez Bliski Wschód aż do Włoch, cały czas malując i wystawiając swoje prace za granicą.

      Do Polski, znów w okolice Radomia, wrócił w czerwcu 1947 roku. Do samych Kozienic już nie wrócił — zamieszkał z rodziną w pobliskich Pionkach, ucząc rysunku w tamtejszym liceum. To właśnie w tym okresie najintensywniej uczestniczył w lokalnym życiu artystycznym: do 1951 roku wziął udział aż w dwunastu wystawach ZPAP w Radomiu i czterech wystawach ogólnopolskich.

      Dopiero w 1951 roku rodzina przeniosła się do Pilzna (rodzinnego miasta żony Wandy), a w 1962 roku na stałe do Tarnowa, gdzie Westwalewicz mieszkał i tworzył do śmierci, m.in. jako wieloletni prezes tamtejszego oddziału ZPAP. Więzi z regionem radomskim nigdy jednak nie zerwał — w 1963 roku wykonał polichromię w kościele św. Krzyża w Kozienicach, a w 1996 roku, w 90. rocznicę urodzin, Muzeum Regionalne w Kozienicach zorganizowało jego pierwszą wystawę indywidualną w rodzinnym mieście (147 prac) — była to ostatnia wystawa przygotowana jeszcze za jego życia.

      Był twórcą wszechstronnym — poza malarstwem sztalugowym uprawiał akwarelę, grafikę, projektował witraże, zajmował się też malarstwem monumentalnym i sztuką sakralną. Jego obrazy trafiły do muzeów w Warszawie, Radomiu i Kozienicach oraz do zbiorów prywatnych w kilku krajach Europy i obu Ameryk. Otrzymał m.in. włoski Krzyż Zasługi (1946), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1975) i Złotą Odznakę ZPAP (1996).

      Zmarł 15 maja 1997 roku w Tarnowie, pochowany na tamtejszym Cmentarzu Komunalnym. W 1998 roku w jego dawnej pracowni otwarto Dom Pamięci Stanisława Westwalewicza, któremu patronuje Muzeum Regionalne w Kozienicach — kolejny trwały łącznik ze stronami rodzinnymi. Jego imię nosi dziś szkoła i ulica w Tarnowie; syn Andrzej (ur. 1949) również został malarzem.

      Źródła:

      • Stanisław Westwalewicz – artysta malarz, LGD „Puszcza Kozienicka”
      • Stanisław Westwalewicz – kolekcja włoska…, Muzeum Okręgowe w Tarnowie (PDF)
      • Westwalewicz Stanisław, Wirtualne Muzeum 2 Korpusu; Galeria malarstwa im. Stanisława Westwalewicza, Muzeum Regionalne w Kozienicach
      • Wikipedia, Stanisław Westwalewicz
      • muzeum.tarnow.pl.

          CZESŁAW WASZKO

          1922-2005

          Czesław Waszko urodził się w 1922 roku w Kochanówce. W latach 1945–1950 studiował w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Kształcił się w zakresie malarstwa pod kierunkiem profesora Fedkowicza, a grafikę artystyczną poznawał pod opieką profesorów Srzednickiego i Jurkiewicza. Zdobyte wykształcenie pozwoliło mu rozwijać się w różnych dziedzinach sztuk plastycznych. Ostatecznie jego życie zawodowe i artystyczne związało się przede wszystkim z Solcem nad Wisłą. Od 1967 roku pracował tam jako nauczyciel w Liceum Ogólnokształcącym, uczestnicząc w budowaniu tradycji artystycznej placówki. Do grona pedagogów związanych z tą szkołą należeli również Edward Gołębiowski i Józef Michałek. Przy szkole funkcjonowało także Studium Nauczycielskie kształcące przyszłych nauczycieli w zakresie wychowania przedszkolnego i edukacji wczesnoszkolnej.

          Dorobek Waszki obejmuje obrazy olejne i akrylowe, akwarele, gwasze, rysunki oraz prace graficzne. Artysta zajmował się również ilustracją książkową. W jego twórczości szczególne miejsce zajmował krajobraz, traktowany nie tyle jako wierny zapis wyglądu konkretnego miejsca, ile jako punkt wyjścia do indywidualnej interpretacji świata. Przyroda dostarczała mu motywów, które przekształcał zgodnie z własną wrażliwością i wyobraźnią. Jednym z powracających tematów było drzewo. Waszko przypisywał mu osobiste znaczenie, określając je jako „instrument, który rozgrzewa moją osobowość”. Cytat ten warto opatrzyć dokładnym odsyłaczem do publikacji, w której został pierwotnie zamieszczony.

          Istotną cechą jego malarstwa była odważna kolorystyka. Waszko chętnie zestawiał intensywne barwy, budując kompozycje pełne światła, energii i wyrazistych kontrastów. Jego pejzaże zachowywały rozpoznawalny związek z rzeczywistością, jednak nie stanowiły jej prostego odtworzenia. Dzięki swobodnemu operowaniu kolorem i przekształcaniu obserwowanych motywów nabierały niekiedy fantazyjnego, niemal baśniowego charakteru. Obok pogodnych nastrojów pojawiały się w nich rozwiązania zaskakujące, a czasem groteskowe. Pod tym względem obrazy artysty różniły się od pejzażu opartego przede wszystkim na subtelnym nastroju i spokojnej obserwacji natury. Charakterystyczne było również skupienie na samej przyrodzie: ludzie i zwierzęta zazwyczaj nie pojawiali się w jego kompozycjach, ustępując miejsca roślinności oraz przetworzonym przez wyobraźnię formom krajobrazu.

          Twórczość Waszki zwracała uwagę krytyków także ze względu na ekspresję i wyrazistość. Przydomek „Solecki Goya”, którym określano malarza, nawiązywał do siły oddziaływania jego prac. Krzysztof Żmudzin wysoko oceniał rangę jego malarstwa, zaliczając go do artystów o znaczeniu wykraczającym poza lokalne środowisko. Przywołując te opinie, należy wskazać publikacje, z których pochodzą, aby odróżnić własną charakterystykę twórczości od sądów formułowanych przez krytyków. Warto również pamiętać o interpretacji Świętosława Krawczyńskiego, który w 1972 roku na łamach „Przemian” pisał o Waszce jako twórcy działającym poza głównymi ośrodkami artystycznymi. Wybór życia w Solcu nad Wisłą nie przeszkodził mu w rozwijaniu indywidualnego języka malarskiego ani w prezentowaniu prac szerszej publiczności.

          Wystawy prac Waszki organizowano w wielu polskich miastach, między innymi w Krakowie, Kielcach, Radomiu, Warszawie, Katowicach, Ostrowcu Świętokrzyskim, Puławach i Sandomierzu. Jego obrazy pokazywano również poza granicami kraju. Liczba wystaw indywidualnych podawana w opracowaniach nie jest jednakowa: wcześniejsze materiały wymieniają 28 ekspozycji, natomiast późniejsze źródła mówią o liczbie zbliżającej się do pięćdziesięciu. Rozbieżność tę należy wiązać z różnymi datami powstania zestawień i zakresem uwzględnionych wydarzeń, a przed publikacją warto zweryfikować ją na podstawie katalogów oraz dokumentacji wystawienniczej.

          Prace Czesława Waszki trafiły do zbiorów muzealnych i kolekcji prywatnych w różnych krajach. Wśród wymienianych miejsc znajdują się Warszawa, Berlin, Lipsk, Wiedeń, Sofia i Watykan, a także Paryż, Sztokholm, Toronto, Tokio i Sydney. Informacje o konkretnych instytucjach i miejscach przechowywania dzieł wymagają, w miarę możliwości, potwierdzenia w katalogach zbiorów lub dokumentacji muzealnej.

          Czesław Waszko zmarł w 2005 roku. Pamięć o jego dorobku pielęgnuje syn Roman Waszko, który również zajmuje się malarstwem i pracą pedagogiczną, związaną między innymi z Publiczną Szkołą Podstawową nr 1 im. Ignacego Daszyńskiego w Radomiu. W działaniach na rzecz popularyzacji twórczości ojca uczestniczą także kolekcjonerzy Bożena i Andrzej Zielińscy oraz Katarzyna Zawadzka, zaangażowana w przygotowywanie wystaw.

          W Solcu nad Wisłą utworzono galerię poświęconą malarzowi, w której zgromadzono blisko sto jego obrazów. Kolejne ekspozycje przypominały zarówno jego dorobek, jak i znaczenie dla lokalnego środowiska. W 2015 roku prace artysty pokazano w Muzeum Historyczno-Archeologicznym w Ostrowcu Świętokrzyskim, a rok później w Gminnym Ośrodku Kultury w Solcu nad Wisłą, w ramach obchodów 150-lecia miejscowej szkoły średniej. W listopadzie 2017 roku odbyła się również wystawa w Publicznej Szkole Podstawowej nr 1 w Radomiu, na której zaprezentowano około 120 prac Czesława i Romana Waszków. Wydarzenia te stanowiły okazję do ponownego zaprezentowania twórczości artysty i przypomnienia jego związków z regionem.

          Źródła:

          • Śladami Czesława Waszko – wyjątkowa wystawa w Solcu nad Wisłą w 150-lecie szkoły średniej, CoolturalnyRadom.pL
          • Wystawa rysunku i malarstwa Czesława i Romana Waszko, Publiczna Szkoła Podstawowa Nr 1 w Radomiu; Czesław Waszko – artysta z Solca, Lokalna.TV 
          • Antoni Sokołowski, W radomskiej szkole otwarto wystawę prac Czesława Waszko, Echo Dnia Radomskie;
          • Malarstwo polskie – 20 w. – katalogi wystaw ; Radom – wystawy – 1969 r. ; Waszko, Czesław (1922-2005) – katalogi wystaw
          • Czesław Waszko. Zapomniany malarz z Solca, Niewidomi.PIK (Polski Związek Niewidomych, Kielce); Radomianie zakochani w Solcu nad Wisłą, CoolturalnyRadom.pl; katalog Czesław Waszko. Pejzaże, Miejska Biblioteka Publiczna w Radomiu (Radomska Biblioteka Cyfrowa).

              AGNIESZKA SYGUT

              Ur. 1972

              Artystka, i animatorka. Zajmuje się malarstwem, rysunkiem oraz ceramiką artystyczną. Zawodowo związana jest z Centrum Kultury i Turystyki w Iłży, gdzie prowadzi zajęcia plastyczne i warsztaty ceramiczne dla dzieci oraz dorosłych. Angażuje się również w działania związane z promocją lokalnej kultury i turystyki.

              W swojej twórczości sięga po różne techniki i materiały, jednak szczególne miejsce zajmuje w niej natura. Motywem często powracającym w malarstwie Sygut są kwiaty. Artystka przedstawia je w powiększonej skali, nadając kompozycjom ekspresyjny charakter. Wykorzystuje m.in. technikę impasto i szpachlę malarską, dzięki którym powierzchnia obrazów zyskuje wyraźną fakturę i efekt przestrzenności. W jej dorobku znajdują się zarówno prace olejne i akrylowe, jak i obrazy wykonywane technikami mieszanymi.

              Podobne zainteresowanie naturą widoczne jest w jej ceramice. Tworzy misy, patery, talerze, wazony oraz niewielkie formy figuralne, między innymi kurki i koguciki. Powstają one w pojedynczych egzemplarzach, z wykorzystaniem tradycyjnych technik ceramicznych, a część prac łączy dekoracyjność z funkcją użytkową. Artystka sięga także po mniej typowe sposoby wypalania, m.in. technikę pit-fire i wypał jamowy. Wykonuje również własne projekty ceramicznych instrumentów i gwizdków, takich jak okaryna w kształcie ptaszka czy gliniany gwizdek-żabka.

              Agnieszka Sygut od 2012 roku uczestniczy w Ogólnopolskim Plenerze Malarskim w Iłży, a od 2013 roku pełni funkcję jego komisarza. W 2012 i 2019 roku otrzymała tytuł Animatora Kultury. W 2021 roku była nominowana do tytułu Człowieka Roku Miasta i Gminy Iłża w kategorii Kultura. W latach 2023–2024 pełniła funkcję redaktor naczelnej „Kwartalnika Iłżeckiego”.

              Ma w dorobku ponad 500 obrazów, z których część znajduje się w kolekcjach prywatnych w Polsce oraz za granicą, m.in. we Włoszech, Anglii, Holandii i Stanach Zjednoczonych. Brała udział w ponad 30 wystawach zbiorowych i prezentowała malarstwo oraz ceramikę na wystawach indywidualnych. Jej wystawy autorskie odbywały się m.in. w Iłży, Lipsku, Kielcach, Pionkach i Radomiu. W 2024 roku w Muzeum Regionalnym im. Adama Bednarczyka w Iłży zaprezentowała wystawę „Kwieciste lato”.

              Istotną częścią działalności Agnieszki Sygut pozostaje praca z innymi. Prowadząc zajęcia z malarstwa i ceramiki, łączy własną praktykę artystyczną z edukacją i działalnością na rzecz lokalnej społeczności. W jej twórczości zarówno malarstwo, jak i ceramika pozostają związane przede wszystkim z obserwacją natury i próbą nadania jej własnej, rozpoznawalnej formy.

              MARTA SOKÓŁ

              Pochodzi ze Starej Wsi koło Sienna. 

              Z wykształcenia jest magistrem geografii. Fascynuje ją kultura polskiej wsi – jej tradycje, obyczaje, historie oraz charakterystyczna architektura. To właśnie z tych zainteresowań zrodziła się pasja tworzenia niezwykłych, drewnianych aniołów.

              Jej prace powstają przede wszystkim ze starego drewna, którego nierówności, wklęśnięcia i ubytki są dla niej nie niedoskonałością, lecz zapisem czasu i świadectwem przeszłości. Każdy kawałek drewna ma swoją historię – jest niczym książka pełna wspomnień, a takich książek przecież się nie wyrzuca.

              Artystka wykorzystuje drewniane elementy znalezione na mazowieckiej wsi, które łączy z przedmiotami i fragmentami odnalezionymi na złomie. W ten sposób nadaje swoim aniołom wyjątkowy, surowy i rustykalny charakter, a przedmiotom pozornie niepotrzebnym daje nowe życie.

              Mieszka w otulinie Puszczy Kozienickiej, gdzie prowadzi Fundację Galeria Pod Aniołem oraz swoją autorską Galerię Sztuki. W ramach działalności fundacji organizuje wystawy, koncerty, warsztaty oraz spotkania ze sztuką, tworząc przestrzeń do dialogu i wymiany doświadczeń między pokoleniami.

              Jej prace prezentowane były na kilkudziesięciu wystawach indywidualnych, między innymi w Teatrze Kamienica w Warszawie oraz w Piwnicy pod Baranami w Krakowie. Od kilku lat współpracuje również z Fundacją Ronalda McDonalda z siedzibą w Krakowie, przekazując swoje prace na aukcje charytatywne i w ten sposób wspierając pomoc chorym dzieciom.

              Jej twórczość można również spotkać w Galerii Autorskiej w Kazimierzu Dolnym.

              W swoich pracach łączy miłość do polskiej wsi, szacunek do historii i przedmiotów z przeszłości z potrzebą nadawania im nowego znaczenia. Jej anioły są nie tylko formą artystycznej wypowiedzi, ale także opowieścią o pamięci, przemijaniu, drugim życiu rzeczy i pięknie ukrytym w tym, co na pierwszy rzut oka niedoskonałe.

              EWA BIELECKA

              Ur. 1971
              Artystka i miłośniczka rękodzieła. Ukończyła studia pedagogiczno-artystyczne w Częstochowie. W swojej twórczości nie ogranicza się do jednej techniki. Zajmuje się m.in. malarstwem, rzeźbą i filcowaniem, chętnie sięgając po różne formy artystycznej wypowiedzi i traktując eksperymentowanie jako naturalną część procesu twórczego.

              Inspiracji szuka przede wszystkim w ludziach, przyrodzie i codziennym doświadczeniu. Ważnym elementem jej działalności jest również dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi. Prowadzi warsztaty oraz spotkania twórcze, zachęcając uczestników do rozwijania własnej wyobraźni i przekonując, że każdy człowiek ma w sobie potencjał twórczy.

              Od lat związana jest ze Zwoleńiem, gdzie mieszka i angażuje się w lokalne życie artystyczne i kulturalne. Była współorganizatorką wielu wydarzeń i inicjatyw o charakterze artystyczno-kulturalnym. Przy ulicy Różanej stworzyła własną „zieloną pracownię” – miejsce pracy, spotkań i wspólnego tworzenia, otwarte dla osób zainteresowanych sztuką i rękodziełem. Zachęca także do współtworzenia tego wyjątkowego miejsca.

              Ewa Bielecka uczestniczyła w licznych wystawach zbiorowych i indywidualnych. Jej działalność łączy własną praktykę artystyczną z edukacją i animacją kultury, a istotną jej częścią pozostaje kontakt z drugim człowiekiem oraz zachęcanie innych do podejmowania własnych prób twórczych.

              Swoje podejście do sztuki i codziennego życia ujmuje z charakterystycznym dla siebie dystansem: „Robię to, co lubię, i śpię w miarę dobrze – budzę się, bo mam pomysł”.

              ZDZISŁAW JERUZAL

              Malarz pochodzący  z Jelanki w gminie Rzeczniów. W swojej twórczości najchętniej sięga po tematykę wiejską — realistycznie i szczegółowo oddaje sceny z codziennego życia wsi, przedstawia rzemieślników przy pracy w ich warsztatach, sceny obrzędowe oraz pejzaże.

              Jego obrazy można oglądać w domu artysty w Jelance, a także w Muzeum Historyczno-Archeologicznym w Ostrowcu Świętokrzyskim. W zbiorach jego prac znajdują się ponadto Muzeum Wsi Radomskiej, Stowarzyszenie Twórców Ludowych w Lublinie oraz Muzeum Podlaskie w Białymstoku. Wiele obrazów trafiło również do kolekcji prywatnych, w tym za granicę.

              CELINA SUNDERLAND

              1885 -1956

              Celina Sunderland urodziła się w Warszawie w rodzinie żydowskiej, od pokoleń związanej z polską kulturą. Jej rodzice, Seweryn Sunderland i Gustawa z Lesmanów, należeli do dwóch rodzin, których losy splotły się również poprzez pokrewieństwo z Bolesławem Leśmianem. Seweryn był bratem Emmy, matki poety, natomiast Gustawa — siostrą Józefa Lesmana, jego ojca. W rezultacie Celinę i Leśmiana łączyło pokrewieństwo zarówno ze strony ojca, jak i matki. Iłża odgrywała ważną rolę w życiu rodziny i stała się jednym z najistotniejszych miejsc w biografii samej Celiny. Związki Sunderlandów i Lesmanów nie ograniczały się do wspólnych przodków i spotkań towarzyskich. Kolejne pokolenia obu rodzin również łączyły się małżeństwami. Jan Brzechwa, kuzyn Bolesława Leśmiana, poślubił Marię Sunderland, wnuczkę Seweryna i Gustawy.

              W dorosłym życiu Celina przyjęła chrzest i występowała również pod imieniem Czesława Cyprianna. W historii polskiej kultury zapisała się jednak przede wszystkim jako Celina Sunderland — malarka, której biografia pozostaje związana zarówno ze środowiskiem artystycznym początku XX wieku, jak i z Iłżą.

              Znajomość Celiny z Bolesławem Leśmianem rozpoczęła się w młodości. Spotykali się między innymi w Iłży, dokąd poeta przyjeżdżał do rodziny. Łączyły ich zainteresowania artystyczne, bliskość intelektualna i więź wykraczająca, według późniejszych przekazów biograficznych, poza zwykłe relacje rodzinne. Wspólne zainteresowania i podobne usposobienie sprzyjały zacieśnianiu tej znajomości.

              W 1902 roku Celina wyjechała do Paryża, aby rozwijać swoje umiejętności malarskie. Nie ma wystarczających podstaw, by bez zastrzeżeń przypisywać jej naukę w konkretnej pracowni lub akademii bez wskazania dokumentu potwierdzającego ten fakt. Paryż był wówczas jednym z najważniejszych europejskich ośrodków kształcenia artystycznego, przyciągającym malarzy z wielu krajów.

              Rok później do Francji przyjechał również Leśmian. Późniejsze relacje przedstawiają ten okres jako ważny etap ich osobistej relacji. Poeta poznał wówczas Zofię Chylińską, malarkę związaną z tym samym środowiskiem artystycznym, która wkrótce została jego żoną. Według przekazów to właśnie Celina przedstawiła mu przyszłą partnerkę życiową.

              Leśmian i Chylińska pobrali się w Paryżu w 1905 roku. Celina pozostała częścią kręgu osób bliskich poecie, a jej relacja z nim jest jednym z wątków podejmowanych przez jego biografów. Szczegóły dotyczące długości i charakteru ich uczucia po rozstaniu nie są jednak w pełni jednoznaczne. Jarosław Marek Rymkiewicz zwracał uwagę na długotrwałość tej więzi, której ślady można dostrzec w biograficznych interpretacjach życia Leśmiana.

              Celina rozwijała działalność artystyczną w okresie, gdy Paryż stanowił ważny punkt odniesienia dla polskich malarzy. Jej związki z Francją nie ograniczały się do pierwszego wyjazdu. W kolejnych latach przebywała tam ponownie, a w latach 1911–1914 jej prace były prezentowane na wystawach. W 1916 roku podjęła działalność związaną z teatrem w Łodzi, pracując przy scenografii.

              Jej biografia wskazuje, że nie pozostawała wyłącznie w cieniu znanego poety. Miała własne zainteresowania i ambicje twórcze, a malarstwo stanowiło istotną część jej życia. Zachowane informacje o wystawach, pracach malarskich i kontaktach ze środowiskiem artystycznym pozwalają umieścić ją w szerszym kontekście kultury polskiej początku XX wieku.

              W późniejszym okresie Celina prowadziła pracownię malarską w Warszawie, przy ulicy Marszałkowskiej 148. Jej działalność obejmowała portrety i pejzaże, a także prace związane z osobami z kręgu rodziny i znajomych. Znaczną część dorobku utraciła w czasie wojny, kiedy zniszczeniu uległa jej warszawska pracownia.

              Jedną z osób, które poznały Bolesława Leśmiana za pośrednictwem Celiny, była Teodora, nazywana Dorą, Lebenthal. Była lekarką i przez wiele lat pozostawała związana z poetą. Jej biografia, podobnie jak historia relacji z Leśmianem, wymaga jednak ostrożnego podejścia do przekazów pochodzących ze wspomnień i późniejszych opracowań.

              Według ustaleń Doroty Samborskiej-Kukuć Leśmian poznał Dorę prawdopodobnie latem 1917 roku w Iłży, dokąd przyjechała z Celiną. Ich znajomość przerodziła się w wieloletnią relację, która zajmuje ważne miejsce w biografii poety i w interpretacjach jego twórczości miłosnej. Dora i Celina były związane z Warszawą, a ich losy ponownie splotły się podczas II wojny światowej. W 1940 roku obie znalazły się w Iłży, uciekając przed prześladowaniami ludności żydowskiej. Dora podjęła pracę w miejscowym szpitalu i pozostała w mieście, podczas gdy Celina wyjechała.

              Teodora Lebenthal zmarła 22 stycznia 1942 roku w iłżeckim szpitalu św. Ducha. Informacje o okolicznościach jej śmierci przez lata przekazywano w różnych wersjach. Choć w literaturze pojawia się hipoteza o zakażeniu tyfusem, nie należy przedstawiać tej przyczyny jako bezspornie ustalonej. Dokumenty dotyczące ostatniego okresu jej życia stały się przedmiotem badań historycznoliterackich, które skorygowały część wcześniejszych wiadomości o lekarce.

              Dorobek Celiny Sunderland jest dziś znany tylko częściowo. Wśród zachowanych prac wymienia się między innymi Akt Dory Lebenthal z 1917 roku, gwaszowy Pejzaż z domami, Zwoleń z 1919 roku oraz portret Krystyny Brzechwy, córki Jana Brzechwy, datowany na około 1939 rok. Do znanych dzieł należy również autoportret malarki.

              Ważnym świadectwem jej późniejszej działalności jest portret Jana Brzechwy, wykonany około 1950 roku w Iłży, przechowywany w zbiorach Muzeum Literatury w Warszawie. Obrazy te dokumentują różne etapy twórczości Celiny — od prac związanych z jej kręgiem osobistym po portrety przedstawicieli rodziny i środowiska literackiego.

              Współczesna wiedza o malarce jest ograniczona między innymi przez wojenne straty. Zniszczenie warszawskiej pracowni sprawiło, że wiele prac i pamiątek nie zachowało się do naszych czasów. Z tego względu każdy odnaleziony obraz ma znaczenie nie tylko jako dzieło sztuki, lecz także jako źródło wiedzy o życiu artystki.

              Po zakończeniu wojny Celina związała się z Iłżą na stałe. Uczyła malarstwa i rysunku w miejscowym liceum, przekazując swoje umiejętności kolejnym pokoleniom. Miasto, które wcześniej było miejscem rodzinnych spotkań i ważnych wydarzeń jej życia, stało się jej ostatnim domem.

              Celina Sunderland zmarła 24 października 1956 roku w Iłży. Została pochowana na miejscowym cmentarzu, w pobliżu Mauzoleum Wojskowego.

              Z jej historią związany jest również dawny dom rodzinny przy dzisiejszej ulicy Podzamcze, otoczony ogrodem wspominanym w rodzinnych przekazach jako „malinowy chruśniak”. Nieruchomość pozostaje w rękach prywatnych. Z kolekcji obecnego właściciela, Tadeusza Bilskiego, pochodzą trzy obrazy Celiny — Akt Dory Lebenthal, portret Krystyny Brzechwy i autoportret malarki — pokazane publiczności podczas wystawy „Powrót Celiny”, zorganizowanej przez Powiatowy Instytut Kultury w Iłży w maju 2025 roku.

              ŹRÓDŁA

              • Celina Sunderland, Wikipedia
              • Celina – kuzynka i pierwsza miłość Leśmiana, DzisMis.com
              • Portret Jana Brzechwy oraz Iłża, ulica profesora Jakuba Starszego, LiberYanin Press
              • Powrót Celiny – Dwa wernisaże, Moc Miasta Radom
              • Magda Umer, Kobiety Bolesława Leśmiana, magdaumer.pl
              • Marzena Karwowska, „Coś go spętało i zmroczyło… nie może grać…”. Repartycja mityczna w dramatach mimicznych Bolesława Leśmiana, „Prace Polonistyczne” LXIX (2014)
              • Lesmanowie i Sunderlandowie, Nowa Panorama Literatury Polskiej
              • https://magdaumer.pl/home/prasa/kobiety-boleslawa-lesmiana/

              KAZIMIERZ MŁODZIANOWSKI

              1880-1928

              Malarz, żołnierz Legionów Polskich, współtwórca podstaw Polskiej Policji Państwowej, a następnie wojewoda
              i minister. Kazimierz Młodzianowski pochodził z Woli Soleckiej, z rodziny o silnych tradycjach patriotycznych. Jego ojciec, Stanisław Feliks Młodzianowski, uczestniczył w powstaniu styczniowym, a w rodzinie znajdował się również adiutant gen. Mariana Langiewicza, jednego z dyktatorów powstania. Matką Kazimierza była Helena
              z Symonowiczów.

              W 1900 roku ukończył Szkołę Tekstylno-Przemysłową w Łodzi. Następnie odbył obowiązkową służbę w armii rosyjskiej, uzyskując stopień chorążego. Przez krótki czas studiował agronomię na Uniwersytecie Jagiellońskim, jednak jego właściwym powołaniem okazała się sztuka. W 1901 roku rozpoczął studia na krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, które odbywał w dwóch okresach: w latach 1901–1906 oraz 1909–1913. Kształcił się m.in. pod kierunkiem Józefa Mehoffera, Józefa Pankiewicza i Stanisława Dębickiego. W czasie studiów wyjeżdżał artystycznie do Włoch i Francji, a naukę ukończył z medalem.

              Młodzianowski zajmował się przede wszystkim malarstwem pejzażowym. Malował olejem, akwarelą, gwaszem i pastelem; wśród jego prac znalazły się m.in. „Ruiny zamku tenczyńskiego” i „Giewont”. Projektował również polichromie, kilimy oraz przedmioty z kutego metalu. W 1911 roku należał do organizatorów zrzeszenia artystycznego ARMiR, a swoje prace wystawiał m.in. w warszawskim Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych.

              Związany był ze środowiskiem artystycznym Młodej Polski. Utrzymywał kontakty ze Stefanem Żeromskim i trzykrotnie ilustrował jego „Sułkowskiego”. Przyjaźnił się również ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem. Podczas plenerów w Bronowicach był znany jako „Młodzian” lub „Poruczyk”. Jego portret namalował Leopold Gottlieb, późniejszy towarzysz broni z Legionów.

              Wybuch I wojny światowej przerwał jego działalność artystyczną. 4 sierpnia 1914 roku wstąpił do Legionów Polskich. Służył w 1. Pułku Piechoty Legionów, przechodząc kolejne szczeble służby — od dowódcy plutonu, poprzez funkcje związane z taborem i dowodzeniem batalionem, aż po stanowisko adiutanta pułku. Walczył m.in. pod Konarami. Po kryzysie przysięgowym został internowany w Beniaminowie.

              W czasie służby legionowej dał również początek swojej działalności związanej z projektowaniem wyposażenia wojskowego. Na przełomie 1915 i 1916 roku opracował wzór rękojeści szabli bojowej oficerów piechoty, który po wojnie stał się jednym z charakterystycznych wzorów uzbrojenia oficerskiego Wojska Polskiego. Pierwszy datowany egzemplarz tego wzoru wykonano 27 czerwca 1916 roku dla podpułkownika Władysława Sikorskiego.

              Jesienią 1918 roku Młodzianowski wstąpił do odradzającego się Wojska Polskiego. Podczas walk o Lwów dowodził 1. batalionem 5. pułku piechoty. Wkrótce jego doświadczenie organizacyjne i wojskowe miało zostać wykorzystane również w tworzeniu struktur bezpieczeństwa odrodzonego państwa.

              8 kwietnia 1919 roku został komendantem głównym Policji Komunalnej i Milicji Ludowej. Był jednym z głównych autorów projektu ustawy mającej uporządkować organizację służby bezpieczeństwa publicznego. Po niespełna dwóch miesiącach powrócił do wojska. Ukończył półroczny kurs Szkoły Sztabu Generalnego, a następnie został komendantem Szkoły Podchorążych Piechoty w Warszawie, którą kierował przez prawie pięć lat.

              W październiku 1924 roku został wojewodą poleskim. Urząd ten sprawował do maja 1926 roku. Podczas przewrotu majowego nie uczestniczył bezpośrednio w wydarzeniach w Warszawie — jako wojewoda poleski przebywał wówczas w Brześciu. 15 maja 1926 roku objął stanowisko ministra spraw wewnętrznych w pierwszym rządzie Kazimierza Bartla. Był pierwszym piłsudczykowskim ministrem spraw wewnętrznych.

              Młodzianowski publicznie odrzucał możliwość ustanowienia w Polsce dyktatury. W sierpniu 1926 roku przedstawił projekt „Wytycznych w sprawie stosunku władz rządowych do mniejszości narodowych”. Zakładał on m.in. reformę rolną uwzględniającą interesy ludności białoruskiej i ukraińskiej, rozwój szkolnictwa w językach narodowych oraz uregulowanie statusu prawnego Kościoła prawosławnego. Opowiadał się przy tym za asymilacją państwową, a nie narodową.

              Jego polityka wobec mniejszości narodowych spotkała się z oporem części środowisk politycznych. Jesienią 1926 roku doszło do kryzysu rządowego, a Młodzianowski utracił stanowisko ministra. 12 października 1926 roku został mianowany wojewodą pomorskim — funkcję tę pełnił aż do śmierci.

              Na Pomorzu szczególnie mocno zaangażował się w rozwój Gdyni i budowę portu. Stał się jednym z najgorętszych propagatorów rozwoju miasta, a z jego działalnością wiąże się hasło „Wszystko dla Gdyni”.

              Mimo intensywnej działalności państwowej nie zerwał ze sztuką. W 1926 roku należał do grona inicjatorów i współzałożycieli Spółdzielni Artystów „Ład”, a następnie stanął na czele jej Rady Nadzorczej. Projektował dla „Ładu” m.in. kilimy, łącząc działalność artystyczną z ideą nowoczesnego polskiego wzornictwa.

              Kazimierz Młodzianowski zmarł nagle 4 lipca 1928 roku w Krynicy, mając 47 lat. Został pochowany na Starych Powązkach w Warszawie. Na jego grobie umieszczono epitafium: „Umierać musi, co ma żyć”.

              Jego dorobek artystyczny przypomniano pośmiertnie m.in. w 1931 roku podczas wystawy jego prac w Instytucie Propagandy Sztuki w Warszawie. W 1938 roku jego tkaniny pokazano natomiast na wystawie „Sztuka Tkacka w Polsce Dawna i Współczesna”.

              W sierpniu 2011 r. w kościele farnym pod wezwaniem Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Solcu, można było obejrzeć wystawę prac K. Młodzianowskiego.

              ŹRÓDŁA

              • Kazimierz Młodzianowski, Wikipedia
              • Wydarzyło się 95 lat temu… i Artysta, legionista, komendant, polityk, Historia i Tradycja – Portal polskiej Policji
              • Kazimierz MŁODZIANOWSKI, Artinfo.pl
              • Polskie Towarzystwo Historyczne (Białystok)
              • Blisko Polski; Internetowy Polski Słownik Biograficzny.

              JACEK MALCZEWSKI

              1854 – 1929

              Urodził się w Radomiu, w rodzinie szlacheckiej. Dziadek artysty, Stanisław, był współwłaścicielem majątku Prędocinek i sekretarzem generalnym Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego — tę samą funkcję pełnił później ojciec malarza, Julian Malczewski, który ukształtował w synu przywiązanie do idei patriotyzmu i mesjanistycznej wizji Polski, znanej z wielkiej literatury romantycznej. To on zabierał chłopca w miejsca związane z pamięcią narodową i opowiadał mu o powstańcach, dzięki czemu historia stała się dla przyszłego malarza czymś więcej niż zbiorem faktów — osobistym doświadczeniem. Kilka lat spędzonych od 1867 roku w majątku Karczewskich w Wielgiem, pod opieką pedagogiczną Adolfa Dygasińskiego, ugruntowało w nim z kolei znajomość ludowego folkloru i wrażliwość na rodzimy krajobraz.

              Naukę malarstwa rozpoczął w Krakowie w 1872 roku, a rok później, za namową Jana Matejki, podjął regularne studia w Szkole Sztuk Pięknych, ucząc się m.in. w klasie kompozycji samego Matejki (ukończonej w 1879 roku). Choć nie przejął od mistrza monumentalnego realizmu, jego malarstwo — podobnie jak twórczość Artura Grottgera — silnie wpłynęło na patriotyczno-historyczny nurt w twórczości Malczewskiego. W latach 1876–1877 doskonalił warsztat w paryskiej École des Beaux-Arts, później bywał też w Monachium, Wiedniu, Włoszech, a w 1884 roku, jako rysownik-dokumentalista wyprawy Karola Lanckorońskiego, odwiedził Grecję i Turcję. Mimo tych podróży inspiracje czerpał głównie z polskiej tradycji, literatury i folkloru, łącząc je z wątkami mitologicznymi i biblijnymi — jego malarstwo było przy tym doceniane na arenie międzynarodowej, m.in. medalami w Berlinie, Monachium i Paryżu.

              Twórczość Malczewskiego krążyła wokół kilku powracających tematów. Pierwszym była martyrologia zesłańców syberyjskich, zainspirowana poematem Słowackiego „Anhelli” — z tego nurtu wyrósł m.in. obraz „Śmierć Ellenai” (1883), który przyniósł artyście pierwsze szerokie uznanie, a temat Ellenai powracał w jego twórczości aż do lat 1906–1908. Za punkt zwrotny w kierunku symbolizmu uznaje się „Melancholię” (1890–1894) — rozbudowaną wizję stulecia narodowej niewoli — oraz „Błędne koło” (1895–1897), gdzie kompozycję dzieli na sferę jasną, ludowo-mitologiczną, i mroczną, więzienną. Pod koniec lat 90. XIX wieku artysta stworzył własną ikonografię śmierci, nadając Thanatosowi postać uskrzydlonej kobiety z kosą, osadzonej zwykle w scenerii rodzinnego dworu — wątek ten kulminował w autobiograficznym cyklu „Moje życie” (1914–1920). W jego obrazach mitologiczne chimery, harpie i fauny nieustannie mieszają się z postaciami realistycznymi; chimera, jedna z centralnych figur jego wyobraźni, symbolizowała zarazem zmysłowe piękno i niebezpieczeństwo sztuki. Malczewski pozostawił też kilkaset portretów oraz bogaty zbiór autoportretów, w których przedstawiał się w najróżniejszych kostiumach — od żołnierskiego szynela po franciszkański habit.

              Był żonaty i miał dwoje dzieci — córkę Julię i syna Rafała, późniejszego malarza i pisarza. W latach 1899–1914 rodzina mieszkała w willi „Pod Matką Boską” na krakowskim Zwierzyńcu. Ważne miejsce w jego życiu i twórczości zajmowała wieloletnia znajomość z Marią Balową, która pozowała mu do wielu postaci kobiecych, w tym Muzy i chimery; relacja ta, głęboko inspirująca twórczo, była dla żonatego i religijnego malarza źródłem wewnętrznego rozdarcia i zakończyła się w 1914 roku.

              Malczewski był też cenionym pedagogiem: w latach 1896–1900 i 1910–1921 wykładał w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pełniąc od 1912 do 1914 roku funkcję jej rektora, uczył też na Wyższych Kursach dla Kobiet im. Baranieckiego oraz w Żeńskiej Szkole Sztuk Pięknych Marii Niedzielskiej. W 1897 roku współzakładał Towarzystwo Artystów Polskich „Sztuka”, a rok później otrzymał honorowe członkostwo wiedeńskiej Secesji. Wystawiał indywidualnie w Krakowie, Lwowie, Warszawie, Poznaniu i Łodzi, a także w Monachium, Berlinie, Petersburgu, Chicago, Paryżu, Wiedniu, Londynie, Wenecji i Brukseli. Pięćdziesięciolecie jego pracy twórczej uczczono wielkimi wystawami jubileuszowymi, a w lipcu 1927 roku otrzymał Krzyż Komandorski z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. W ostatnich latach życia zmagał się z postępującą utratą wzroku. Zmarł 8 października 1929 roku w Krakowie i został pochowany w Krypcie Zasłużonych na Skałce.

              Dziś uznawany jest za najważniejszego przedstawiciela symbolizmu w polskim malarstwie i jednego z czołowych twórców epoki Młodej Polski — artystę, który łączył wątek narodowo-martyrologiczny z osobistą refleksją nad śmiercią, powołaniem twórcy i sensem sztuki, czerpiąc z romantycznej literatury polskiej, mitologii antycznej i rodzimego folkloru.

              ŹRÓDŁA

              • Irena Kossowska. Jacek Malczewski. Culture.pl.
              • Grzegorz Wieczorek,  Jacek Malczewski – życie i twórczość mistrza polskiego malarstwa. PLNDesign.pl
              • Jacek Borkowski,  Jacek Malczewski – malarz, który widział Polskę inaczej. DlaKultury.pl
              • Jacek Malczewski. Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu.

              Kultura ludowa

              RADOSŁAW KONIARZ

              Ur, 1967 r.

              Twórca ludowy, ceramik-rzeźbiarz figuralny w glinie, odegrał kluczową rolę w procesie restytucji i odrodzenia tradycyjnej ceramiki iłżeckiej. Mieszka i tworzy w Mircu (województwo świętokrzyskie). 

              Działalność artystyczna i korzenie twórczości

              Radosław Koniarz jest artystą-samoukiem. Swoją przygodę z gliną rozpoczął w 2020 roku. Wcześniej, w latach 2018–2019, interesował się tzw. ceramiką iłżecką. Zgłębiał informacje o twórcach i wyrobach. W tych latach zaczął również kolekcjonować ceramikę ludową z regionu Iłży, Rędocina i Denkowa.  Pragnąc ocalić od zapomnienia ginące dziedzictwo regionu, zainicjował ustawienie dwóch tablic informacyjnych opowiadających o historii ceramiki iłżeckiej na terenie Nadleśnictwa Marcule, w leśnictwie Błaziny, w miejscu zwanym WERPY, gdzie pozyskiwano glinę.  Systematycznie zgłębia wiedzę zawartą w publikacjach, zbiorach muzealnych oraz przekazach ustnych mieszkańców.  Współpracuje i konsultuje kwestie techniczne z doświadczonymi twórcami ludowymi z innych ośrodków. Działania Radosława Koniarza doprowadziły do faktycznego odrodzenia (restytucji) tradycji iłżeckiego garncarstwa i ceramiki. 

              W swojej twórczości artysta nawiązuje bezpośrednio do dawnego wzornictwa i stylistyki iłżeckiej. Specjalizuje się w rzeźbie ceramicznej, tworząc przede wszystkim:   unikalne ceramiczne kapliczki, krzyże i świątki,  tradycyjne kropielniczki zdobione motywami florystycznymi,  ptaszki, gwizdki i inne formy zoomorficzne.  Jego prace charakteryzują się starannym wykonaniem, niebanalną formą, bogatą ornamentyką oraz ciekawą, tradycyjną kolorystyką. 

              Artysta należy do prestiżowego Stowarzyszenia Twórców Ludowych (oddziału Ziemi Kieleckiej), Towarzystwa Ochrony i Promocji Zawodów Ginących w Iłży oraz Skarżyskiego Klubu Twórców SKART. 

              Jego twórczość spotkała się z uznaniem w środowiskach związanych z kulturą ludową, czego dowodem są liczne nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich oraz regionalnych konkursach sztuki ludowej, m.in.:

               I nagroda w Ogólnopolskim Konkursie Sztuki Ludowej „Świtezianki” (2022 r.), 

              I nagroda w kategorii szopek bożonarodzeniowych na XXIV Konkursie Plastyki Obrzędowej w Rudnikach (2025 r.), 

               Wyróżnienia w konkursach takich jak Świętokrzyski Konkurs Sztuki Ludowej w Kielcach czy Ogólnopolski Konkurs Sztuki Ludowej „Stworzone, by cieszyć” w Częstochowie. 

              Prace artysty znajdują się zbiorach muzealnych, m.in.: Państwowego Muzeum Etnograficznego w Warszawie, Muzeum Wsi Radomskiej, Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni, Muzeum Regionalnym w Iłży. Znajdują  także uznanie  u licznych  kolekcjonerów sztuki ludowej. 

              W 2023 roku był beneficjentem prestiżowego stypendium dla mistrzów sztuki ludowej w Narodowym Instytutucie Kultury i Dziedzictwa Wsi. Swoje prace prezentuje na licznych targach i kiermaszach sztuki ludowej (np. na Festiwalu Re:tradycja – Jarmark Jagielloński w Lublinie, Targi Sztuki Ludowej w Kazimierzu Dolnym).

              W 2026 r. wspólnie z Tomaszem Skibą był pomysłodawcą i organizatorem Pierwszego Festiwalu Ceramiki Ludowej w Iłży pt. CERAMIKA RESTITUTA.

              JADWIGA CZUBAK

              Mieszka w Pasztowej Woli, w gminie Rzeczniów. Zajmuje się tkactwem, kontynuując rzemiosło, którego nauczyła się od swojej matki, Balbiny Nicpoń, po której przejęła również sam warsztat tkacki. Na krośnie wykonuje przede wszystkim tkane z resztek materiału chodniki, tzw. „szmaciaki”, a także ozdobne kilimy.

              Od wielu lat bierze udział w Jarmarkach Twórczości Ludowej w Iłży — jednym z najstarszych i najliczniej obsadzonych wydarzeń tego typu w Polsce, organizowanym nad Iłżanką od 1995 roku przez Towarzystwo Ochrony i Promocji Zawodów Ginących. Na jubileuszowym, XXX Jarmarku, który odbył się 10 sierpnia 2025 roku, zajęła drugie miejsce w konkursowej kategorii „Tkactwo”, ustępując jedynie Małgorzacie Polańskiej-Kubiak, a wyprzedzając Józefa Wijatę.

              Jadwiga Czubak chętnie opowiada o swojej pracy i o samym rzemiośle tkackim, a przy tym dba o to, by tradycja tkania nie skończyła się na niej — przekazuje tę umiejętność i wiedzę o niej własnym córkom. Materiał o Jadwidze Czubak możesz zobaczyć m.in. w materiale Biblioteki w Pasztowej Woli.

              ŹRÓDŁA:

              • Tkactwo, Urząd Gminy Rzeczniów (archiwalna strona rzeczniow.info);
              • Informacje medialne dot. Jarmarku w Iłży

              JAN SKRZYPCZYŃSKI

              1943-2021

              Urodził się  w Boiskach koło Solca nad Wisłą. Zamiłowanie do sztuki ujawniło się u niego bardzo wcześnie — pierwsze rzeźby wykonał jeszcze jako uczeń szkoły podstawowej, posługując się narzędziami należącymi do ojca, który z zawodu był stolarzem, a po godzinach grywał na skrzypcach jako muzyk ludowy. Dalszą edukację artystyczną kontynuował w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach, w klasie rzeźby prowadzonej przez cenionego artystę Henryka Papierniaka. To właśnie w czasie nauki w Kielcach zetknął się z fotografią, która z czasem stała się jego drugą, równie ważną życiową pasją.

              W 1964 roku podjął pracę w Domu Kultury w Lipsku jako instruktor zajęć plastycznych, zakładając przy okazji koło fotograficzne, w którym przekazywał wiedzę i umiejętności najmłodszym mieszkańcom miasta. Od tego momentu przez kolejne dziesięciolecia systematycznie dokumentował swoim aparatem życie Lipska i okolicznych miejscowości — ludzi, wydarzenia i zachodzące wokół przemiany. Owocem tej wieloletniej pracy stała się licząca wiele tysięcy zdjęć kolekcja, stanowiąca bezcenny kronikarski zapis blisko półwiecza z historii regionu; znaczna część tego materiału trafiła do książki Heleny i Czesława Barańskich „Lipsko” oraz do wielotomowej monografii „Ziemia Lipska” (źródła różnią się co do liczby tomów tego wydawnictwa — mowa w nich zarówno o trzech, jak i czterech tomach), gdzie Skrzypczyński był autorem większości fotografii. W ostatnich latach życia zainteresował się też możliwościami cyfrowej obróbki fotografii przy pomocy filtrów graficznych, a efekty tych eksperymentów prezentował między innymi w „Galerii między półkami”.

              Jego prace fotograficzne były wielokrotnie nagradzane i pokazywane na licznych wystawach indywidualnych, zbiorowych i poplenerowych, w tym na ogólnopolskiej wystawie „Małe formaty” w Warszawie. Wśród zdobytych wyróżnień znalazły się m.in. pierwsze miejsca w Ogólnopolskim Konkursie tygodnika „Panorama Śląska” (1972 i 1975), pierwsze miejsce w Ogólnopolskim Konkursie kwartalnika „Opinia” oraz pierwsze miejsce w Konkursie Wojewódzkim „Młodości dodaj mi skrzydła” (1973). Jego zdjęcia publikowały m.in. „Przemiany”, „Słowo Ludu”, „Echo Dnia”, „Opinia”, „Dziennik Radomski” oraz regionalny kwartalnik „Życie Powiśla”.

              Mimo rosnącej fascynacji fotografią Skrzypczyński nigdy nie porzucił rzeźby. Stworzył m.in. cykl prac zatytułowany „Orzeł Polski na przestrzeni dziejów” — serię płaskorzeźb ukazujących kolejne metamorfozy godła Polski, prezentowaną między innymi w Ostrowcu Świętokrzyskim, Puławach, Zwoleniu i Lipsku. Liczba przedstawionych w tym cyklu orłów bywa podawana różnie: według jednego z opracowań było ich czternaście, natomiast według archiwalnej notatki prasowej — dwanaście, od orła Polan po orła współczesny; ta sama notatka opisuje też żmudny proces powstawania każdej rzeźby — wykonane w drewnie lipowym płaskorzeźby wymagały ponad stu godzin pracy, poprzedzonych wieloletnim przygotowaniem samego surowca (zakupiony okrąglak trzeba było porżnąć na deski, które następnie sezonowały około trzech lat, zanim nadawały się do obróbki). Poza tym cyklem artysta wykonał również herb Lipska, portrety znanych postaci związanych z miastem, panoramę „Widok Lipska z lotu ptaka”, a także wielką, liczącą 4,20 na 4,0 metra makietę lipskiego rynku z lat 1943–1960 w skali 1:65, oraz wiele przedmiotów sztuki użytkowej i sakralnej.

              Skrzypczyński angażował się też społecznie w życie swojej „małej ojczyzny” — należał do grona członków założycieli Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Lipskiej „Powiśle” oraz wspierał działalność Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP, zarówno na szczeblu miejsko-gminnym, jak i powiatowym; to on odnalazł fotografię pierwszej straży ogniowej założonej w Lipsku 20 stycznia 1911 roku. Za całokształt swojej działalności otrzymał szereg odznaczeń, m.in. odznakę „Zasłużony Działacz Kultury”, odznakę „Za zasługi dla województwa radomskiego”, brązowy, srebrny i złoty medal „Za zasługi dla Pożarnictwa”, srebrny medal „Za zasługi dla LOK”, honorowy medal „Za zasługi dla Ziemi Lipskiej”, nagrodę „Rubaszna Lipa” za całokształt działalności na rzecz Miasta i Gminy Lipsko (2012), medal pamiątkowy „Pro Masovia” za zasługi dla województwa mazowieckiego (2015) oraz medal „Zasłużony dla Kultury Polskiej” (2018). W 2014 roku wydał w niewielkim nakładzie album „Lipsko dawniej i dzisiaj w fotografii Jana Skrzypczyńskiego 1930–2014″, a trzy lata później, w 2017 roku, ukazał się jego album „Lipsko w fotografii. Dawniej i dziś” — zwieńczenie wieloletnich twórczych działań i marzeń artysty.

              ŹRÓDŁA

              • Jan Skrzypczyński „Przerwana pasja” – wystawa rzeźby, LCK Lipsko
              • C. Gątkiewicz, Ziemia Lipska na fotografii Jana Skrzypczyńskiego (45 lat dokumentowania)
              • Strona internetowa UMIG Lipsko
              • Notatka prasowa „Z pracowni naszych plastyków. Orły Jana Skrzypczyńskiego” , Życie Powiśla

              STANISŁAW KONOPSKI

              Ur. 1954

              Urodził się  Iłży. Mieszkał w Rzeczniowie, gdzie zajmował się gospodarstwem rolnym. Wikliniarstwem, które było jego pasją, parał się w miesiącach wolnych od prac polowych.

              Z tradycją wyplatania koszy zetknął się już jako mały chłopiec — przyglądał się wówczas pracy swojego dziadka, Franciszka Madeja, który zajmował się tym rzemiosłem. Mimo tej wczesnej fascynacji sam zaczął wyplatać kosze dopiero jako trzydziestoletni mężczyzna. Na początku wykonywał przedmioty czysto użytkowe, potrzebne w gospodarstwie: koszyki i miotły, mniejsze kosze na ziemniaki oraz większe, przeznaczone na ściółkę i siano. Z czasem jego rzemiosło stało się bardziej precyzyjne — od kilku lat (licząc od momentu powstania źródłowej notatki) wyplatał już subtelniejsze formy: koszyczki kuchenne na chleb i jajka, ozdobne kosze i dzbany na kwiaty, a także kosze na bieliznę.

              ŹRÓDŁA

              • „Wikliniarze gminy Rzeczniów”, Urząd Gminy Rzeczniów (archiwalna strona rzeczniow.info), oprac. Krystyna Wójtowicz, Mariola Kruk.
              ZDZISŁAW JERUZAL

              1935-
              Urodził się w Jelance koło Rzeczniowa, w rodzinie rolniczej — sam określał swoje pochodzenie jako chłopskie, bo to właśnie uprawą roli zajmowali się jego rodzice, osiadli w Jelance. Zaintrygowany niecodziennym brzmieniem własnego nazwiska, samodzielnie prowadził poszukiwania genealogiczne i ustalił, że korzenie rodziny sięgają Litwy — jego ciotka, wywodząca się ze szlachty zagrodowej związanej ze służbą u Sanguszków linii kowelskiej, trafiła na Mazowsze wraz z nabyciem przez ten ród ziemi w okolicach Rzeczniowa. Talent plastyczny nie był w rodzinie czymś odosobnionym — jego cioteczny brat, Władysław Gruszczyński, również został cenionym rzeźbiarzem ludowym, działającym w Radomiu.

              Zdolności plastyczne Jeruzala dostrzegano już w dzieciństwie, dzięki czemu powierzano mu zadania wymagające takiego daru — w pierwszych latach powojennych zajmował się np. opieką nad grobami poległych na cmentarzu w Rzeczniowie, odnawiając napisy i dekorując mogiły. Podczas służby wojskowej w Legionowie pełnił funkcję dekoratora klubu oficerskiego, a swój pierwszy obraz namalował w 1956 roku, na poligonie w Dębie — dokończył wówczas płótno rozpoczęte przez poznanego tam absolwenta Akademii Sztuk Pięknych, a efekt spodobał się kolegom bardziej niż oryginalny zamysł autora. Po zakończeniu służby wojskowej, w 1957 roku, osiadł na Śląsku i podjął pracę górnika w nieistniejącej już dziś kopalni „Walenty Wawel” w Rudzie Śląskiej. Tam ożenił się z tancerką Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, a para przeniosła się do Zabrza, gdzie urodził się ich jedyny syn. Dwuletni epizod zabrzański przyniósł nowe artystyczne doświadczenie — Jeruzal rysował tuszem i piórkiem kartki świąteczne na sprzedaż, co przynosiło mu spory dochód, dopóki nie wpadł w kłopoty za pisanie na kartkach niemieckojęzycznych podpisów na życzenie klientów (w tym niemieckiej nazwy Zabrza) — po donosie musiał z tego zrezygnować.

              Zawód górnika porzucił w 1978 roku i wrócił do rodzinnej Jelanki, gdzie zaczął malować już na poważnie, wybierając technikę olejną na płótnie. Do gruntowania płótna początkowo stosował tradycyjne receptury zaprawy, z czasem przeszedł jednak na zwykłą białą farbę emulsyjną, uznając ją za praktyczniejszą i równie skuteczną — rozwiązanie to, jak zauważał, przyjęło się później powszechnie wśród malarzy. Jego malarstwo pozostawało formalnie tradycyjne: żywa kolorystyka, zrównoważone kompozycje i wprawne posługiwanie się pędzlem. Najchętniej podejmował tematykę wiejską — realistyczne i szczegółowe sceny z codziennego życia wsi, rzemieślników przy pracy w warsztatach, obrzędy i pejzaże — nie stronił jednak też od tematów historycznych, czego przykładem jest namalowany przez niego niewielki portret Jana Kochanowskiego z inskrypcją przedstawiającą go jako wybitnego polskiego poetę. Malarstwa nowoczesnego, jak sam podkreślał, nigdy nie czuł.

              Jako członek Stowarzyszenia Twórców Ludowych brał udział w wielu konkursach i wystawach organizowanych w regionie — w Iłży, Rzeczniowie, Lipsku, Ostrowcu Świętokrzyskim, Radomiu i Kielcach — zdobywając w sumie około dwudziestu dyplomów. Do najbardziej cenionych wyróżnień zaliczał nagrodę Urzędu Wojewódzkiego w Radomiu za całokształt twórczości, nagrody w konkursach organizowanych przez Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Kielcach oraz wyróżnienia Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie.

              Malarstwem czynnie zajmował się aż do stanu zdrowia, który zmusił go do zaprzestania pracy — wieloletnie posługiwanie się terpentyną do rozrzedzania farb olejnych doprowadziło do uczulenia, a przebyta operacja pogorszyła mu wzrok. Choć od tego czasu sporadycznie próbuje jeszcze drobnych prac, zasadniczo z malowania zrezygnował, nie chcąc ryzykować zdrowiem.

              Obrazy Zdzisława Jeruzala można zobaczyć przede wszystkim w Muzeum Historyczno-Archeologicznym w Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie — jak sam ocenia — znajduje się ich najwięcej, a także w Muzeum Wsi Radomskiej, w zbiorach Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie oraz w Muzeum Podlaskim w Białymstoku. Wiele prac trafiło do kolekcjonerów.

              ŻRÓDŁA

              • „Zdzisław Jeruzal. Malarz z Jelanki (aut. T.D.), Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu.
              • Malarstwo — Zdzisław Jeruzal, malarz z Jelanki, Urząd Gminy Rzeczniów (archiwalna strona rzeczniow.info).

              GRZEGORZ GORDAT

              Ur, 1985

              Urodził się w Kozienicach, związany był z Borkiem pod Kozienicami. Związał się z Regowem Starym, w którym prowadzi  własną Izbę Twórczą.

              Za inspirację dla swojej pasji uważa wuja — samouka w najlepszym tego słowa znaczeniu, który plecionkarskiego rzemiosła nauczył się od starszych, i który przez lata wyplatał w okolicy jeden, powszechnie znany typ kosza: z płaskim bokiem i uchwytem ułatwiającym noszenie. Nastoletni Gordat towarzyszył mu najpierw jako pomocnik — zbierał dla niego pręty znad Wisły — a z czasem, obserwując i naśladując, zaczął wyplatać samodzielnie. Rzemiosło wciągnęło go na tyle, że zaczął sam jeździć po okolicy i badać lokalne odmiany tej samej formy — odkrył między innymi, że na odcinku Dęblin–Janowiec ten sam, pozornie prosty kosz wyplata się kilkoma różniącymi się od siebie sposobami. Rzeźbą w drewnie interesował się równolegle przez pewien czas, ale ostatecznie wybrał wikliny.

              Formalne kwalifikacje zdobył później, na kursie instruktorskim organizowanym przez Stowarzyszenie „Akademia Łucznica” — dziś sam bywa tam wykładowcą, zastępując innych nauczycieli. To ten kurs otworzył mu drogę do Miejskiego Domu Kultury w Dęblinie, gdzie od lat prowadzi całoroczną ofertę zajęć wikliniarskich: od wiosennych kursów dla początkujących, przez letnie warsztaty dla zaawansowanych, po cykliczne spotkania edukacyjne dla dzieci; jego podopieczni ozdabiają też zielenią i plecionką otoczenie samego Domu Kultury. Ma dziś dyplom mistrzowski w zawodzie koszykarz-plecionkarz (przyznany przez Uniwersytet Ludowy Rzemiosła Artystycznego w Woli Sękowej), należy do Stowarzyszenia Twórców Ludowych i stoi na czele jego radomskiego oddziału jako prezes.

              Materiał pozyskuje z kilku źródeł — pręty tnie się zimą, a przed wyplataniem muszą „podwiędnąć” przez tydzień lub dwa; twardszy, przesuszony surowiec trzeba jeszcze wyparzyć w specjalnie skonstruowanym przez ojca artysty urządzeniu (gotowanie barwi wiklinę na brązowo, podczas gdy biała wiklina jest tylko ręcznie okorowywana). W początkach swojej pracy był całkowicie zależny od dziko rosnącej wikliny, dziś jednak uprawia na własnej posesji kilka odmian — konopiankę (grubą, giętką, w kolorze kremowym po okorowaniu, ale podatną na szkodniki), purpurową (twardszą i bardziej kapryśną, chętnie wykorzystywaną na galanterię) oraz podlejszą wawrzynkową, z której powstają kosze gospodarskie. Sięga też po tzw. amerykankę — odmianę przemysłową, którą do Polski w XIX wieku przemycił, według przekazywanej wśród wikliniarzy anegdoty, pewien Polak, wnosząc na statek objęty zakazem wywozu surowiec w postaci już wyplecionego kosza. Wszystkie swoje wyroby wykonuje techniką żebrowo-krzyżową, świadomie ograniczając zdobienia — jak sam mówi, „nie można przesadzić z upiększaniem, wystarczy jeden lub dwa inne elementy, żeby całość dobrze zagrała i forma miała dobre proporcje i była wyważona”. Lubi też różnicować wielkość i kolor prętów, dodawać lub pomijać pałąk oraz świadomie „krzywić” ścianki, uzyskując ukośne formy.

              Własną twórczość określa mianem „plecionkarstwa rekonstrukcyjnego” — pasjonuje go odtwarzanie tradycyjnych, częstokroć dawno zapomnianych wzorów koszy z Powiśla oraz regionu radomskiego i kozienickiego, choć stara się je też subtelnie unowocześniać, dostosowując do współczesnych potrzeb rynku. Wykonuje kosze gospodarcze i dekoracyjne, kosze na kwiaty i na święconkę, beczki zasobowe, płoty, tacki na owoce, a nawet skonstruowane na francuską modłę kosze do transportu gołębi. W 2022 roku, startując w II Mistrzostwach Polski w Wyplataniu im. Jana Bartosiewicza w Nowym Tomyślu (eliminacjach do Światowego Festiwalu Wikliny i Plecionkarstwa w Poznaniu, z udziałem ponad osiemdziesięciu plecionkarzy z całej Polski), zdobył trzecie miejsce za wykonany kosz do połowu ryb — wiersza; praca trafiła następnie do zbiorów Muzeum Chmielarstwa i Wikliniarstwa w Nowym Tomyślu.

              Gordat aktywnie uczestniczy też w życiu środowiska plecionkarskiego na poziomie ogólnopolskim i międzynarodowym. Współpracuje ze Stowarzyszeniem Serfenta z Cieszyna, biorąc udział w badaniach etnograficznych oceniających stan współczesnego plecionkarstwa w Polsce i Europie (m.in. w ramach projektów „Plecionkarskim Szlakiem Wisły”, „Plecionkarskim Szlakiem Polski” i „Viva Basket”), a także z grupami rekonstrukcji historycznej. Brał udział w przygotowaniu wniosku, dzięki któremu w 2025 roku polskie tradycje plecionkarskie wpisano na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Ludzkości UNESCO — siedem lat wcześniej, w 2018 roku, plecionkarstwo trafiło już na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego. Swoje wyroby prezentuje i sprzedaje przede wszystkim na dorocznych Jarmarkach Jagiellońskich w Lublinie oraz podczas wydarzeń w Muzeum Wsi Radomskiej, z którym stale współpracuje; nagrywał też dla sklepu Serfenta instruktażowy film pokazujący krok po kroku wyplatanie kosza z zielonej wikliny.

              ŹRÓDŁA

              • Grzegorz Gordat, Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu (aut. M.S.)
              • Grzegorz Gordat, Mazowiecki Szlak Tradycji
              • Grzegorz Gordat, Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński
              • Grzegorz Gordat, sklep.serfenta.pl (via wyszukiwarka)
              • Dęblin: Grzegorz Gordat wywalczył III miejsce w II Mistrzostwach Polski w Wyplataniu, DNews.pl
              • Grzegorz Gordat, konferencjakultury.pl.

              TOMASZ SKIBA

              Społecznik, samorządowiec, pszczelarz i twórca ludowy związany z Iłżą i ziemią radomską. Od lat angażuje się w działalność na rzecz lokalnej społeczności, ochrony dziedzictwa historycznego i kulturowego oraz rozwijania inicjatyw wzmacniających tożsamość mieszkańców Iłży.

              Od 2005 roku aktywnie działa społecznie. Był współzałożycielem m.in. Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej 51. Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, Iłżeckiego Stowarzyszenia Inicjatyw Społecznych oraz Stowarzyszenia Cultura Restituta. W swojej działalności zajmuje się m.in. ochroną miejsc pamięci, popularyzowaniem historii regionu oraz organizacją przedsięwzięć kulturalnych i edukacyjnych.

              Jego aktywność obejmuje również samorząd. W latach 2006–2014 był radnym Rady Miejskiej w Iłży, w kadencji 2024–2029 jest radnym Rady Powiatu Radomskiego.
              W działalności publicznej koncentruje się przede wszystkim na sprawach lokalnych, rozwoju Iłży oraz zachowaniu dziedzictwa kulturowego regionu.

              Jednym z ważnych obszarów jego zainteresowań jest pszczelarstwo. Od 2012 roku zajmuje się hodowlą pszczół i działa w Regionalnym Związku Pszczelarzy Ziemi Radomskiej. Angażuje się również w inicjatywy służące rozwojowi środowiska pszczelarskiego, w tym organizację szkoleń i edukację pszczelarzy.

              Jest współinicjatorem działań związanych z reaktywacją ruchu harcerskiego w gminie Iłża. W 2024 roku, dzięki zaangażowaniu jego i innych lokalnych działaczy, rozpoczęła działalność Wielopoziomowa Drużyna Harcerska. Jedną z jego inicjatyw było również wykonanie w Iłży muralu poświęconego miejscowym tradycjom garncarskim i ceramicznym.

              W 2022 roku rozpoczął pracę z gliną, podejmując próbę odtworzenia tradycji ceramicznych Iłży. Jego zainteresowanie tym rzemiosłem ma również wymiar osobisty – jako dziecko uczestniczył w zajęciach prowadzonych przez Jadwigę Kosiarską, ostatnią przedstawicielkę tradycyjnego garncarstwa iłżeckiego. Po latach sam zaczął tworzyć ceramikę, sięgając do dawnych form i motywów, ale nadając im własny, współczesny charakter.

              W jego pracach pojawiają się m.in. świątki, kropielniczki, kapliczki, motywy kwiatowe oraz postacie związane z polskimi legendami i bajkami. Jednym z charakterystycznych motywów jego twórczości jest Pan Twardowski. Jego działalność wpisuje się w szerszy proces przywracania Iłży tradycji, z której miasto przez stulecia było znane – garncarstwa i ceramiki ludowej.

              Z tego właśnie nurtu wyrosła idea „Ceramika Restituta” – przedsięwzięcia, którego celem jest nie tylko przypomnienie historii iłżeckiego garncarstwa, ale przede wszystkim przywrócenie tej tradycji do współczesnego życia. Wydarzenie łączy historię, rzemiosło, sztukę i edukację, pokazując, że lokalne dziedzictwo może być żywą praktyką, a nie wyłącznie muzealnym eksponatem.

              Kulminacją tych działań był I Festiwal Ceramiki Ludowej „Ceramika Restituta – Tradycja i Nowoczesność”, zorganizowany w Iłży w dniach 5–7 czerwca 2026 roku. Festiwal zgromadził twórców ceramicznych i miłośników tradycyjnego rzemiosła, oferując m.in. pokazy toczenia na kole garncarskim, szkliwienia i zdobienia, warsztaty dla dzieci i dorosłych, jarmark ceramiki ludowej oraz nocny wypał ceramiki. Wydarzenie miało również wymiar edukacyjny – przypominało historię iłżeckiego garncarstwa i pozwalało uczestnikom samodzielnie poznać techniki pracy z gliną.

              „Ceramika Restituta” jest jednym z najbardziej wyrazistych przykładów działalności Tomasza Skiby na rzecz zachowania lokalnego dziedzictwa. Łączy ona jego zainteresowania historią, kulturą ludową i działalnością społeczną. W jego podejściu ważne jest nie tylko dokumentowanie przeszłości, lecz także przekazywanie tradycji kolejnym pokoleniom i tworzenie warunków, w których dawne rzemiosło może ponownie stać się częścią życia mieszkańców Iłży.

              Jego działalność obejmuje również inicjatywy związane z odbudową ruchu harcerskiego w Iłży, a także przedsięwzięcia promujące lokalne tradycje. Jest m.in. współinicjatorem działań, które doprowadziły do uruchomienia wielopoziomowej drużyny harcerskiej. Angażował się także w powstanie muralu poświęconego iłżeckim tradycjom garncarskim i ceramicznym.

              Tomasz Skiba łączy więc kilka różnych obszarów aktywności – samorząd, działalność społeczną, pszczelarstwo, historię, edukację i twórczość ludową. Ich wspólnym mianownikiem jest Iłża i przekonanie, że rozwój lokalnej społeczności powinien opierać się również na znajomości i pielęgnowaniu własnego dziedzictwa.

              Jego działalność można określić jako próbę przywracania pamięci o Iłży poprzez praktyczne działanie – od ochrony miejsc i historii, przez aktywność społeczną, aż po własnoręczne odtwarzanie tradycyjnych form ceramicznych. „Ceramika Restituta” stanowi szczególnie czytelny przykład tej filozofii: zamiast jedynie mówić o dawnej tradycji, Skiba podejmuje próbę przywrócenia jej do życia.

              WŁADYSŁAW GRUSZCZYŃSKI

              1935–2011

              Władysław Gruszczyński należał do grona rzeźbiarzy ludowych, którzy utrwalali w drewnie obraz tradycyjnej wsi. W jego dorobku znalazły się tak sceny ukazujące codzienne zajęcia mieszkańców, dawne obyczaje i zapomniane zawody, jak i kompozycje religijne. Twórczość artysty stanowiła zapis świata, który na przestrzeni jego życia podlegał znacznym przemianom.

              Urodził się w 1935 roku w Rzeczniowie. Właśnie z tym miejscem wiązały się jego najwcześniejsze doświadczenia i wspomnienia, które wiele lat później powracały w tematyce rzeźb. Zainteresowanie drewnem rozwinęło się u niego już w domu rodzinnym, między innymi pod wpływem ojca. Po ukończeniu zasadniczej szkoły drzewiarskiej Gruszczyński zajął się stolarstwem meblowym. Wykonywanie mebli stało się dla niego nie tylko zajęciem zawodowym, lecz także okazją do podejmowania pierwszych prób samodzielnego kształtowania drewnianych form.

              Istotny etap rozwoju artystycznego przypadł na lata siedemdziesiąte XX wieku. To wtedy Gruszczyński poznał Stanisława Denkiewicza, rzeźbiarza ludowego z Jedlni Kościelnej, którego doświadczenie i wskazówki pomogły mu rozwijać własne umiejętności. Duże znaczenie miała również znajomość z etnografem Stefanem Rosińskim. Dzięki temu kontaktowi artysta nawiązał współpracę z Muzeum Wsi Radomskiej, a jego prace zaczęły być prezentowane szerszej publiczności. Udział w konkursach i wystawach przynosił kolejne wyróżnienia, a rzeźby trafiały do zbiorów muzealnych oraz prywatnych kolekcji w kraju i poza jego granicami. Szczególnie bogata kolekcja jego dzieł znajduje się w Muzeum Wsi Radomskiej. W latach 1973–1983 zgromadzono tam ponad sto prac artysty. W 1983 roku muzeum przygotowało wystawę podsumowującą jego dotychczasową działalność, obejmującą zarówno wczesne realizacje, jak i rozbudowane kompozycje religijne, w tym czternaście stacji Drogi Krzyżowej.

              Ważnym źródłem inspiracji Gruszczyńskiego była pamięć o życiu na dawnej wsi. Powracał do sytuacji znanych z dzieciństwa, takich jak zwyczaje wielkanocne czy występy grup kolędniczych. Wspominał również własne zabawy, podczas których wykonywał z drewna szable i berła. Doświadczenia te można uznać za jeden z początków jego zainteresowania rzeźbieniem. W późniejszych pracach odtwarzał zarówno świąteczne obrzędy, jak i zwykłe czynności składające się na rytm wiejskiego życia.

              Wśród przedstawianych przez niego postaci pojawiali się gospodarze w tradycyjnych strojach, pasterze, wędrowcy oraz rzemieślnicy. Artysta poświęcał uwagę między innymi pieczeniu chleba, praniu i obróbce lnu. W jego kompozycjach można odnaleźć także przedstawienia kowali, garncarzy, szewców i szklarzy. Szczególnie ważne było dla niego zachowanie wiedzy o dawnych sposobach pracy. Dlatego dbał o odpowiednie przedstawienie narzędzi i wyposażenia warsztatów, których coraz trudniej było szukać poza zbiorami muzealnymi.

              Gruszczyński dostrzegał, jak szybko zmieniają się warunki życia mieszkańców wsi. Nie ograniczał się więc do odtwarzania przeszłości, ale zestawiał ją z rzeczywistością sobie współczesną. W cyklach poświęconych dawnej i nowej wsi pokazywał różnice w codziennych obowiązkach, wyposażeniu gospodarstw oraz sposobach wykonywania prac domowych. Przykładem takiego podejścia były przedstawienia prania, ukazujące przejście od ręcznych metod do korzystania z urządzeń mechanicznych. Rzeźba pełniła w ten sposób funkcję dokumentacyjną, a zarazem pozwalała artyście komentować przemiany społeczne i obyczajowe.

              Drugim istotnym nurtem jego działalności była sztuka sakralna. Gruszczyński czerpał z tradycji religijnej mocno zakorzenionej w kulturze dawnej wsi. Szczególnie interesowały go postacie świętych i wydarzenia z ich życia, które dawały możliwość tworzenia wieloelementowych opowieści rzeźbiarskich. Jednym z ważniejszych przedsięwzięć tego rodzaju był ołtarz „Polscy Święci”, złożony z płaskorzeźb przedstawiających sylwetki i dzieje polskich świętych. W jego dorobku znalazły się również przedstawienia pasyjne, w tym wspomniany cykl Drogi Krzyżowej. Tematy religijne nie stanowiły dla niego odrębnego świata — podobnie jak sceny obyczajowe wyrastały z przekonania, że wiara i życie parafialne odgrywały zasadniczą rolę w dawnej społeczności wiejskiej.

              Artysta sięgał również po zagadnienia wykraczające poza główny obszar jego zainteresowań. Podejmował tematy związane z polskim wojskiem oraz Janem Kochanowskim, poszukując w nich odniesień do rodzimej historii i kultury. Nie zmieniało to jednak zasadniczego charakteru jego twórczości, której centrum pozostawał człowiek ukazany w konkretnym środowisku, podczas pracy, obrzędu lub wydarzenia o znaczeniu religijnym.

              Rozpoznawalność rzeźb Gruszczyńskiego wynikała nie tylko z podejmowanej tematyki, lecz także z charakterystycznego sposobu komponowania scen. Zależało mu na przedstawieniu działania i wzajemnych relacji postaci. W jego pracach pojawiały się liczne szczegóły, przedmioty codziennego użytku i wyraźne kierunki ruchu. Z biegiem czasu coraz większe znaczenie zyskiwały kompozycje wielofigurowe, w których poszczególne elementy wspólnie budowały opowieść. Rzeźbiarz nie dążył do całkowitego wygładzenia powierzchni, pozostawiając ślady narzędzi, które podkreślały materialność drewna i charakter wykonania.

              Jego postacie wyróżniały się masywną budową, krępymi sylwetkami, dużymi głowami i wyrazistymi rysami twarzy. Charakterystyczne były także dłonie, często wydłużone i mocno zaznaczone. Sposób przedstawiania bohaterów podporządkowywał sytuacji, w której zostali ukazani. Gest, mimika czy ułożenie ciała mogły mieć równie duże znaczenie jak twarz postaci, szczególnie w scenach przedstawiających pracę lub zbiorowe wydarzenia.

              Ważną decyzją artystyczną był dobór kolorystyki. Gruszczyński nie traktował polichromii jako obowiązkowego wykończenia każdej rzeźby. Niekiedy pozostawiał drewno w naturalnym kolorze, zwłaszcza gdy jego faktura pomagała wyrazić nastrój przedstawienia. W innych realizacjach stosował farby, dobierając je do charakteru sceny. Przedstawienia codziennych zajęć utrzymywał zazwyczaj w spokojniejszej tonacji, natomiast kompozycje o pogodnym lub uroczystym charakterze mogły wyróżniać się intensywniejszymi barwami.

              W pracy posługiwał się prostymi narzędziami stolarskimi i rzeźbiarskimi, między innymi nożem oraz dłutem, a przy większych realizacjach także piłą i drewnianym młotkiem. Chętnie wybierał lipę ze względu na jej podatność na obróbkę, ale interesował się również dębem, mimo trudności, jakie sprawiał podczas rzeźbienia. Zamiłowanie do dużych form i rozbudowanych scen prowadziło go ku płaskorzeźbie monumentalnej. Uczestnictwo w plenerach pozwalało mu rozwijać ten kierunek działalności i podejmować zadania wymagające większej skali.

              Władysław Gruszczyński był również aktywny w Stowarzyszeniu Twórców Ludowych. W latach 1980–1983 przewodniczył Głównej Komisji Rewizyjnej, kierował Oddziałem Radomskim, a następnie, w latach 1983–1989,  był prezesem Zarządu Głównego Stowarzyszenia. Dążył m.in. do zapewnienia warunków, w których twórcy mogliby kontynuować tradycyjne rzemiosło i mieć  dochody ze sprzedaży swoich prac.

              Władysław Gruszczyński został uhonorowany Nagrodą im. O. Kolberga. 

              Zmarł w 2011 roku. Pozostawił dorobek, w którym dokumentacja dawnej obyczajowości wiejskiej łączy się z indywidualnym spojrzeniem na człowieka, religię i przemiany społeczne. Jego rzeźby zachowują pamięć o zajęciach, przedmiotach i zwyczajach, które stopniowo znikały z codziennego życia, a jednocześnie pokazują, jak tradycyjna sztuka ludowa może stać się świadomym sposobem opowiadania o przeszłości.

              ŹRÓDŁA

              • Katarzyna Kraczoń, Władysław Gruszczyński (1935–2011), ZGSTL.pl (Stowarzyszenie Twórców Ludowych
              • Władysław Gruszczyński. Rzeźbiarz z Radomia (aut. J.G.S.), Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu.
              • Katalog wystawy jubileuszowej twórczości Władysława Gruszczyńskiego, Muzeum Wsi Radomskiej, 1983 

              STANISŁAW ŚLAŻYŃSKI

              1912-1989

              Urodził się w Stanisławicach pod Kozienicami i tam spędził większość życia. Osiągnął mistrzostwo w rzeźbieniu ptaków i zwierząt, a jego zmysł obserwacji, fascynacja przyrodą i zycie,  sprawiły, że nazywany był „Świętym Franciszkiem Puszczy Kozienickiej”
              Zainspirowany przez wuja Stanisława Wójcika, rzeźbiarza w kamieniu. Przez dekady było to jednak zajęcie poboczne — utrzymywał się z gospodarstwa rolnego i warsztatu szewskiego po ojcu, prowadził też przez pewien czas młyn wietrzny. Wojnę spędził w kampanii wrześniowej, a potem w konspiracji (Bataliony Chłopskie, Armia Krajowa).

              Ważnym epizodem młodości było poznanie Leona Kudły ze Świerży Górnych, cenionego rzeźbiarza ludowego, który poprosił go o wyrzeźbienie figury Chrystusa Króla — dzięki temu Ślażyński poznał bliżej jego surowy, monumentalny styl rzeźbienia ptaków i zwierząt, do którego sam później nawiązał.

              Do lat 70. pozostawał twórcą anonimowym, rzeźbiąc głównie dla siebie i bliskich. Zwrot przyniosło zainteresowanie innego rzeźbiarza, Grzegorza Szewczyka — w 1976 roku prace Ślażyńskiego pokazano po raz pierwszy w Domu Kultury w Kozienicach, rok później „odkryli” go etnografowie, a w 1978 roku duża wystawa w Powiatowym Domu Kultury przyniosła mu prawdziwe uznanie. Otoczony odtąd opieką Muzeum Wsi Radomskiej, poszerzył repertuar o sceny biblijne, patriotyczne i wiejskie, choć do dziś kojarzony jest przede wszystkim jako „rzeźbiarz ptaków” — znał je z imienia i oddawał w barwnych, dobrze proporcjonowanych rzeźbach.

              Otrzymał m.in. Nagrodę im. Jana Pocka (1983), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1986) i Nagrodę im. Oskara Kolberga (1988). Zmarł na zawał serca 27 stycznia 1989 roku, pochowany w Kozienicach. Największy zbiór jego rzeźb znajduje się w Muzeum Wsi Radomskiej.

              ŹRÓDŁA

              • Nagroda im. Oskara Kolberga (nagrodakolberg.pl)
              • Muzeum Wsi Radomskiej
              • Echo Dnia Radomskie
              • Nestorzy sztuki ludowej ziemi radomskiej : Stanisław Denkiewicz, Antoni Jopkiewicz, Stefan Ślażyński, oprac. M. Jurecka, wyd. Muzeum Wsi Radomskiej, 1985.
              ANTONI JOPKIEWICZ

              1912-1992

              Urodził się w Skaryszewie i całe życie był z nim związany.  Z zawodu był stolarzem. Jego rodzina wywodziła się ze Sławna — jak sam wspominał, jego przodkowie byli kowalami od pokoleń; gdy w okolicy Skaryszewa, otoczonej dworami, zabrakło kowala, sprowadzono tam jego dziadka, który prowadził zamożny warsztat kowalski zatrudniający ośmiu pracowników.

              Malarstwem zajął się stosunkowo późno — dopiero po przejściu na rentę w 1962 roku. Nagle mając dużo wolnego czasu, nie bardzo wiedział, co z nim zrobić; wtedy właśnie odżyły w nim dawne, uśpione dotąd zainteresowania i marzenia o malowaniu. Przez pierwszy rok malował niewielkie, kameralne akwarele o bardzo różnorodnej tematyce, po czym przeszedł na farby olejne. Publicznie swoją twórczość pokazał po raz pierwszy w 1976 roku, na wystawie w Gminnym Ośrodku Kultury w Skaryszewie. Najchętniej malował pejzaże i obrazy o tematyce wiejskiej — urzekała go przyroda i życie wsi; jego prace bywają dziś czytane nie tylko jako dzieła sztuki, ale i jako swoisty dokument opowiadający o dawnej wsi radomskiej. Za oryginalną, indywidualną twórczość malarską uznawany był za jedną z ciekawszych postaci w polskim malarstwie nieprofesjonalnym, a w dorobku miał liczne nagrody w konkursach regionalnych i ogólnopolskich.

              Poza malarstwem Jopkiewicz chętnie opowiadał o własnym życiu i rodzinnej historii — poświęcony mu obszerny wywiad, opublikowany w kwartalniku Stowarzyszenia Twórców Ludowych „Twórczość Ludowa” w 1989 roku, dotyka też, obok wątków rodzinnych, osobistych, poruszających wspomnień — między innymi rozstania z ukochaną kobietą, do którego doszło, jak wspominał, wskutek decyzji „urzędowej”, oraz decyzji o przekazaniu własnego gospodarstwa rolnego. Ze względu na fragmentaryczny dostęp do tego materiału (patrz uwagi niżej) nie sposób jednak rzetelnie zrekonstruować pełnego przebiegu tych wydarzeń ani osadzić ich precyzyjnie w chronologii jego życia.

              Zmarł w 1993 roku. Jego twórczość wraz z dorobkiem Stanisława Denkiewicza i Stefana Ślażyńskiego prezentowana była na wystawie Muzeum Wsi Radomskiej „Nestorzy sztuki ludowej ziemi radomskiej”, a pojedyncze prace – również już po jego śmierci – pokazywano na kolejnych wystawach zbiorowych poświęconych sztuce ludowej regionu radomskiego, m.in. na wystawie „Koń w sztuce ludowej” w 2024 roku.

              ŹRÓDŁA

              • Kwartalnik Stowarzyszenia Twórców Ludowych „Twórczość Ludowa”, R. IV, Nr 1 (10) 1989, teatrnn.pL
              • Nestorzy sztuki ludowej ziemi radomskiej : Stanisław Denkiewicz, Antoni Jopkiewicz, Stefan Ślażyński, oprac. M. Jurecka, wyd. Muzeum Wsi Radomskiej, 1985
              • Koń w sztuce ludowej, Echo Dnia Radomskie (2024)
              WITOLD WYPCHŁO

              Ur. 1968
              Rzeźbiarz związany zawodowo i prywatnie z Lipskiem.

              POoświęca a się rzeźbiarstwu, w które wprowadził się całkowicie samodzielnie, bez formalnego przygotowania artystycznego. Z upływem lat jego dzieła nabierały coraz większej dojrzałości i precyzji wykonania. Tematyka, którą podejmuje w pracowni, bywa różnorodna, jednak dominują w niej wątki religijne. Źródłem inspiracji są dla niego wrażenia zebrane podczas wielu podróży.

              Wszystkie realizacje powstają w sposób rękodzielniczy, zazwyczaj z drewna lipowego. Ich niepowtarzalność wynika z faktu, że twórca angażuje w każdą z nich osobiste emocje i wewnętrzne przeżycia. Dzięki temu jego dorobek zyskał przychylne przyjęcie w kręgu bliskich i znajomych, co przynosi mu głęboką satysfakcję z podejmowanej pracy.

              ZYGMUNT ŻAK

              Ur. 1953

              Zygmunt Żak, urodził się w okolicach Odechowa. Należy do twórców niezwykle wszechstronnych, bo jego działalność obejmuje tak sztukę ludową, jak i muzykę. W jego dorobku szczególne miejsce zajmuje rzeźba w drewnie, rozwijana samodzielnie i oparta na obserwacji otaczającego świata oraz zainteresowaniu tradycją regionu radomskiego.

              Zainteresowanie drewnem pojawiło się u niego już we wczesnej młodości. Duże znaczenie miało otoczenie, w którym dorastał — jego ojciec zajmował się stolarstwem, dzięki czemu mógł poznawać materiał i sposoby jego obróbki. Początkowo wykonywał proste przedmioty, a z czasem zaczął podejmować własne próby rzeźbiarskie. Ważnym momentem w rozwijaniu tej pasji była służba wojskowa w Dęblinie w 1975 roku. Jak podaje artykuł Krystyny Piotrowskiej opublikowany w 2007 roku, jedną z pierwszych rzeźb artysty przedstawiających postać ludzką był rzymski gladiator.

              Tematyka prac Zygmunta Żaka jest szeroka. Tworzy przedstawienia ptaków i innych zwierząt, postaci związanych z religią, a także sceny ukazujące dawne zajęcia i codzienność mieszkańców wsi. W jego dorobku znajdują się również drewniane zabawki. Poszczególne realizacje nawiązują do świata tradycji, obserwacji życia oraz pamięci o dawnych zwyczajach. Artysta wykorzystuje drewno do przedstawiania zarówno konkretnych postaci, jak i motywów zaczerpniętych z otaczającej go rzeczywistości.

              Rzeźba nie wyczerpuje zainteresowań Zygmunta Żaka. Istotną częścią jego aktywności jest muzyka. Gra na różnych instrumentach, a jego zainteresowania obejmują również niekonwencjonalne sposoby wydobywania dźwięków. Ta muzyczna pasja towarzyszy mu równolegle z pracą twórczą i stanowi ważny element jego artystycznej osobowości.

              Prace Żaka były prezentowane na wystawach indywidualnych i zbiorowych. W 1993 roku otrzymał III nagrodę w konkursie „Współczesna rzeźba ludowa” organizowanym przez Stowarzyszenie Twórców Ludowych w Lublinie. W 1999 roku został wyróżniony w konkursie „Ptak – Zabawka” w Bielsku-Białej, a w 2010 roku otrzymał wyróżnienie w konkursie „Wizerunek Chopina i braci Kolbergów”, zorganizowanym przez Muzeum Wsi Radomskiej. Jego prace pokazywano między innymi w ramach wystaw „Ptaki na pięciolinii” w Radomiu oraz „Zwiastuny wiosny” w Warszawie.

              Zygmunt Żak jest wieloletnim członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych. 

              ŹRÓDŁA

              • Zygmunt Żak, Mazowiecki Szlak Tradycji.
              • Zygmunt Żak (aut. J.G.S.), Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu;
              • Zygmunt Żak, ZGSTL.pl (Stowarzyszenie Twórców Ludowych)
              • Zygmunt Żak, Festiwal Re:tradycja – Jarmark Jagielloński.
              • Ave Gość Radosmski, nr 31/68, 5 sierpnia 2007.
              WINCENTY FLAK

              1870–1943

              Rzeźbiarz ludowy i snycerz-samouk związany z Zielonką Nową koło Zwolenia. Tworzył przede wszystkim w drewnie, wykonując rzeźby religijne, patriotyczne i przedmioty użytkowe.

              Wincenty Flak urodził się w 1870 roku w Nowej Wsi w parafii Świerże Górne. Był synem Antoniego Flaka i Agnieszki z domu Żak. W 1880. latach rodzina przeniosła się do Zielonki Nowej pod Zwoleniem, z którą artysta pozostał związany do końca życia. Miał jedynie podstawowe wykształcenie. Umiejętności rzeźbiarskie zdobywał samodzielnie.

              Wczesne prace Flaka związane były przede wszystkim z tematyką religijną. W jego dorobku znalazły się między innymi krzyże, figury, elementy ołtarzy i kapliczki. Z czasem zaczął wykonywać także kompozycje o tematyce historycznej i patriotycznej, przedmioty użytkowe, meble oraz instrumenty muzyczne. Jego prace powstawały głównie w drewnie lipowym.

              Flak prezentował swoje prace na wystawach rolniczo-przemysłowych. W 1911 roku został nagrodzony w Kozienicach, a w kolejnych latach uczestniczył między innymi w wystawach w Radomiu i Staszowie. Prace rzeźbiarza zwróciły uwagę prasy i środowisk zainteresowanych sztuką ludową. W 1939 roku jego twórczości poświęcono artykuł w czasopiśmie „Orli Lot”.

              Istotną część jego dorobku stanowiły przedstawienia o charakterze patriotycznym. Flak wykonywał wizerunki Józefa Piłsudskiego i Ignacego Mościckiego, godła państwowe oraz kompozycje odnoszące się do odzyskania przez Polskę niepodległości. Do zachowanych prac należą między innymi dzieła związane z Piłsudskim oraz godłem Polski. Część obiektów znajduje się obecnie w zbiorach muzealnych, inne pozostały w kolekcjach prywatnych.

              W 1918 roku prasa informowała o przekazaniu cesarzowi Karolowi I i jego żonie Zycie wykonanych przez Flaka drewnianych tronów z ich wizerunkami. Okoliczności powstania i przekazania tego daru są przedmiotem badań i nie wszystkie szczegóły wydarzenia zostały jednoznacznie ustalone.

              Flak utrzymywał kontakty z przedstawicielami życia publicznego II Rzeczypospolitej. Zachowała się między innymi dokumentacja fotograficzna jego spotkania z prezydentem Ignacym Mościckim. Jego twórczość patriotyczna była jednym z powodów, dla których z czasem zaczęto postrzegać go nie tylko jako lokalnego rzeźbiarza, ale również jako twórcę dokumentującego wyobrażenia i symbole ważne dla mieszkańców regionu.

              Rzeźbiarz prowadził gospodarstwo i utrzymywał rodzinę. Był trzykrotnie żonaty. Miał dziesięcioro dzieci, z których sześcioro osiągnęło wiek dorosły. Część członków jego rodziny była później związana zawodowo z Radomiem i miejscowym przemysłem.

              W okresie okupacji niemieckiej Flak nadal mieszkał w Zielonce Nowej. W zachowanych materiałach dotyczących jego życia odnotowano również wydarzenia związane z represjami okupanta wobec jego rodziny. Szczególnie kontrowersyjny jest epizod dotyczący wykonania przez Flaka ołtarza zawierającego motyw swastyki. Według ustaleń współczesnych badaczy obiekt ten miał zostać przekazany władzom niemieckim w związku ze staraniami o uwolnienie zatrzymanych członków rodziny.

              Wincenty Flak zmarł 17 czerwca 1943 roku. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Zwoleniu.

              Przez wiele lat jego twórczość pozostawała znana przede wszystkim lokalnej społeczności i rodzinie. Zainteresowanie badaczy wzrosło w XXI wieku. Ważną rolę w dokumentowaniu jego dorobku odegrało Muzeum Regionalne w Zwoleniu. W latach 2023–2024 przeprowadzono tam projekt poświęcony życiu i twórczości artysty, którego rezultatem była publikacja „Wincenty Flak (1870–1943) – rzeźbiarz z Zielonki Nowej”, wydana w 2024 roku pod redakcją Katarzyny Madejskiej i Katarzyny Smyk. Książka zawiera między innymi opracowanie biograficzne oraz katalog zachowanych i niezachowanych dzieł Flaka.

              Twórczość Wincentego Flaka jest obecnie analizowana jako przykład polskiej sztuki ludowej XX wieku. Badacze zwracają uwagę zarówno na religijny i patriotyczny charakter jego prac, jak i na sposób, w jaki artysta wykorzystywał inskrypcje, symbole oraz wzory zaczerpnięte z otaczającej go kultury.

              ŹRÓDŁA:

              • Katarzyna Madejska, Katarzyna Smyk (red.), Wincenty Flak (1870–1943) – rzeźbiarz z Zielonki Nowej, Muzeum Regionalne w Zwoleniu / Wydawnictwo Muzyczne Polihymnia, Zwoleń–Lublin 2024. 
              • Paweł Madejski, „Wincenty Flak: życie i twórczość”, w: Wincenty Flak (1870–1943) – rzeźbiarz z Zielonki Nowej, 
              • Muzeum Regionalne w Zwoleniu – materiały projektu „Wincenty Flak – pomiędzy religijnością a patriotyzmem”

              WŁADYSŁAW GUBAŁA

              Urodził się w Oblekoniu w Kieleckiem, a od 1951 roku był związany na stałe z Radomiem, gdzie mieszkał. Z wykształcenia socjolog. Działał społecznie, angażował się też politycznie.  Zamiłowanie do majsterkowania w drewnie — jako chłopiec strugał piszczałki, kołatki i inne przedmioty towarzyszące wiejskiej obrzędowości — wyniósł z domu rodzinnego, jednak do rzeźby trafił dopiero w dojrzałym wieku i za sprawą przypadku: w 1978 roku, podczas rehabilitacji po amputacji nogi w Konstancinie, w pracowni ceramicznej ośrodka wykonał swoje pierwsze prace. Po powrocie do Radomia zyskał wsparcie i praktyczne wskazówki etnografa Stefana Rosińskiego oraz pracowników Muzeum Wsi Radomskiej i Muzeum Okręgowego, co pozwoliło mu rozwinąć tę pasję na poważnie — już w kwietniu 1979 roku pokazał swoje pierwsze rzeźby na indywidualnej wystawie w Radomskim Towarzystwie Muzycznym.

              Rzeźbił w glinie kaolinowej, malując ją przed wypaleniem tak, by uzyskać jedno- lub wielokolorowe figury. Punktem wyjścia dla większości jego prac pozostała bezpośrednia znajomość wiejskiego życia — trudu pracy na roli, gospodarskich obrzędów i tradycji lokalnej społeczności — a dopełnieniem tego nurtu były rzeźby o tematyce religijnej, inspirowane też jego osobistym zainteresowaniem religioznawstwem, oraz kompozycje poświęcone historii i kulturze regionu radomskiego. Za jego najciekawsze dzieło uznawano trzydziestoelementową, wielopostaciową kompozycję „Ścięcie śmierci w Jedlińsku”, przedstawiającą dawny ludowy obrzęd. Sam artysta podkreślał, że choć niektórzy nie zawsze klasyfikowali jego prace jako rzeźbę ludową, świadomie rozwijał tę tematykę we własnej, bardziej realistycznej stylistyce.

              ŹRÓDŁA

              • Rzeźby ceramiczne Władysława Gubały, Jurecka, Małgorzata. Oprac. ; Rosiński, Stefan (1949- ). Oprac., katalog wystawy, Wyd. Muzeum Wsi Radomskiej, 1988.

              STANISŁAW DENKIEWICZ

              1913–1990

              Rzeźbiarz ludowy związany z Jedlnią Kościelną i ziemią radomską. Tworzył głównie w drewnie, wykonując rzeźby religijne, sceny rodzajowe, przedstawienia historyczne oraz prace o tematyce patriotycznej.

              Stanisław Denkiewicz urodził się 28 listopada 1913 roku w Suchej w Puszczy Kozienickiej. Pochodził z rodziny chłopskiej. W młodości zamieszkał w Zielonce Nowej, a później związał swoje życie z Jedlnią Kościelną. Miał podstawowe wykształcenie. Zainteresowanie rzeźbą pojawiło się u niego już w dzieciństwie. Podczas pasienia bydła wykonywał z drewna niewielkie figurki ptaków i zwierząt. Z czasem zaczął również robić przedmioty użytkowe, między innymi pudełka, papierośnice, laski i ramki.

              Pierwsze doświadczenia z rzeźbą religijną zdobywał za namową miejscowego duchownego. Wykonywał krucyfiksy oraz inne przedmioty związane z kultem religijnym. Podczas służby wojskowej przygotował także składany ołtarz polowy.

              Rozwój jego zainteresowań artystycznych został przerwany przez obowiązki rodzinne i gospodarskie. Przez wiele lat rzeźbił niewiele. Do systematycznej pracy twórczej powrócił dopiero w drugiej połowie lat sześćdziesiątych, mając już ponad pięćdziesiąt lat. W rozwijaniu działalności pomógł mu między innymi etnograf Stefan Rosiński. Z czasem jego prace zaczęły interesować muzea, galerie i kolekcjonerów.

              Denkiewicz należał do grona twórców związanych z polską sztuką ludową drugiej połowy XX wieku. Jego rzeźby wyróżniają się uproszczonym modelunkiem postaci, statycznością przedstawień i charakterystycznymi, skupionymi twarzami. Część prac pozostawiał w naturalnym kolorze drewna, inne pokrywał polichromią. W jego dorobku znajdują się zarówno pojedyncze figury, jak i płaskorzeźby oraz bardziej rozbudowane kompozycje.

              Tematyka jego prac była szeroka. Obok przedstawień religijnych wykonywał sceny związane z życiem mieszkańców wsi, postacie historyczne, wydarzenia z dziejów Polski oraz kompozycje patriotyczne. Jego dorobek obejmuje również prace o charakterze użytkowym.

              Twórczość Denkiewicza szybko wyszła poza środowisko lokalne. Jego rzeźby trafiały do muzeów i kolekcji w Polsce, a także za granicą. W 1987 roku Muzeum Wsi Radomskiej przygotowało indywidualną wystawę „Stanisław Denkiewicz i jego rzeźby”. Towarzyszył jej katalog opracowany przez Romualda K. Bochyńskiego. Publikacja pozostaje jednym z ważniejszych materiałów dotyczących artysty.

              Dzieła Denkiewicza były prezentowane również poza Polską. W 2016 roku w Kunsthalle Recklinghausen pokazano blisko dwadzieścia jego prac w ramach wystawy poświęconej polskiej sztuce naiwnej. Organizatorzy zwracali uwagę na podobieństwa jego stylu do twórczości Jana Lameckiego, wskazując między innymi na statyczne sylwetki i charakterystyczny sposób przedstawiania twarzy.

              Denkiewicz był członkiem Stowarzyszenia Twórców Ludowych i współpracował z Cepelią oraz Desą. Jego prace znajdują się w zbiorach muzealnych i kolekcjach prywatnych.

              Za działalność artystyczną i społeczną otrzymał między innymi Złoty Krzyż Zasługi (1964), odznakę „Zasłużony Działacz Kultury” (1971), Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski (1979), Dyplom Honorowy Ministra Kultury i Sztuki (1979), Ogólnopolską Nagrodę Artystyczną im. Jana Pocka (1980) oraz Nagrodę im. Jana Kochanowskiego (1980).

              Stanisław Denkiewicz zmarł w 1990 roku. Pozostawił dorobek, który dokumentuje zarówno tradycyjne motywy polskiej rzeźby ludowej, jak i zainteresowanie historią, religią oraz tematyką patriotyczną. Jego twórczość jest obecna w zbiorach muzealnych i pozostaje przedmiotem zainteresowania badaczy sztuki ludowej XX wieku.

              ŹRÓDŁA

              • Romuald K. Bochyński, Stanisław Denkiewicz i jego rzeźby, Radom 1987, katalog wystawy Muzeum Wsi Radomskiej 
              • Archiwum Stowarzyszenia Twórców Ludowych w Lublinie, teczka osobowa Stanisława Denkiewicza 
              • Związek Stowarzyszeń Twórców Ludowych, biogram Stanisława Denkiewicza 

              CERAMICY IŁŻECCY

              W 2025 r. realizowaliśmy projekt poświęcony Ceramice Iłżeckiej i jej przedstawicielom. Możesz o nich poczytać tutaj
              Zapraszamy także do zakładki projektowej, w której jest mowa o tym zjawisku, scenariusze oraz mapa.

                Podcast - rozmowa z Radosławem Koniarzem

                przez Fundacja Nova Perspektywa

                Podcast - rozmowa z Agnieszką Sygut

                przez Fundacja Nova Perspektywa

                Podcast - rozmowa z Adrianem Szarym

                przez Fundacja Nova Perspektywa

                Współpracujesz przejrzyście? Jeśli tak – zapraszamy.

                Przejdź do treści